Patrzysz na wiadomości znalezione dla frazy: adopcja zagraniczna adopcja

Kobiety polskie nabiora odwagi w obronie swoich praw.

 

Z jednej strony wg jego poglądów skazuje kobietę na kalectwo w imię
pewnych zasad.


posłuchaj, ty debilny skurwysynu.
jak widzisz nie jest kaleką i nie została kaleką.
jak widzisz córka ma 6 lat i jest bardzo ładna, a mogła być już śmieciem w
ścieku.
jak widzisz, pani wyłudzaczka potrafi sobie z nią poradzić i to dobrze.
jak widzisz, pani tysąc pięćset, potrafi sobie nieźle poradzić i z sądami,
nawet zagranicznymi, więc nie jest jakaś inwalidką i to bezradną.
więc durnym skurwysynem jesteś ty, i ten kto jej pomaga w wyłudzaniu kasy.
powinni ją zamknąć a dzieci oddać do adopcji.

moon

 » 

Kobiety polskie nabiora odwagi w obronie swoich praw.

| Z jednej strony wg jego poglądów skazuje kobietę na kalectwo w imię
| pewnych zasad.

posłuchaj, ty debilny skurwysynu.
jak widzisz nie jest kaleką i nie została kaleką.
jak widzisz córka ma 6 lat i jest bardzo ładna, a mogła być już śmieciem w
ścieku.
jak widzisz, pani wyłudzaczka potrafi sobie z nią poradzić i to dobrze.
jak widzisz, pani tysąc pięćset, potrafi sobie nieźle poradzić i z sądami,
nawet zagranicznymi, więc nie jest jakaś inwalidką i to bezradną.
więc durnym skurwysynem jesteś ty, i ten kto jej pomaga w wyłudzaniu kasy.
powinni ją zamknąć a dzieci oddać do adopcji.


Amen
xc

Rodziny zastepcze w Niemczech dla poskich dzieci



| Powiedz mi jakie sa powody wyboru dziecka uposledzonego ?


Witam
Mam znajomych w niemczech, ktorzy nie moga miec dzieci...
(obydwoje pochadza z Polski)
Kiedy dowiadywali sie o mozliwosc adopcji dziecka z Polski
(jest jakas instytucja ktora sie tym zajmuje) pani poinformowala
ze owszem jest mozliwosc adopcji z tym ze musza sie liczyc z tym, ze
dziecko moze byc chore (uposledzone)
I w zasadzie tylko takie dzieci sa przewidywane do adopcji zagranicznej
ze wzgledu na lepsza opieke medyczna
Ale to bylo z 1,5 roku temu wiec moze sie cos zmienilo....

Pozdrawiam
Jarek

Rodziny zastepcze w Niemczech dla poskich dzieci




| Powiedz mi jakie sa powody wyboru dziecka uposledzonego ?

Witam
Mam znajomych w niemczech, ktorzy nie moga miec dzieci...
(obydwoje pochadza z Polski)
Kiedy dowiadywali sie o mozliwosc adopcji dziecka z Polski
(jest jakas instytucja ktora sie tym zajmuje) pani poinformowala
ze owszem jest mozliwosc adopcji z tym ze musza sie liczyc z tym, ze
dziecko moze byc chore (uposledzone)
I w zasadzie tylko takie dzieci sa przewidywane do adopcji zagranicznej
ze wzgledu na lepsza opieke medyczna
Ale to bylo z 1,5 roku temu wiec moze sie cos zmienilo....


Jestem zdziwiony ze adopcje zagraniczne dotycza tylko dzieci
niepelnosprawnych.
Slyszalem o co najmniej kilku przypadkach zagranicznych adopcji, ale
dzieci byly zdrowe.

Poza tym taka selekcja jest co najmniej dziwna.

 » 

Atak policji na gabinet/y ginekologiczny/e dokonujacy aborcji

Polskie prawo adopcyjne niestety nie jest zbyt sprawne (jak to nasze prawo).
Jezeli stopien trudnosci przeprowadzenia procedury adopcji "poskiego"
dziecka przez obywateli Polski przyjac za 1, to wskaznik ten dla obywateli
innych krajow wzrasta co najnmiej dziesieciokrotnie.


I bardzo dobrze.
Niech ten wskaznik wzrosnie do 1000.

Adopcja zagranjiczna to dla obcokrajowca czysty zysk.
Urodzenie i wychowanie dziecka do 3 roku zycia kosztuje
do 100.000 $ ( rezygnacja z pracy, opieka lekarska itd. koszt opiekunki)

a tak te 100.000 $ jest w kieszeni a dziecko kupione w sklepie.

Jak zagraniczne adopcje to jedynie gdy przeznacza po te 100.000 $
na rozwoj domow dziecka w Polsce.

CT


pytanie


Jasne, tylko, ze praktyka poki co znajduje sposoby
na ominiecie restrykcyjnego prawa. Poczytalam sobie
wypowiedzi osob, z roznych stanow USA,
ktore jak wiadomo powszechnie "stanowia 51
systemow prawnych", a ktore
adoptowaly dzieci zza granicy.


1) Nie widze zwiazku. Jesli adoptowaly dzieci za granica, to
adopcja nastapila za granica, nie w Stanach, wiec nie bardzo
rozumiem co do ich sytuacji ma prawo w Stanach. Adopcji
zagranicznej mozna dokonac rowniez w Polsce, ale zadna
jednoplciowa para nie zostanie w ten sposob z punktu
widzenia prawa rodzicami. Adopcja zagraniczna ma swoje
zalety, ale "obejscie restrykcyjnego prawa" bynajmniej nie
jest jedna z nich.

2) Adoptowaly dzieci za granica wspolnie?? A to ciekawostka
bo konwencja genewska zezwala na wspolna adopcje wylacznie
malzenstwom, a osoby zawodowo zajmujace sie adopcja
zagraniczna przez gejow, ktore mialem okazje dotychczas
wysluchac, zwykle klada nacisk na to, zeby przy adopcji
zagranicznej wrecz ukrywac swoj homoseksualizm. Wspolna
adopcja zagraniczna przez pare jednoplciowa o ile wiem
mozliwa jest obecnie wylacznie ze Szwecji i to od bardzo
niedawna. A jesli nie adoptowaly dziecka wspolnie, tylko
adoptowala je jedna z partnerek , choc beda wychowywac
wspolnie, to nie jest to nic nadzwyczajnego, jak juz

takiej adopcji zabrania jest Floryda i takiej adopcji mozna
dokonac rowniez w Polsce.

robin

pytanie


| Czytalam, ze pary adoptuja dzieci zza granicy, nie za
granica
To to samo.

Nie, adopcja zagraniczna jest w Stanach dosc popularna, ale
jest wlasnie tym - adopcja zagraniczna. Zeby takie dziecko
adoptowac, fizycznie sie jedzie do obcego kraju i przez


A jesli dziecko ma obywatelstwo ameryk. i mieszka w stanach to tez jada za
granice zeby poprzebywac?

jest "obejsciem restrykcyjnego prawa"


Obejsciem w sensie, ze bez zabiegu adoptowania "na raty" sie nie da.

Jak znajde zrodlo z ktorego czytalam te wypowiedzi to wysle.

Athel

i co wy na to?

bubu zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami:

Biznesmen traci. Zostaje okradziony. Mamy do czynienia z ofiara
przestępstwa.
Kto jest ofiara w Chinach?


 Organizacje działające na rzecz zalegalizowania adopcji, w tym
zagranicznych, przez pary homoseksualne.
  Jeśliby ktoś taki jak szymon to zrobił a potem to by się wydało i
poszło w media...uuuu...mieliby na gejów haka że hej...
  Poza tym przestrzeganie prawa jest dla mnie dość minimalnym
wymaganiem...jeśli usprawiedliwiasz sytuacją łamanie prawa to w takim
razie moim zdaniem Szymnon powinien załatwić sobie dziecko w
polsce...może jest tu ktoś odpowiednio skorumpowany...przecież nikt nie
traci...

   Rozumiem twoje spojrzenie ale nie mógłbym się z nim zgodzić, ze
względu na moje przekonania o sensowność prób legalizacji adopcji
zamiast posuwania sie do wykorzystywania korupcji panującej np. w
Chinach.

Jak rozwiązać problem niskiego przyrostu naturalnego?

Wichuro, nie wiem po co te kombinacje, wystarczayłoby po prostu zniesc obowiazek ubezpieczeń emerytalnych.

Ja wiem? W tym wariancie jest bezpośredni przymus posiadania dzieci i to jest jego zaleta! Każdy z nas chyba chciałby mieć dzieci, a gdyby to jeszcze pieniądze przynosiło... Jakby nie patrzył to ja w pomyśle samo dobro widzę, ot choćby np. dla par niemogących mieć dzieci korzystnym rozwiązaniem byłaby adopcja i w ten sposób sieroty miałyby rodziny! Dodatkowo jeszcze pewnie z idei ucieszyliby się przeciwnicy sprowadzenia do Polski zagranicznych pracowników!
Temat poruszyłem też w Salonie24 -> http://spitfire.salon24.pl/16327,index.html

PS O ekonomi etc. nie mam w zasadzie zielonego pojęcia - ja tylko myślę zawsze trochę niestandardowo... więc może ktoś kto to pojęcie ma, mógłby poszukać jakiś minusów w pomyśle i ewentualnie się nad nimi zastanowić!

PPS Jak nas będzie 120 milionów to mało kto nam podskoczy i to w każdej dziedzinie!

Nasza droga...oby była szczęśliwa... cz.II

gobaj, i jak z ta wizytą? już po czy jeszcze czekacie? czyli jak tylko zakwalifikujecie się to potem tylko czekac na telefon? ale zazdroszczę, u nas jeszcze długa droga

..my na chwilę obecną zbieramy informacje o adopcji zagranicznej bo tu jest podobno ciężko adoptować malucha

ile czasu po operacji?

Adam, choroby dziedziczne to moze mieć i Twoje "rodzone dziecko". Że trzeba powiedzieć, to jasne, ale że niepodobne do rodziców, to co z tego? W adopcji liczy się coś zupełnie innego i tak naprawdę tez o co inego chodzi. Jak będziesz miał okazję odwiedź dom dziecka i dla kontrastu wioskę dziecięcą, albo rodzinkowy dom dziecka, a przekonasz się, że to o czym mowisz ma niewielkie znaczenie w praktyce. Szukanie rodziców i jakieś podobne dramaty to nie reguła, a raczej wyjątki, pokazywane w serialach na dokładkę, żeby akcja była wartka
A problemowe to jest jak para nie może mieć dziecka i stara się o adopcję, ale nie może często wziąć dziecka, bo rodzice biologiczni nie są pozbawieni praw i to jest problemowe, wszystko inne, jak podobieństwo, choroba(chore dzieci sa tez adoptowane, coprawda częściej są to adopcje zagraniczne, ale są niemniej jednak) nie mają wtedy aż takiej wagi.

Adopcje zagraniczne

Do adopcji zagranicznych zwykle kwalifikowane są dzieci:
- które mają bardzo liczne rodzeństwo - bo niestety Polaków nie jest stać na adopcję np. 7 rodzeństwa. Rodzice adopcyjni nie dostają żadnego wsparcia finansowego od pomocy społecznej.
- z wadami genetycznymi, bardzo chore, których leczenie jest kosztowne, które potrzebują stałej opieki, przykre to jest - ale takich dzieci w Polsce nikt nie chce, bo albo nie ma kasy na leczenie, albo po prostu nie chce mieć chorego, upośledzonego dziecka. A za granicą takie dzieci znajdują i dom i pomoc w leczeniu. Fakt, dużo zależy od pieniędzy i od tego jakie warunki do leczenia ma kraj.

Polityka ogólnie

Jak to jest z Wami, uczniami, naszej szkoły - interesujecie się chociaż trochę polityką?
Ja muszę powiedzieć, że bardzo i nawet wiążę z tym swoją przyszłość. Kto wie, może będę kiedyś marszałkiem sejmu albo ministrem spraw zagranicznych? Zapytam też o poglądy, i może zaczniemy jakąś dyskusję (uwielbiam to!) bo jakoś nie wiem od czego by tu zacząć.

No cóż, kłania się tolerancyjny i nie ograniczający niczyjej wolności skrajny liberał, wręcz libertarianin. Co się z tym wiąże? Wolność, tolerancja, legalizacja np. aborcji albo adopcji dla par homoseksualnych, swobodne wypowiadanie swoich poglądów etc.

No, teraz szukam jakiegoś konserwatysty do dyskusji ;)

Polityka

a jako zatwardziały przeciwnik PO bede teraz rozliczał Tuska z każdego słowa przez niego wypowiedzianego

Stosujesz tą samą zasadę do polityków PiS czy po prostu nie lubisz PO a reszta może już pleść co im ślina na język przyniesie ?


I Tak stosuje tą zasadę do wszystkich partii
Napewno nie zapomnę tych 3 milionów nie wybudowanych mieszkań ,podsłuchów itp
Ale nie będe też krył swojej jako takiej niechęci do tuska .Kaczyński też rzucał słowa na wiatr tego nie da sie ukryć ale w moim przekonaniu teraz w Polsce jest lepiej.Moi przyjaciele nareszcie znaleźli pracę , mój ojciec więcej zarabia bo teraz jest popyt na wegiel i nagle jego kopalnia za rządów kaczyńskiego zaczeła przynosić zyski (kopalnia która nie jest sprywatyzowana i jest państwowa warto dodać )sld chciało ja sprywatyzować ale już nie zdążylo .
A i jeszcze jedno sprawy moralno religijne zobaczycie że za 4 lata zatracimy naszą świadomość narodową i będzie tak jak w tej jakże nowoczesnej europie że pary homoseksualne będą żyły w zalegalizowanych związkach a co gorsza pary te będą mogły adoptować dzieci .Ja już jednak wolę tą "zaściankową parafie" .
Już nie będe mówił o Polityce zagranicznej bo to poprostu będzie podcieranie tylnej dolnej części ciała niemcą itp. Wystarczyło troche poczytać jak sie juz niemcy cieszą że cytuję "Polska nie będzie juz sprawiała kłopotu" .Tyle

Bóg, honor, OJCZYZNA!!!

Od kąd Polska wstąpiła do Unii Europejskiej w moich oczach bardzo się osłabiła i straciła wszelkie podstawy do tego aby Ją szanować.
Latami Polacy walczyli o niezależność a teraz sami i świadomie podpisali dokument zezwalający na zależność.
Nie nazywamy się już Rzeczpospolitą Polską, tylko krajem unijnym.
Niegdyś głosiliśmy hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna". Teraz jest wolność, równość, braterstwo. Jakby nie patrzeć jest to zupełne przeciwieństwo.

Wolność:
Zależy jak na to patrzeć, bo jeśli chodzi o wolność wyznania czy słowa jest to dobre określenie. Jeśli jednak chodzi o legalizację narkotyków czy związków homoseksualnych, które w krótkim czasie doprowadziłyby do rychłej legalizacji adopcji wśród homoseksualistów to raczej nie jest to dobry pomysł.

Równość:
Zupełna przeciwność słowa "Honor". Staniemy się krajem nie wyróżniającym się kulturą, mentalnością czy językiem. Od kąd jesteśmy w unii, przewijać się będzie przez nas masa zagranicznych ustaw. Członkostwo w unii daje nam niby równość, a w rzeczywistości ZALEŻNOŚĆ od krajów przewodniczących. Taka jest prawda.

Braterstwo:
Tak jak pisałem wcześniej. Ginie słowo Polska i jest zastępowane słowami ten kraj.
"Wyjeżdżam z tego kraju", "mam dość tego kraju", ...

O wiele lepiej i bardziej szczegółowo pogląd ten opisany jest w książce Wojciecha Cejrowskiego pt. "Kołtun się jeży." ,do której serdecznie zachęcam. Ma on o wiele mocniejsze argumenty.

2 l. suka WNK schornisko MIelec

Na początku października do mieleckiego schroniska trafiła przepiękna sunia w typie rasy wyżeł krótkowłosy. Została oddana do schroniska przez swoich opiekunów, którzy z powodu wyjazdy zagranicznego nie mogli dłużej się nią opiekowac. Jak widac na zdjęciach sunia nie przejwia agresji w stosunku do kotów.

Suńka ma 2 lata i jest bardzo spokojna i łagodna, choc nieco smutna i wystraszona zaistniałą sytuacją. Szukamy dla niej domu, który zapewni jej opiekę do końca jej życia i nie sprawi kolejnego rozczarowania.

Dzięki opiekunce wirtualnej sunia została już wysterylizowana.

Kontakt w sprawie adopcji:

SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT IM. ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU
ul. Targowa 11, 39-300 Mielec

telefon (017) 583 15 32



BLOK LEWICY - program

- legalizacja związków partnerskich par homoseksualnych

- pozwolenie na adopcję dzieci przez pary homoseksualne


Osobiście myślę że ten zapis jest już przesadą. Prosze odpowiedzieć na pytanie jak pan by się czuł mając za rodziców dwóch homoseksualistów ?

- podwyższenie podatku od spadków i darowizn


Nie widze w tym żadnego sensu. Czy chce pan zlikwidować tym zapisem równocześnie małe przedsiębiorstwa i fundacje charytatywne ?

- ostry sprzeciw wobec amerykańskiego imperializmu

- wystąpienie Polski z NATO



Tak więc kto będzie naszym sojusznikiem, którego w obliczu rosyjskiej polityki zagranicznej tak potrzebujemy ?

ADOPCJA

niestety ale w Polsce nie ulatwia sie adopcji, te wszystkie procedury trwajace latami...
ktore wygladaja mniej wiecej tak.. http://www.krakow.adopcja...sg=1&lang_id=PL
stosy odpowiednich papierkow... zaswiadczen...
juz nie mowiac o tym, ze wiele dzieci w DD ma nie jasna sytuacje rodzinna, rodzice czesto maja tylko goraniczona wladze, a nie odbiora im jej bo sie raz, dwa razy w roku pojawia odwiedzic dziecko... a to, co z nimi wczesniej robili nie wazne... ehh
co do adopcji zagranicznej, tu wiele zalezy od organizacji adopcyjnej w danym kraju.. a wszystko wyglada mniej wiecej tak...
http://www.adopcja.org/

WAKACYJNA MIGRACJA cz. 2

czarnaaj napisał/a:
aniu-patrz a jak gwiazdy adoptuja dzieci to zawsze takie maluszki noworodki p\rawie
wydaje mi sie ze dlatego ze to sa gwiazdy.
_________________

tez tak uwazam, my jakbysmy chcieli adoptowac dziecko to bylo by ono w wieku szkolnym i prawdopodobnie chore tylko ze u nas wchodzi w gre jedynie adopcja zagraniczna i w takiej adopcji sa dzieci ktorych w pl juz nikt nie chce

Zagrożona ciąża

Ewa, przytulam Cie bardzo mocno! Oby nie bylo to poronienie, ale wiem, jak sie czujesz.
Swiadomosc, ze twoje dziecko wlasnie umiera, i to jeszcze tak rozciagniete w czasie...
Szpitale maja psychologow, ktorzy zajmuja sie kobietami po poronieniu, moze sie umow? Rozmowa bardzo pomaga.
U nas juz bedzie 3 miesiace od smierci corci. Pochowalismy, mialam juz dwa cykle.Ale czuje sie tak, jakby to bylo wczoraj.Rozumiem Cie bardzo!

Ja natomiast mam we wtorek wizyte kontrolna u gina. Druga po zabiegu. Przy pierwszej nawet mnie nie zbadal, bo jeszcze krwawilam ostro. Maja byc tez wyniki badan genetycznych. Nastawiam sie na najgorsze. Lekarz po operacji powiedzial nam, ze te badania sa konieczne, bo podejrzewaja, ze przyczyna smierci malenstwa mogal byc jakas choroba, ktorej jestemy nosicielami.I jesli diagnoza bedzie wlasnie taka, to znaczy, ze ryzyko przekazania tej choroby kolejnemu dziecku jest duze. Ze tez moze umrzec, albo urodzic sie niepelnosprawne.
Stad zaczelam sie interesowac sprawa adopcji zagranicznej.Czemu akurat zagranicznej? Na krajowa nie ma dzieci w Holandii. Poki co przerabiam temat adopcji z Polski. Swoja droga, jak ktos cos wie na ten temat, to niech mi wysle priv:)
A w kwestii pracy, zostalam brutalnie bez ceregieli wywalona, jako niezdolna do pracy. Nie zaakceptowalam wypowiedzenia, natomiast zalozylam sprawe w sadzie.Czekam na termin rozprawy.

Łódź, ul.Kosodrzewiny... Sunia Leda w nowym domu.

Obrazek

poprawiłam



hanusia, wielkie gratulacje dla was za ten roczek, to był rok MILOWY!!!
JA TYLKO WSPOMNE, JAK ZADZWONIŁA DO MNIE SZALONA KOBIETA, NA WSTĘPIE MI MELDUJĄC ZE MIESZKA W nIEMCZECH. jA NA TO, ZE JESTEM PRZECIWNICZKA ZAGRANICZNYCH ADOPCJI, ZE LUBIE WIEDZIEĆ, MIEC KONTAKT ITP. CO SIĘ Z PSAMI DZIEJE. (SORRY CAPS).

po natłoku tłumaczeń, ze często bywa w Polsce, ze blisko, ze dba, ze kocha i to zdanie: Pani Kasiu, prosze mi dać najbiedniejszą sunię, jaką macie. wiedziałam, ze dla Smutki to moze byc szansa, moze i jej jedyna, jeśli nie ostatnia. Gasła w schronisku w Łodzi. Obie z majqą nie mogłyśmy uwierzyć, ze trafia się ślepiej kurce ziarno, sunia nie podnosiła sie w ogóle, pełzała, tzeeba ją było ciągnąć, co widać na fotach. a tu proszę, jaki LEDZIK nam z tego wyszedł!

gratulacje Hanusiu, to twoja mądra miłość zrobiła

Fundacja Boksery w Potrzebie

Takie oto pw otrzymałam na www.fundacjabokserywpotrzebie.fora.pl :

Od: Margret Hermandung- mysch
Do: Marta Żugaj - faro
Wysłany: Czw 14:49, 14 Sie 2008
Temat: Honor
Prosze nie pisac na bf o czyms, czego Pani nie wie, lub Pania przerasta.
To nie jest prawda, ze boksery ktore przez fundacje wyjada do niemiec- jesli wogole wyjada- beda tu w obcej niemieckiej fundacji czekaly na domy.
Nie wie Pani na jakich warunkach bedzie sie to odbywac, nie wie jakie wynegocjowalam- a wiec prosze na bf nie klamac, bo ja sie tam bronic nie moge.
To nie jest honorowe.
Jesli wogole takie slowo jak honor cos dla Pani znaczy.

Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie bym coś pisała o zagranicznych adopcjach tu na forum - , ale skoro zostałam sprowokowana to napiszę : JESTEM ZDECYDOWANIE PRZECIWNA wywozowi bokserów za granicę (nie tylko do Niemiec) w sytuacji gdy nie ma domu stałego,który jest nam znany i sprawdzony Nie widzę powodu dla jakiego nasze boksery miały by jechać i oczekiwać na adopcje w fundacji niemieckiej czy jakiejkolwiek innej . Nie rozumię dlaczego nasze boksery są "ściągane" do Niemiec skoro na niemieckich stronach adopcyjnych jest wystarczajaco dużo bokserów szukających domu. A może rozumiem , tylko nie chce do siebie dopuszczać takiej ewentualności.

Potrzebne wsparcie dla rodziców maleństwa hospitalizowanego w Chorzowie

Witam wszystkich zainteresowanych bardzo serdecznie oraz dziękuję za szybką interwencję narazię nie mogę podać żadnych szczegółów pozwólmy narazię działać pani z waszej fundacji A pani z OPS-u może miała i dobre intencje myślała że dziecko trafi do zagranicznej adopcji i będzie miało lepszą opiekę medyczną i troskliwą nową rodzinę ale u nas to tak szybko nie działa formalności papierkowe trwają bardzo długo

Potrzebne wsparcie dla rodziców maleństwa hospitalizowanego w Chorzowie

Dziewczyny nie udało mi się obejrzeć tego programu ... i nawet link mi nie pomogł , więc trudno mi się wypowiadać ......ale mam w swojej okolicy rodzinę w której też urodziła się dziewczynka z RK i niestety jej mama urodziła ją w Łodzi w CZMP i tam zostawiła ... pewnie mała jest teraz w jakimś domu dziecka... nie wiem... wiem jednak ,że rodzice nie zrzekli się praw do dziecka ..... odwiedzają ją bardzo rzadko ..... i tyle, więc sprawa Weroniki nie jest wyjątkiem.
Biedne te dzieciaki są , bo nie mają szans nawet na adopcję zagraniczną , bo w Polsce przy takiej organizacji pomocy rodzinom , które wychowują dzieci niepełnosprawne to tylko nieliczni decydują się na adopcje chorych dzieci.

Wieści od Mobila z Palucha

Witam wszystkich użytkowników forum - właśnie się do Was przyłączyłam!
Chciałabym przekazac Wam wieści o psie, którego byc może ktoś pamięta z Palucha. http://www.psy.warszawa.pl/psy2005/mobil.htm
Mobila zaadoptowałam pod koniec grudnia 2005, to była druga adopcja tego pieknego dwuletniego rottka - pierwsza była nieudana. Psa wzieli młodzi ludzie a po pół roku zwrócili mgliście tłumacząc się zagranicznym wyjazdem. Kolejne kilka miesięcy spędził w schronisku co oczywiście mu nie służyło - w dniu kiedy go wziełam do siebie ważył 28 kg. Teraz waży dużo więcej ale nie jest zapasiony oczywiście. A co najważnaejsze - znalazł kochający dom, przyjaciół w postaci 2 kotów. Nie powiedział tego głośno ale wiem że jest szcześliwy :-) A ja uważam że wygrałam los na loterii - takiego rottka kocha każdy: nieagresywny (sterylizacja!!!), wesoły, przytulny, karny, dobrze ułożony ale przy tym wulkan energii.... Mogłabym go zachwalać bez końca. Z dawnych czasów zostało mu tylko lęk przed opuszczeniem - nie odstępuje mnie na krok w domu i na spacerze. Boi się także przeraźliwie że zostanie zbity, ale ja oczywiście stosuję inne metody wychowawcze :-) co nieznaczy że mu pobłażam bo mimo kastracji czasami robi "próbę sił" , wiadomo że wtedy nie można odpuścić...
Jest kochany przez wszystkich i tak już zostanie na zawsze... Szukam tylko sposobu żeby mu o tym powiedzieć, bo mimo swojej niemal szczenięcej radosności czasami patrzy na mnie TYM wzrokiem i wiem że się boi...

=SOS=Sliczna rocia w Ostrowi Maz.

co powiecie na ten opis? mozemy go przetlumaczyc i wrzucic na zagraniczne strony

Opis Żaby

Żaba jest 4- letnią suczką rasy rottweiler.
Ma bardzo łagodny charakter i uwielbia się bawić. Doskonale zgadza się z innymi psami, o suczki jest raczej zazdrosna. Bardzo posłuszna i karna, ładnie chodzi na smyczy, również z drugim psem. Puszczona luzem, nie oddala się, a zawołana- wraca natychmiast.
Żaba jest pod opieką fundacji od połowy lipca. Trafiła do nas ze schroniska. Prawdopodobnie były właściciel pozbył się jej ponieważ była poważnie chora. Teraz jest po operacji i czuje się bardzo dobrze. Została też wysterylizowana, oraz kompleksowo zbadana.
Niestety okazało się że ma lekką wadę serca, która nie przeszkadza jednak w normalnym życiu. Żaba nie powinna się zbytnio męczyć, nie należy forsowac jej szaloną zabawą, albo długimi biegami.
Doskonale czułaby się w domu z ogrodem- wspaniale pilnuje posesji, wolelibyśmy jednak aby mieszkała razem z właścicielami, nie w kojcu. Żabka wymaga naprawdę dobrej opieki, wiele miłości i uwagi. Uwielbia chodzić krok w krok za opiekunem, przytula się kiedy to tylko możliwe, nie polecałabym jej jednak rodzinie z malutkimi dziećmi.
Żaba jest gotowa do adopcji. Czeka na wspaniałych opiekunów w domu tymczasowym u wolontariuszy.

Avatary - temat o nowych i zmienionych avkach

Ja mysle, ze to chodzilo o slowa Morimoto.

Seji u wladzy?
3x15 albo i nizej
Rownosc wszytskich wobec rpawa niezaleznie od wyznania, koloru skory, orientacji seksualnej, etc
Wolnosc gloszneia pogfladow, wyznania, etc
Prawo do aborcji, do adopcji dzieci rpzez pary homoseksualne etc
Faktyczny rozdizal kosciola od panstwa (vide Francja).

I niech kazdy sobie wybierze taki sposob zycia, zeby mu bylo dobrze. Nie bedzie narzucania ze ty nie mozesz sie rozwiesc a ty ozenic. Oczywiscie wolnosc jednostki kocnzyc sie bedzie tam gdzie zaczyna sie wolnosc innej jednostki.

Polityka zagraniczna: nacisk na rozwoj UE, zakup Airbusa ., budowanie jednej, wspolnej Europy - panstwa narodowe sie przezyly.

Oczywiscie sa problemy, nad ktorymi trzeba popracowac, jak np. integracja imigrantow.

Panstwo liberalne spolecznie i gospodarczo, cho z jakims pakietem socjalnym - jakim, do przemyslenia. Model UPR "Radzcie sobie sami" odpada. Ale takz emodel "panstwo mi da" takze. Panstwo ma stymulowac suzkanie rpacy, a nie ja zastepowac.

Moze byc?

agafia

Wiem, że nie tylko my i wiem, że "te panie" nie wszystkie są "takie" (na szczęście) .
To właśnie "ta pani z PCPRu" z powiatu, z którego pochodzi Agatka walczy o ustanowienie nas rodziną zawodową (walczy m.in. ze swoim dyrektorem). To dla niej zbieramy teraz różne opinie i inne "podkładki" aby dostarczyć jej argumentów w tej walce.
Agatka czeka już bardzo długo w DD, była zgłoszona do adopcji zagranicznej, nikt się nie znalazł. Dla niej dziś jest taka alternatywa - albo my albo do osiemnastki DD a później jakiś DPS dożywotnio. A przecież nikogo nie zamordowała aby dostać dożywocie...
W sumie dobrze, że nie została adoptowana (dla niej dobrze) jako śliczny, słodki maluszek (przez kochających ale nieświadomych problemu rodziców). To nie jest łatwe dziecko...

Projekt Ustawy o Rodzinnej Opiece Zastępczej

Chyba jedyna instytucją jak można nazwać Rodzicielstwo Zastępcze jest to każde dziecko zabrane z Domu Dziecka do Rodziny Zastępczej daje korzyści finansowe dla państwa jest to minimalna kwota w stosunku rocznym przy jednym zabranym dziecku około 1500 miesięcznie razy 12 miesięcy jest to 18 tyś zl tylko przy jednym dziecku i nie można mówić o jakiś stratach finansowych dla państwa ale czy to dociera do urzędników to trudno powiedzieć . Chyba ze państwo ma lepszą receptę na to żeby jeszcze więcej zaoszczędzić
To jest adopcja a najlepiej zagraniczna i bez względu na dobro dzieci nawet nie boli ich rozdzielanie rodzeństwa a o tym się bardzo mało mówi ze tak się dzieje .

Gryfik, Dandi, Liszka,Dyzio, Jacuś i Placuś na DT i Duduś

Obejrzałam tą stronę zagraniczną i nasze informacje nt. gryfoników, dobrze że u nas jeszcze to rzadka rasa. Na razie nie grozi, że znajdą się w schroniskach, a zapuścić można każdego psa, nawet najpiękniejszego. Mam nadzieję, że po tamte opuszczone po ukazaniu się ogłoszeń ustawia się kolejka do adopcji i idą w odpowiednie ręce.

Ruda i Śnieżka z 6 maluchami - w DT - wszyscy mają dom

Adopcja Diabełka przebiegła pomyślnie Akurat była u mnie Daga, więc miałyśmy ogląd podwójny. Tacy młodzi ludzie, ale robią dobre wrażenie. Ich kocurek (boże, nigdy się nie nauczę, że to się pisze przez "U" a nie "Ó" ) dotychczasowy ma około 2 lat, więc raczej już mają jakieś doświadczenie. Diabeł zasnął u swojej nowej Pani na rękach, dzięki czemu kupił ich z miejsca. A potem, jak chciała go odłożyć, to nie chciał zejść, tylko spał dalej w najlepsze.

Nie będzie tak fajnie z odbiorem jak to sobie wymarzyłam, bo w ten weekend okazało się, że mają zagranicznych gości. Tak więc wezmą małego w piątek albo w sobotę w przyszłym tygodniu, bo następny tydzień ta dziewczyna ma cały wolny, więc będzie z kotami. Może to i lepiej. Przeżyliśmy tyle, to przeżyjemy jeszcze kilka dni... Najważniejsze, że są domki

Stosunek Polskich Luteran do homoseksualizmu

kochani przeciez to tylko FORUM wymiana mysli,skad tyle emocji?Kazdy ma prawo do swoich mysli ,a ja osobiscie nikogo nie atakuje tylko dlatego ze ma odmienny poglad niz moj.Hallers prosze nie prowokuj.Jak juz pisalem moj kosciol blogoslawi pary homoseksualne.Na stronach Internetowych mojego kosciola czytalem uzasadnienie.Kosciol zorganizowal tzw grupe robocza zlozona z biskupow, pastorow,laikow + przedstawicieli zagranicznych.Grupa ta miala za zadanie analize wszystkich tekstow biblijnych w kontekscie jaki jest naprawde stosunek Boga do homoseksualistow.Grupa ta doszla do wniosku ze Bog nie potepia homoseksualizmu jako takiego,potepia jednoznacznie prostytucje tak homo jak i hetero ,potepia prostytucje w swiatyni a nowy testament potepia greckich mezczyzn nierzadko ozenionych ktorzy dla wiekszej rozkoszy maja seks z chlopcami,potepia pederastie.Uzasadnienie to bralo pod uwage Biblie i czas historyczny w ktorym to te wypowiedzi powstaly.Od paru lat istnieje taka mozliwosc w moim kosciele,korzysta z niej nikly procent homoseksualnych osob.Wiekszosc z nich opuscila kosciol nim ta ustawa weszla w zycie.Jesli chodzi o Panstwo Niemieckie to moga sie pary homoseksulne zarejestrowac:Maja jednak praktycznie obowiazki instytucji malzenskiej, praw prawie ze nie maja.Adopcja dzieci w Niemczech jest mozliwa tylko w jednym przypadku--jesli jeden z partnerow jest cielesnym rodzicem tego dziecka.W zadnym nnym wypadku nie maja prawa do adopcji
----------
kaleb

PRZYGOTOWANIA DO IVF CZ. PT. "MIŁOŚC"

Hej!

Milo ze pamietacie o mnie. Nic nie pisze bo jestem na "odwyku" od forum, czytam jednak od czasu do czasu. (Nie moge sie powtrzymac..). I oczywiscie trzymam kciuki za wszystkie niebawem testujace (Kajus, ana.. ) wszystkie przygotowujace sie, cudownie zaciazone, i juz tulace malenstwa (Grazynko - sa CUUUDDDNNNEEE!)
U mnie wszystko w zawieszeniu. Musze odebrac mroziaczki. Niestety slowo "musze" jest tu jak najbardziej na miejscu. Nie wiem dlaczego ale cos mi sie z psycha porobilo i na sama mysl o transferze zbiera mi sie na placz. Na razie jeszcze czekam. W sumie nie wiem na co, ale moj opor jest tak duzy ze nie mam sily aby to zrobic. Jesli z mroziaczkami nie wyjdzie, chyba (ubezpieczam sie tym "chyba") nie bedzie juz nastepnych podejsc do ICSI. To chyba nie jest nasza droga do dziecka. W obecnej chwili rozgladamy sie za osrodkiem adopcyjnym. I przeczucie mi mowi ze to bedzie wlasnie nasza droga. Niestety i ta droga nie bedzie ani krotka ani latwa (chcemy adoptowac w PL a poniewaz mieszkamy w DE i MM jest Niemcem wiec jestesmy traktowani jako adopcja zagraniczna)Ale juz nie moge sie doczekac kiedy ja zaczniemy.
I wcale sie nie czuje ze sie poddalam, po prostu chce dotrzec do celu inna droga.

Sciskam Was wszystkie bardzo mocno i bede od czasu do czasu zagladac. A juz napewno jak w koncu zdecyduje sie na mroziaczki.

Ekskomunika za aborcję -

Skąd wiesz że w sytuacji gdyby nie było wskazania, skorzystałaby z usług Millera. Czemu to dziecko - Agatę od razu kwalifikujesz jako morderczynię? Sądzę że ona wyraziła zgodę pod wpływem medialnej nagonki rozpętanej przez Wyborczą.


Rzecz w tym, że to nie Agata decydowała o swoim losie - ona niestety jest tutaj raczej ofiarą działań dorosłych - przede wszystkim rodziców. Jak sam zdążyłeś chyba zauważyć, nawet pod prawo kanoniczne nie podpada, bo nie ukończyła 16 lat. Agata nie kierowała się opiniami żadnej gazety - została postawiona przez rodziców w takiej sytuacji, bo nie chcieli zaakceptować swego wnuka i się nim zająć. Z opowiadań księdza, który opiekował się Agata w szpitalu wynika, że sytuacja rodzinna Agaty była bardzo trudna, ale oferował jej pobyt w Domu Samotnej Matki i adopcję dziecka. No niestety, w tym wieku dziecko nie mogło o tym wszystkim zadecydować - rodzice mają nad nią formalnie władzę i to oni decydowali co ma zrobić. Wszystko wskazuje na to, że najróżniejsze organizacje feministyczne i inne, dokładnie zaplanowały akcję i pewnie matka Agaty była zorientowana przez nich co i kiedy ma zrobić, w takim czy w innym przypadku. Tak więc prawdopodobieństwo aborcji zagranicznej jest bardzo duże.
A o kwitach prokuratury czytaj w innych tematach - chyba "Dwie Agaty Czerw", bo ja czerpałam informację w tej sprawie z tego forum - podkreślam jeszcze raz - nie mam pojęcia co głosiły w tym czasie media ani lewe ani prawe. Całą wiedzę w tej sprawie mam z artykułów zamieszczonych tutaj, poza ekspertyzą, którą mam od kumpla i wszczętą akcją petycji do biskupa Zimonia o ekskomunikę minister Kopacz, którą zamieszczono na naszym forum.

Football w Europie i na świecie

Akurat Bulgaria to tak samo dobry przyklad jak i Rumunia. Jedna wielka gwiazda (Berbatov, Mutu) oraz duzo sredniakow. Chorwacja to raczej juz wyzsza polka, bo jak patrze ile teraz kasy idzie na mlodych z tego kraju to po prostu .

Co do naszych Borubarow itp. Ja proponuje olac emocjonowanie sie ich gra do czasu az wejdzie do doroslej reprezentacji pokolenie wychowane w zagranicznych klubach. W U-21,18 itd. pelno jest takich przypadkow. U nas szkolenie jakie jest kazdy widzi, wiec trzeba nadzieje pokladac w adopcji .

Głosowanie na schronisko które otrzyma pomoc - grudzień 2008

Zgłaszam łódzką Fundację Pomagajmy Razem -Zwierzęta w potrzebie
http://fundacjapomagajmyrazem.pl

Fundacja „POMAGAJMY RAZEM –ZWIERZĘTA W POTRZEBIE” powstała w maju 2008 roku w Łodzi z inicjatywy wolontariuszy współpracujących z łódzkim Schroniskiem dla Zwierząt. Członkami Fundacji są także osoby niezwiązane z tą instytucją, ale posiadające bogate doświadczenie w aktywnej pomocy potrzebującym zwierzętom. Łączy nas wysoka wrażliwość na cierpienie zwierząt, nie tylko bezpańskich, lecz także tych, które mają „właścicieli”. Cele naszej organizacji to m.in.:
- zwalczanie bezdomności zwierząt poprzez aktywną działalność adopcyjną (włączając w to adopcje zagraniczne)
- leczenie, w tym realizowanie programu kastracji i sterylizacji
- interweniowanie wobec zagrożenia zdrowia i życia zwierząt pokrzywdzonych

Przez te kilka miesięcy wyadoptowaliśmy około 60 psów i 1 kota

Z ogromną przykrością przyznajemy, że pomimo naszych ogromnych starań, w najbliższch tygodniach a może i miesiącach musimy ograniczyć do minimum ilość zwierząt , które weźmiemy pod swoje skrzydła. Na dzień dzisiejszy Fundacja zajmuje się 11 psami, sytuacja finansowa staje się dramatyczna. Dlatego zwracamy się z gorąca prośbą o wsparcie

Mika - już za niemiecką granicą :)

Nie chcę, żeby to zabrzmiało w nacjonalistycznym "kaczopodobnym" tonie - naprawdę nie mam nic przeciwko adopcjom zagranicznym, a nawet jestem obiema rękami za. Niemniej jednak trochę przykro jest dowiedzieć się, że istnieje niemiecka (zresztą równie dobrze mogłaby być szwedzka czy brytyjska - wymowa jest taka sama) strona zatytułowana (w wolnym tłumaczeniu) "na pomoc polskim psom". Kurde! Że też jesteśmy takim kołtuńskim, pozbawionym wrażliwości społeczeństwem, które nie potrafi zapewnić najbliższym naszym czworonożnym przyjaciołom takich warunków bytowania, aby świat nie musiał zakładać stron internetowych mających na celu ratowanie polskich psów! Hańba!

A dla Beate i niemieckiego DT duży szacunek

Odwiedziny przyjaciół z Niemiec :)

Pajuniu - zaznaczałam, że nie zamirzam nikogo urazić i zaznaczałam też, że nie znam się na zagranicznych adopcjach dlatego nie rozumiem az tak agrsywnej reakcji, bo tak się akurat skała, że jestem pełna podziwu dla ludzi, którym się chciało to wszystko zorganizować

Odwiedziny przyjaciół z Niemiec :)

Nie wydaje mi sie też, żeby niepokój o psy, które jadą w nieznane był czymś złym - naprawdę nie zamierzałam Cię urazić. Przeczytaj jeszcze raz mój post, tak jak ja przeczytałam, że pieskom w rodzinnym pensjonacie dopiero zostaną szukane domki - chyba, że źle zrozumiałam. Nie napisałam też, że mi cokolwiek przeszkadza w zagranicznych adopcjach, a co do suni na której mi zależy to mam zamiar ją adoptować, niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie muszę jeszcze poczekać na ten szczęśliwy dzień. Nie znam Cię, ale nawet do głowy by mi nie przyszło podejrzewać Cię o złe intencje więc może też sobie daruj ocenę mojej osoby - z tych samych względów. Jestem w szoku - ja naprawdę nie miałam nic złego na myśli.

Maja, MIX goldena/podhalana, wspaniala sunia z dusza Aniola

Droga Anko,
Nie spalam dzis cala noc, wymyslajac jak rozwiazac sytuacje Majki. Kocham tego zwierzaka, choc nawet jej nie poznalam. Ale po przeczytaniu Twojego tekstu... Brak mi slow. Chcialam dzis jechac do Jarocina, ale PKP zajmuje 6,5 godz. w jedna strone. Bylam gotowa (co powiedzialam Gosce) przbyc te podroz, ale sama GOsia uznala, ze to nie ma sensu. Kiedy jeszcze bylam w Holandii, siostra zaoferowala, ze mnie zawiezie, ale niestety sytuacja sie troche skomplikowala i nie ma samochodu. Mimo to bylam w stanie jechac pociagiem. Twoje slowa brzmia jak oskarzenie, na ktore nie zasluzylam. Najwyrazniej nie masz pojecia jak to jest moc przyjechac do domu tylko na 7 dni. Pierwsze dni po prostu nie mozna sie nacieszyc bliskimi i czas biegnie jak szalony, ale tego pewnie nie jestes w stanie zrozumiec....I nie ma to nic z moim "zainteresowaniem Majka"! Owszem, zyjemy w erze komputerow itd. Brak kontaktu to dla Ciebie niedopuszczalne. Jesli chcesz mi zadac pytania, prosze bardzo: to moj nr- 0031624414636, ale ostrzegam, ze to komorka zagraniczna, wiec koszt tej rozmowy pewnie bedzie porownywalny z mozliwoscia kupna karmy dla Majki na caly miesiac.
Zabolalo mnie Twoje stwierdzenie, ze chec zabrania psa to "ZA MALO". Czasem trzeba spojrzec glebiej na to, co kryje sie za tymi slowami. Zabrac znaczy dla mnie stworzyc jej najlepszy dom jaki tylko mozna, pelen milosci i opieki, a dla Ciebie? Od wczoraj conajmniej 3 osoby w mojej rodzinie rozmyslaja nad losem Majki. Od rana szukam transportu, Sylwia byla tak kochana, ze rowniez zaoferowala pomoc, ale po Towim tekscie, zastanawialm sie, czy moje starania maja sens....bo Ty najwyrazniej juz podjelas decyzje na temat mojej adopcji Majki....Milego dnia.

No i mamy wybory!

Dodam tylko, że jestem przeciwko aborcji... ale zaostrzanie prawa uważam w tej kwestii za bezsens. Jak ktoś chce dokonać aborcji, to znajdzie sposób - zamożny wyjedzie do zagranicznej kliniki, a biedny narazi swoje życie w szemranym gabinecie. To nie jest kwestia prawa, ale decyzji człowieka.

Nie obraź się Nanka, ale może ci ludzie, co tak angażują się w zaostrzanie prawa w kwestii aborcji, powinni raczej poświęcić swój czas i energię już urodzonym... bo jak czasami słyszę takie akcje, to mam wrażenie, że liczy się tylko poczęty, a kobieta to jest tylko inkubator, dodatek do ciąży, jak to trafnie jedna forumowiczka określiła. Ilu z tych ludzi jest jednocześnie gotowych adoptować takie jedno uchronione na siłę przed aborcją dziecko? 1%?

Co z tego, że pod naciskiem społeczeństwa zupełnie zakaże się aborcji, a potem społeczeństwo umyje ręce i nic nie będzie robić dla tych kobiet, które przymuszono do urodzenia dzieci, których nie chciały? Mają je traktować jako karę?

SCLE -Subacute Cutaneus Lupus Erythematosus

Ogladalam ten film.......pamietam ze walka rodzicow o zycie swojego syna byla bardzo dramatyczna...a koncowka podawala...ze to dziala.....wiec trwaja badania nad tym olejem..i grupa chlopcow zostala poddana leczeniu .....z dobrymi skutkami...
Ale nie to chcialam powiedziec.....jakis miesiac temu .......moze 2......ogladalam reportaz o chlopczyku chorym na ALD......chlopczyk jest w domu malego dziecka...i szukaja dla niego rodziny zastepczej .....ale co najgorsze powiedziano ............ze ta choroba spowoduje po kilku latach zanik wszystkich funkcji zyciowych......w mozgu tego dziecka......
Przeciez to jest okropne.......jesli istnieje chociaz cien szansy dla tego dziecka........dlaczego tak zrobiono?......czyzby skazano go na smierc........bo nie chcialo sie komus rzetelnie sprawdzic.....ze istnieje jakis cien szansy..Przeciez taki maluch gdyby trafil do adopcji zagranicznej .....moze mialby jakies szanse......To dla mnie jest szok...i nie do pojecia......to jest straszne.......
Monika

SCLE -Subacute Cutaneus Lupus Erythematosus

Myślę że znajdzie sie rodzina i będzie to na pewno zagraniczna, moi przyjaciele sa dyrektorami w domu dziecka i od czasów stanu wojennego do adopcji zagranicznej szły dzieci bardzo chore / Holandia i szwecja/ , rodziny polskie szukają dzieci ładnych i zdrowych - takie mam inf. z lokalnego żródła,, może w głębi kraju jest inaczej....

SCLE -Subacute Cutaneus Lupus Erythematosus

Jest tak samo...........i to ze powiedziano ze nie ma dla tego malego ratunku to najbardziej mnie wkurza.......Jak tak mozna...........przeciez to swinstwo.......I to mowili lekarze.......chyba powinni byc szczerzy i powiedziec ze moze byc ratunek......ale kosztowny......dlugotrwaly.........wymagajacy ogromnego poswiecenia...To byloby fair.......a nie tak.....Wiem ze zagraniczne adopcje to bardzo czesto chore......bardzo chore dzieci ......i podziwiam tych ludzi ...bo tu nie tylko kasa sie liczy......
Monika

"Pan jest moim Pasterzem - On wie, że jestem gejem"

z chwilą,gdy uznamy taki związek za małżeństwo jesteśmy już tylko o krok od przyznania homoseksualistom prawa do adopcji

to nie jest normalne by dziecko miało dwie mamusie lub dwóch tatusiów i źle by na takie dziecko wpłynęło.Jakaś logika w tym pewnie jest skoro do spłodzenia dziecka zdolna jest tylko para heteroseksualna.

stwierdzenie to jest nie twoja sprawa, jak oni to będą nazywać nieraz prowadziłoby do wielkich kłamstw i wypaczeń.Np:w prasie zagranicznej i poważnych (zdawałoby się) opracowaniach naukowych aż roi się od figury:polskie obozy koncentracyjne.Dla wielu cudzoziemców znaczy to niestety tyle,co obozy koncentracyjne zbudowali Polacy.


"Drobna" uwaga: sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne" jest zwykłym kłamstwem, podczas gdy "małżeństwo homoseksualne" już nie. Jest to tylko/aż (zależy od poglądów) pogwałcenie pewnej konwencji językowej wynikającej z tradycji. Nie ma czegoś takiego jak jedna, obiektywna, poprawna na wieki wieków definicja małżeństwa.

ASTON - 3-letni golden do oddania (ogłoszenie z Dogomanii)

Witam!
Nie wiem czy mogę tak "prosto z mostu", ale byłabym zainteresowana adopcją Astona
Słowem wstępu: mam na imię Anna, lat 45. Mieszkam wraz z mężem i dwójką dzieci (23 i 17 lat) w niewielkiej wsi na Podkarpaciu - nikt z nas nie ma alergii związanej z sierścią czy przebywaniem psa w domu. Mieszkamy w domu dwurodzinnym, tzw. "bliźniaku", z dość sporym podwórkiem. Jak dotąd byliśmy właścicielami dwóch piesków - owczarka niemieckiego oraz pieska w typie foksteriera szorstkowłosego. Pierwszy z nich odszedł "za tęczowy most" po 15 latach bytowania z nami, drugi zaginął ok. 4 miesięcy temu. Rozwieszaliśmy ogłoszenia, pytaliśmy sąsiadów i w okolicy, jednak piesek nie odnalazł się... W naszym "gospodarstwie" mamy jedynie 2,5 kocurka, który tolerował obecność pieska, zanim tamten zginął.. Decyzję o adopcji podjęliśmy wspólnie, całą rodziną. Nie jesteśmy zabieganymi osobami (w naszej rodzinie tylko mąż pracuje), zawsze znajdujemy czas na chwile, aby pobyć razem. Nie wyjeżdżamy na zagraniczne wakacje, teoretycznie od 7 lat nie wyjeżdżaliśmy dalej niż na 60 km od domu.
Dlaczego właśnie golden? Myślę, że jest to pies, który do nas pasuje, bo jest w pewnym stopniu do nas podobny - ruchliwy, żywiołowy, ale i bardzo rodzinny

Kontakt:
e-mail : pinky_b@op.pl

Linux (4 lata)Gdańsk

Linux to młody, wykastrowany amstaff. Kolejna ofiara wakacji, zagranicznego wyjazdu, narodzin dziecka. Któż to wie?
Jedno jest pewne, psa pozbyto się w sposób najgorszy z możliwych, przywiązano w środku, rzadko uczęszczanego lasu. To jednak nie wystarczyło, uwiązano go w takim miejscu by nikt, idąc chodnikiem czy leśną ścieżką go nie zauważył. I tak było mało, przywiązano go na wielkiej kolczacie i krótkiej smyczy, tak by pies jedynie mógł się położyć.
I tak Linux przeleżał tam cały tydzień (nie pytajcie skąd wiem, że tydzień), wychudzonego, wygłodzonego, przemarzniętego i mokrego Linuxa, znalazł pies jednego ze spacerowiczów.
Byłam i widziałam co to za miejsce.

Linux mimo wszystkiego co przeżył, mimo ogromnej krzywdy jaką wyrządził mu człowiek, mimo tego, iż ledwo uniknął śmierci, nadal kocha ludzi, cieszy się i domaga o pieszczoty.
W stosunku do innych zwierząt jak na razie nie wykazuje agresji, w boksie mieszka sam.
Jest kochanym, wielkim przytulakiem, na spacerach zachowuje się stosunkowo grzecznie.
Można go miział, grzebać w uszach, tarmosić i nic.
Linux jest już gotowy do adopcji.

kontakt:

W sprawie adopcji proszę o kontakt: tel. kom: 661-665-695 mail: nataliakass@wp.pl

Pies czeka w Gdańsku!!


Przywitanko

Mimo, że jestem coś w okolicy wieku Twoich Dzieci...



Piotruś, może byś chciał, ale Ty jesteś w takim wieku, że już Ci bliżej do robienia własnych dzieci. A przecież chłopaki Kryni są w wieku szkolnym. No, chyba, że chcesz się odmłodzić i chcesz, żeby Krysia Cię adoptowała No przecie ja ma troszkę tylko ponad 17 lat

A taka zagraniczna adopcja - czemu nie?
Zawsze powtarzałem, że mam bliżej do Berlina niż do Warszawy

Aborcja

wtedy zawsze pozostaje możliwośc adopcji/rodziny zastępczej.

wcale nie jest tak trudno znaleźc rodziny dla małego dziecka.
uwierzcie mi, bo znam sprawę od kuchni, w moim domu prowadzi się tymczasową rodzinę zastępczą (coś jak domowe pogotowie opiekuńcze, tylko że mniej dzieci, 1-2, przez ok. rok-dwa, do momentu ustabilizowania ich sytuacji prawnej, czyli albo powrót do rodziców, albo adopcja, albo rodzina zastępcza długoterminowa), więc wiem jak to wygląda od podszewki bo i przez mój dom przewijają się różne dzieci, co prawda nieco starsze, ale mamy kontakt z wieloma innymi rodzinami, które mają u siebie takie nowonarodzone maluchy. istnieją naprawdę duże możliwości adopcji, zwłaszcza zagranicznej. poza tym - takie dziecko zabrane bezpośrednio ze szpitala nie trafia do domu dziecka, tylko do pogotowia opiekuńczego. jeśli rodzic od razu zrzeka się praw - postępowanie jest natychmiastowe i często znalezienie rodzica to kwestia paru miesięcy (poza tym rodziny np. holenderskie często adoptują na raz po 4 dzieci).

to tak a'propos.

Ucisz krzyk rozpaczy - koty ze schronu w Krzyczkach.POMOCY!!

Wczoraj dziewczyny zabrali 5 kotów ze schroniska w Krzyczkach .Miały być uśpione.Właściciele zapowiedzieli likwidacje kociarni i kotów
Postanowiliśmy je uratować
Koty wszystkie chore na koci katar,bardzo zarobaczone, z biegunką, niesterylizowane
Bardzo potrzebujemy pomocy.Koty na razie przeszli pierwszą wizytę u weterynarza,zostały odrobaczone,odpchłone,dostały antybiotyk.
Dwa są u mnie na DT - Czarny i Cykorka.Trzy pojechali na dt do Delfin
Nie mamy pieniędzy,żeby je dalej leczyć i wysterylizować.
Prosimy o pomoc!!!!!

Adopcja to największa, najbardziej efektywna pomoc. Potrzebne jest jednak również wsparcie finansowe - na zakup leków dla kotów, które pozostały w schronisku, leczenie, wsparcie DT. W zbiórce finansowej jak zwykle pomaga nam:
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kopernika 6/8, 00-367 Warszawa
49 1370 1109 0000 1706 4838 7303
bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: MHBFPLPW
bieżące rozliczenia na www.kocieadopcje.com w działe Rozliczenia
Kontakt w sprawie pomocy lub adopcji Olga 509 201 218 olga_nik@vp.pl

olga nik dnia Pon Lut 25, 2008 09:58, w całości zmieniany 1 raz

Derby

Dziewczyny,powiedzcie mi jeszcze,jak wygląda taka podróż psiaka za granicę,kto go tam zawiezie,skąd pewność,że domek jest kochający itp sprawy,pytam bo tyle się naczytałam w bardzo nieprzyjemnym wątku niby o Wedelku a naprawdę o ansach między dogomaniaczkami,że zastanawiam się,jak taka podróż naprawdę wygląda i co się dzieje z psem,jeśli adopcja okazuje się być chybiona? Głęboko wierzę,że w przypadku Derbisia wszystko jest ok,tylko pytam z ciekawości bo nie mam żadnego rozeznania w adopcji zagranicznej.

do adopcji pk 5 letnia sunia ELKHUND SZARY

Szukam pasjionata rasy,leśniczego, myśliwego...Kogoś kto nie wsadził by takiego psa w cztery ściany mieszkania i betonowy las blokowisk.Sunia nadaje się do całorocznego mieszkania poza domem bo jest do tego świetnie przygotowana.

Sunia jest u mnie na tymczasie bo w schronisku wisiał juz nad nią wyrok śmierci(dominowała w boksie i dotkliwie gryzła nowe suki-ponoć)

Sunia jest spokojna i bardzo cierpliwa.

wątek suni z dogomani:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106718

Ma tatuaż w lewym uchu ale jakiś nie do końca zwiazkowy.Może zagraniczny, a może jakiś związek łowiecki tak tatuuje albo coś.Nie da sie do końca odczytać ale przypuszczalnie to 23P lub 25P.Brakuje jej ok połowę ogona(albo go straciła dawno temu, albo się taka urodziła-i moze jest tzw "petem")
Wały 18 kg i ma ok 50 cm w kłębie.

kontakt na maila:rudatonie@interia.pl gg:2044096

HANNIBAL LECTER Błękitny Skarb w gazecie olsztyńskiej

wiesz jak to jest z dziennikarzami niekoniecznie to co zapisali bylo mowione pewnie nie chodzilo o miedzynarodowke tylko o zagraniczną/

przypomina mi sie jak
kiedys bandida udzielala wywiadu pro terriery typu bull, apropos adopcji etc. a wyszlo na to ze jest za szybkim i skutecznym BSL

Poszukiwania rodziny

Witaj,
nie wiem, są jakieś sprawy, które trzeba dodatkowo załatwić jeśli adopcja jest zagraniczna. Teraz sąd poprosił o jakieś poświadczenie z angielskiego urzędu (brrr), że wielka brytania nie ma nic przeciwko tej adopcji. Chcą dostać na piśmie coś w rodzaju wywiadu srodowiskowego, ponieważ mieszkamy tu od 3 lat, pracujemy i funkcjonujemy tu i dlatgeo interesuje ich sytuacja, w której się obecnie znajdujemy. Bylam w serwidach socjalnych i wypłakalam na jednej zpracownic zeby przyszla na wywiad do nas, ale ona powiedziala
, ze nie bedzie to nic konkretnego, wiążącego, popnieważ do takich wywiadów są powolane odpowiednie sluzby (tez socjalne), poza tym to trwaloby wieki jak wszystko w Anglii (angole nie znają słowa szybko lub pilne ) .
Wiecie, najbardziej sie boje, ze moze cos nie wypalić i że nie zdążymy. Zostało zaledwie 2 tygodnie, bo wyjezdzamy 25go (27go Bartusia Urodzinki ) a rozprawę mamy 1go czerwca. Nawet nie chcę myśleć i rozważać opcji, że Bartuś z nami nie wróci po 1szym czerwca do domku.
Pękłoby mi chyba serce...
Jestem dobrej myśli, wszyscy nam zreszta pomagają i wspierają dobrą radą i ciepłym sercem.
Miłego dnia Kochani ...

Poszukiwania rodziny

Musi się udać! Sędzia chyba też człowiek i rozumie co to jest DD, zwłaszcza dla takiego dziecka jak Bartuś. Tylko nie rozumiem czemu mowa o adopcji zagranicznej, bo wy nie jesteście angielską rodziną tylko polską mieszkającą w Anglii - przynajmniej tak to rozumiem.
Nie może w Dniu Dziecka być innego efektu niż nowa rodzina dla Bartusia. Wiara podobno przenosi góry.

Poszukiwania rodziny

Uda się !!!! Dziękuje Kochani. Obdzwoniłam dzisiaj pół Anglii, ośrodki adopcyjne w promieniu 100mil. Kilka osób obiecało pomoc. Jedyny kłopot na dziś to czas.... to wszysko tak długo trwa i boję się, że nie zdążę do 25go. Ale jesteśmy w Unii i powinni nas traktować jak swocich.

Jeśli chodzi o to dlaczego potraktowali naszą adopcję jako zagraniczną to powód jest prosty. Po prostu mieszkamy juz w Anglii kilka lat i jesteśmy rezydentami tego kraju. Tu mieszkamy, zarabiamy, żyjemy i funkcjonujemy. A sąd (nawet najbardziej wyrozumiały) interesuje stan na dziś - tu i teraz.
jestem dobrej mysli,
Justyna

Poszukiwania rodziny

Trzymamy kciuki, aby wszystko przebiegło sprawnie i bez niepotrzebnych opóźnień. Procedura adopcji zagranicznej jest może niekiedy uciążliwa, ale wierzymy że wszystko zakończy się bez zbędnych opóźnień. Paulo Cohello napisał, że jeśli robi się coś dobrego i z oddaniem, to cały świat będzie sprzyjał (dotyczy to także UK:-)))))

Pani Justyno bardzo dziękujemy za zdjęcia (przekazane przez Mamunię), które jeszcze bardziej sprawiają, że nasze serca i wszystkie dobre myśli, niezliczone kilowaty dobrej energii, są z Wami:-))))

Dzieci niepełnosprawne w domach dziecka

Postanowiłem zacżąć gdyż nikt na razie nie napisał, a bardzo chciałbym zachęcić ojców, w ogóle rodziców czy rodzinę dzieci niepełnosprawnych, a nawet samych niepełnospawnych do dyskusji. Nie mam w rodzinie osoby niepełnosprawnej ale jest to temat dla mnie ważny zwłaszcza ostatnio gdy widzę los dzieci niepełnospawnych przebywających w domu dziecka.
Dzieci w dd. są pokrzywdzone, dzieci niepełnosprawne w dd. odczuwają tę krzywdę wielokrotnie bardziej. Pzykład: maluchy w domach dziecka rzadko wychodzą na spacery, po prostu brakuje personelu. Z tego co zauważyłem wychodzą po prostu latem gdy są wolontariusze. Dzieci niepełnosprawne wymagają stałej opieki więc nie wychodzą w ogóle!
Rodzice, którzy oddają swoje dzieci z powodu niepełnosprawności nie odwiedzają ich (chyba ich się wstydzą) . Polskie rodziny dzieci niepełnosparwnych właściwie nie adoptują. Zwykle są to adopcje zagraniczne. Ciekaw jestem czy wśród nas jest ktoś kto był/jest wolontariuszem czy pracownikiem instytucji opiekującej się niepełnosprawnymi i mógłby nam przybliżyć temat, a może rzucić trochę światła nadziei?

Hurra PO wygrało !!!

W wyborach parlamentarnych wygrało PO ... trudno się dziwić skoro głosowali także ci którzy z naszym krajem mają mało wspólnego czyli zdrajcy zarobkowi !!!

Wybory te miały inny sens niż ich definicja w państwie demokratycznym wielopartyjnym a mianowicie te wybory miały na celu odsunąć PiS od władzy i udało się to !!!
PO to partia skrajnie pro-europejska , to nie partia porozumienia i dialogi a partia ustępowania większym !!!
prof.Bartoszewski mówił że Polska to brzydka panna bez posagu więc musi się do wszystkich uśmiechać żeby dostać coś w zamian !!! Te słowa mówią wszystko o polityce zagranicznej przyszłego rządu czyli o :

polityce kłaniania się w pas wszystkim od wschodu na zachód
polityce ustępstw i niekorzystnych dla Polski kompromisów
polityce przymykania oczu na roszczenia niemieckie do ziem Polskich
polityce włażenia do dupy Putinowi Sarkozemu i Merkel

Ten rząd ma wiele innych wad :

prywatyzacje
złagodzenie przepisów karnych
prywatyzacja służby zdrowia ( a może nawet i policji ? )
powrót układów i powiązań biznesmanów z politykami

A skoro Tusk tak kocha Irlandię to może przeniesie stolicę do Dublina ?

Po przyjęciu traktatu reformującego grozi nam teraz :

legalizacja małżeństw homoseksualnych
legalne adopcje dzieci przez te właśnie związki
wprowadzenie Euro
wyższość sądów , praw i przepisów europejskich nad Polskimi

Podsumowując do władzy wrócila Unia Wolności i AWS czyli krętacze i włazidupy !!!
Brakuje mi tylko koalicji z LiDem i u władzy będą same stare dobre Mordy Zakazane !!!

Jak wygląda adopcja dziecka z Białorusi?

Witam, jak w temacie, adopcja do Polski.
czy ktoś wie jak wygląda procedura?
czy dzieci na Białorusi są zgłaszne do adopcji zagranicznej?
jakie trzeba przejść kwalifikcje i czy Polskie wystarczą?
chodzi już o konkretne dziecko, sprawa bardzo pilna
będę wdzięczna za pomoc.

Organizujemy pomoc dla dobków w Gdyni.

Na razie nie mam transportu w dol Polski. Poza tym trzeba sie jeszcze dogadac z dziewczyna, ktora ja odbierze w BB. To bedzie zagraniczna adopcja, sunia moze trafic do domku tymczasowego w Niemczech i am mieszkajac juz z kochajaca rodzinak oczekiwac na domek na cale zycie!

Najprawdopodobniej bedzie tez mozliwosc zabrania jej z BB 3-4 marca, ale jeszcze nie mam na 100% potwierdzone.

Beata

Sprzeciwstawmy się atakowi niemoralności w naszym kraju


kobietami oczekującymi spragnionych płatnej miłości na rogu
każdej ulicy w centrum


Dziwne, nie widuję.......

Uważam, że ludzie, którzy sprawują wysokie stanowiska we
władzach naszego  kraju, powinni dać stanowczy odpór chęci
wmówienia społeczeństwu, że homoseksualizm jest rzeczą normalną.


Każdy ma w tym zakresie WŁASNE zdanie, przynajmniej powinien mieć i bardzo
dziękuję aby władza próbowała mi coś wmawiać.

obecnie w szkołach amerykańskich kilkunastoletnie dzieci uczone są,
że w naturze istnieją dwie  orientacje: heteroseksualna i homoseksualna


No przecież to prawda.  Jest jeszcze orientacja mieszana czyli bi.

więc dzieci mogą sobie swobodnie wybrać, na co się zdecydują.


Ou, a chciałbyś pewnie, aby to władza lub kościół ZA KOGOŚ wybierały?
Nic z tego, preferencje to PRYWATNA sprawa człowieka, zatem władzy i
klechom wara od tej materii.
Niech sobie zwalczają gejostwo w zakonach a od cywilów wara im.

A np. w takiej Holandii wszystko zmierza ku temu,  aby coraz więcej
homoseksualistów mogło adoptować dzieci i wpajać im, że
zboczenie jest czymś normalnym.


W Holandii byłem nie raz i nie dwa i bardzo mi się tam podobało.  :)

Jeśli teraz stanowczo nie sprzeciwstawimy się tego typu akcjom ludzi
niemoralnych, to już za 10 lat Polska stanie się siedliskiem lekkich norm
obyczajowych.


Ależ bardzo na to czekam! Jak sobie oglądam zagraniczne telewizje z krajów,
gdzie kler nie ma nic do gadania, to widzę, jak wielki dystans dzieli
jeszcze Polskę od liberalnego, świeckiego i europejskiego kraju.

W tym przypadku już lepiej być krajem zaściankowym


To sobie bądź zaściankowy ale ja będę się temu nurtowi zawsze
przeciwstawiał.

dzieci  wzrastają w duchu moralności i zgodności z naturą, niż wyuzdanym
moralnie  społeczeństwem ludzi folgujących swoim zachciankom.


Tak, ale w marszach gejów dzieci nie biorą udziału a ludzie PEŁNOLETNI.
Zatem skoro pełnoletni, to wara moralizatorom od czyjegoś życia, jazda do
kościoła i tam się módlta za naprawę świata a z butami z cudzego życia,
wynocha.
Gałganom z Ligii Polskich Ryjów i Młodzieży Wszechpólskiej mówię NIE!

ps. list ten przesłałem do najważniejszych władz kraju i stolicy


Jak widać też na prw, zaśmiecając tę grupę i trollując.

pytanie


Czytalam, ze pary adoptuja dzieci zza granicy, nie za


granica

To to samo.

(moze dzieci, sieroty imigrantow?)


Nie, adopcja zagraniczna jest w Stanach dosc popularna, ale
jest wlasnie tym - adopcja zagraniczna. Zeby takie dziecko
adoptowac, fizycznie sie jedzie do obcego kraju i przez
jakis czas tam przebywa i tam zgodnie z lokalnym prawem
zalatwie formalnosci. Dzieci emigrantow to nie jest zadna
adopcja zza granicy i prawo do przysposobienia byloby
przyznane badz nie zgodnie z lokalnym prawem stanowym i
decyzja odpowiedniego sedziego.

adoptuja roznymi sposobami, np jedno adoptuje
przyznajac sie, ze jest homo lub nie (czesciej), a pozniej
adoptuje
partner/ka tego pierwszego rodzica.


To znaczy, ze nie adoptuje para. To znaczy ze adoptuje jedna
z tych osob (zgodnie z prawem kraju, w ktorym dokonuje sie
adopcja), a potem druga przysposabia dziecko partnera
(zgodnie z lokalnym prawem stanowym stanu, w ktorym
mieszkaja). W Polsce taka sytuacja bylaby niemozliwa, bo
dziecko partnera przysposobic moze wylacznie malzonek.

Czasem nawet adoptuja jako jednoplciowa
para, gdzie to ty pewnie wiesz lepiej.


Wiem gdzie. Nigdzie. Pierwszym i na razie jedynym znanym mi
krajem, ktory pozwala na zagraniczna adopcje przez pary jest
Szwecja, pozwala od bardzo niedawna i nie slyszalem jeszcze
o zadnym praktycznym przypadku takiego przysposobienia.
Jesli rzeczywiscie posiadasz informacje o tym, ze
jakakolwiek jednoplciowa para przysposobila wspolnie dziecko
za granica, to bylbym wdzieczny za informacje, gdzie i komu
sie to zdarzylo i gdzie moglbym potwierdzic te informacje.

Czytalam wypowiedzi osob, ktorym sie
to udalo - tak twierdza, nie widze powodow dlaczego


mieliby klamac

Jak wyzej. Ja rowniez nie widze powodow dlaczego mieliby
klamac i jesli rzeczywiscie twierdza, ze dokonali wspolnej
adopcji zagranicznej, to bylbym wdzieczny za odeslanie do
miejsca, gdzie moglbym zrewidowac swoje poglady. Wedlug
mojej najlepszej wiedzy, nie dokonywali oni adopcji

przysposobiali dziecko dwustopniowo, kazde oddzielnie, kazde
w innym kraju. Tylko pierwszy etap byl adopcja
miedzynarodowa. I w takim wypadku adopcja zagraniczna nie
jest "obejsciem restrykcyjnego prawa", bo taka sama adopcje
mozna by przeprowadzic bezposrednio w Stanach bez potrzeby
udawania sie zagranice (moze ewentualnie za granice stanu w
pewnych wypadkach, ale niekoniecznie az do Rumunii).

robin

pytanie


| adoptuja roznymi sposobami, np jedno adoptuje
| przyznajac sie, ze jest homo lub nie (czesciej), a pozniej
adoptuje
| partner/ka tego pierwszego rodzica.

To znaczy, ze nie adoptuje para. To znaczy ze adoptuje jedna


No wlasnie o tym mowie, nie moga para to osobno.

z tych osob (zgodnie z prawem kraju, w ktorym dokonuje sie
adopcja), a potem druga przysposabia dziecko partnera
(zgodnie z lokalnym prawem stanowym stanu, w ktorym
mieszkaja). W Polsce taka sytuacja bylaby niemozliwa, bo
dziecko partnera przysposobic moze wylacznie malzonek.


A w Polsce dadza adpotowac dziecko osobie samotnej?

Jesli rzeczywiscie posiadasz informacje o tym, ze
jakakolwiek jednoplciowa para przysposobila wspolnie dziecko
za granica, to bylbym wdzieczny za informacje, gdzie i komu
sie to zdarzylo i gdzie moglbym potwierdzic te informacje.


Szczerze mowiac to az tak sie nie zachlysnelam, zeby porobic notatki. O
dziecko moge sie postarac bez pomocy prawnikow. A czy parze sie udalo
adoptowac? Chyba sie udalo tym angielskim milionerom, czy cos mi sie
pokrecilo?

w innym kraju. Tylko pierwszy etap byl adopcja
miedzynarodowa. I w takim wypadku adopcja zagraniczna nie
jest "obejsciem restrykcyjnego prawa", bo taka sama adopcje
mozna by przeprowadzic bezposrednio w Stanach bez potrzeby
udawania sie zagranice (moze ewentualnie za granice stanu w
pewnych wypadkach, ale niekoniecznie az do Rumunii).


Wiesz, nie kazdy adoptuje dziecko rumunskie czy hinduskie dlatego by moc
ominac prawo. Co jak sam piszesz nie musi byc konieczne.

Wybory Parlamentarne 2007

pawel-w4 napisał/a:
Dlaczego wybieram PiS? bo sa bardziej prawicowy.

jedyna prawicowa ekipa to tylko i wylącznie Liga Polskich Rodzin.

czemu na nich nie głosujesz?
Mowilem o powaznych partiach prawiocowych(badz centroprawicowych)

pawel-w4 napisał/a:
Nie chce aborcji,

a czy nie pamietasz glosowań na temat aborcji ? LPR ma z tym zrobiona reklamowke. A wypowiedzi Kurskiego, kontra Giertycha i okrzyki "klamca klamca" w strone Kurskiego? Giertych pokazal scenogramy kto jak glosowal. Jurek i Zawisza odeszli wtedy od pis, wlasnie za to ze nowa ustawa o aborcji nie przeszla.
Aborcja jest w Polsce zakazana i poki wiekszosc beda mialy partie prawicowe nadal zakazana bedzie.

pawel-w4 napisał/a:
nie chce legalnych zwiazkow homoseksualnych

chcesz ich powsadzac do klatek czy co? leczyc?
Nie obchodzi mnie, co robia sobie w domu, ale nie oszukujmy sie. Ustanowienie zwiazkow homoseksualnych to krok w drodze do adopcji dzieci tak jak to jest w Wielkej Brytanii(ostatnio byl skandal, ze tworzyli rodziny zastepcze dla chlopcow i wykorzystywali), Szwecji itd

Cytat: pozdrowienia dla pani fotygi - najlepszej minister spraw zagranicznych - "zelaznego" ministra kaczora Smile
tej kobiecie mowie NIE, ale nie oszukujmy sie ona nic nie znaczy, po wyborach bedzie pewnie nowy minister

Cytat: ps2. zeby nie miec chocby szacunku dla takiej osoby jaka jest Bartoszewski, po tym wszystkim co przeszedl i co zrobil nie tylko dla polski to juz szkoda slow....
mam dla niego szacunek za to co zrobil, ale nie musze szanowac go za to co robi teraz, prosta sprawa

Wlasciwie to tym postem koncze dyskusje w tym temacie. Nie mam szans skutecznie z wami dyskutowac, bo w swoich pogladach jest prawie calkowicie osamotniony, a wybitnym politologiem nie jestem

pozdrawiam

Czy to możliwe?

Opowiem Wam kilka słow o świetnym internetowym serwisie CTR , nie jest to forum a szkoda, jest to strona prowadzona przez właścicielkę jednej z najlepszych polskich hodowli CTR-ra, stronka jest niezależna, Patrycja stara się jak moze być obiektywną, a co najważniejsze, choć nie jest to w jej interesie sama ma 2 reproduktory i sukę, na bieżąco uzupełnia działy z wszyskimi nowymi championami, jest tam wykaz polskich reproduktorów z adresami i telef.Są wymienione niemal wszystkie hodowle polskie( bardziej, czy mniej skonfliktowane) , ale są.
Jest tam ciągle uzupełniany dział o aktualnych i spodziewanych miotach--super sprawa w pigułce. Stronka jest prowadzona przez hodowcę Willa Taira, a jednak nie nosi jej znamion jak na naszym forum, wiem powiecie , że forum, to co innego ok macie rację, ale są tu działy , które deklarują podobne zawartości a jednak są one puste. W dziale hodowle raptem 2 zaprzyjażnione( bardziej czy mniej).W reproduktorach chyba nic, no chyba ,że nie umiem tego otworzyć, co przy mojej idiotoodporności na kompa jest możliwe.
Szkoda bo przy niewielkim wysiłku P. Adama czy Narwanego znalazłoby się więcej inf. o ciekawych hodowlach krajowych (kiedyś czytałam, że P. Adam chciał promować polskie buldogi, bo po co zagraniczne- nie widzę konsekwencji), zamieszczonych i polecanych przez niego samego jako znawcę rasy. Na stronę CTR-ów , wchodzą wszyscy, hodowcy amatorzy i wielbiciele rasy, aby dowiedzieć się, gdzie i co nowego piszczy, i raczej nie mają
kompleksów, bo wiadomo są hodowle stare z renomą, jak 100Pociech,Draczyn , Z Nadarzyna itp
i tylko nieroztropny brałby się za przysłowiowe bary z historią rasy w Polsce, ale są i hodowle młode ambitne , które na swoją renomę dopiero pracują , nie trzeba sprawy posądzac o kompleksy.Pomyślcie o działach ,o których pisałam, które można uzupełniać w oparciu o wyniki wystawowe. Nie wiem może takie działy będą miały dopiero prawo bytu przy KBF gdy zainteresowni będą tym nie tylko wielbiciele rasy ale i hodowcy.
, może to musi jeszcze poczekać, natomoiast jest to sprawa bardzo pożyteczna i serwis świetnie czytelnie zorganizowany.Celem zobaczenia schematu konstrukcji serwisu, zaglądnijcie tam: Internetowy Serwis Czarnego Teriera
Jest super

[ Dodano: Czw Kwi 07, 2005 21:47 ]
dopisuje adres stronki www.czarnyterier.com
Narwany rzuć tam okiem, może będziesz chciał adoptować niektóre pomysły na Wszą stronę czy na stronę KBF jesli takowa powstanie.

Nie wiem, dlaczego tutaj jeszcze TEGO nie ma

Przeklejam w takiej samej formie, w jakiej wklejałam na inne fo

chodzi oczywiście o rottki Kopiuję ze strony www.rottka.pl

AWARYJNA SYTUACJA!!! Planujemy akcję odbicia 6 psów w sobotę, mamy już część gdzie umieścić, potrzeba nam dwóch domów adopcyjnych, jeden dla psa, drugi dla suczki! Kto może pomóc - proszę piszcie kasia@rottka.pl. JESZCZE NIGDY NIE ODBIERALIŚMY JEDNORAZOWO tylu psów.

Wpis akachy z wczoraj(fo rottkowe)

Najnowsze wieści i ustalenia! Zeby sprawnie uratować te 6 psów za jednym zamachem, musimy się skrzyknąć i współpracowac śwoetnie, aby sie to udało, a w razie czego przygotować na jakieś niespodzianki. Ustaliłysmy obie z Agą P, że bezwzględnie wszyscy łaczymy siły i działamy!

Na konto rottki prosimy o pieniadze na kastracje i sterylizacje kazdego psa po 250 zł i suki po 350 zł na Tatarkiewicza wraz z lekami i przetrzymaniem po zabiegu tych co potrzeba. Zatem suki 4x350 zł = 1400, psy 2x250 = 500, czyli potrzeba nam 1900 zł na same zabiegi.
Do tego szczepienia i oby wszystkie były zdrowe i nie potrzebowały pomocy weta w co wątpię, potrzebujemy średnio ok. na samą akcję psów z Kalisza pewnie ze 3000 zł oraz na żywienie ich i opcjonalnie na hotel, to zależy, bo chyba 2 albo jeden minimum pojadą po zabiegach do hotelu. Nie wspomnę jak coś wypadnie niezapowiedzianego, juz sie martwie .
Dramat
Już was nie prosimy, a błagamy o wsparcie finansowe, gadżety na aukcje, jak ktos ma uzywane obroze smycze, sazelki cokolwiek - to pisac, powiemy gdzie wysłac do DT, albo do nas, to zawsze zagospodarujemy.

Same nie poradzimy, choćbyśmy pękły , Kaliszaki to nie jedyne nasze psy.

Bardzo prosimy o wpłaty, na konto z dopiskiem Kalisz, psy z Kalisza, itp.:

Dane fundacji:

Pomorska Fundacja Rottka, 81-786 Sopot ul. Chopina 38
tel. (058) 55 11 008, www.rottka.pl, email: fundacja@rottka.pl,

Nr KRS: 0000264192, REGON 220298294, NIP 585-14-26-492

Konto bankowe Bank BZ WBK S.A. O /Sopot:
53 1090 1098 0000 0001 0587 2375
Do przelewów zagranicznych: kod SWIFT (BIC code): WBKPPLPP

powiedzcie mi, ze damy rade...

pomoooocyyyy

Jesteśmy też na dogo
http://www.dogomania.pl/f...ad.php?t=104203

Jeśli ktoś chce poczytac więcej musi udać się na inne fo

I nie ociągać się proszę, naruszamy wypchane skarpety i wspieramy nasze dzielne kobity

Udział fundacji w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy!!!

Planujemy w tym roku udział fundacji w akcji WOŚP i zbiórkę pieniędzy dla dzieci poprzez naszych wolontariuszy i inne osoby chętne WRAZ Z PSAMI ROTTWEILERAMI, opisanymi logo Fundacji i adresem www.rottka.pl.
Pragniemy tym samym jednocześnie pomóc dzieciakom i upowszechnić nasze działania oraz "ocieplić" wizerunek rottweilera poprzez uczestnictwo w wielkiej, ogólnopolskiej akcji na pomoc dzieciakom.

Aby przygotować wraz z WOŚP akcję i być może znaleźć się na antenie TV, a studiu z naszym,i psami , czego nie wykluczamy i o co będziemy prosić organizatorów, już teraz musimy poznać orientacyjną liczbę osób chętnych do udziału z nami w tej akcji, aby zgłosić nas do współpracy i przygotować identyfikatory. Konieczne jest podanie danych, namiarów mailowych i telefonicznych oraz czy będzie się kwestować z psem (własnym, pożyczonym , adoptowanym itp.) oraz PODANIE MIEJSCOWOŚCI, w której będzie się kwestować! Powyższe proszę wysłać na adres: fundacja@ rottka.pl. Szczegóły będą także na bieżąco podawane na naszym forum www.rottka.pl/forum.
Możliwe będzie kwestowanie w teamach np 2 osoby plus jeden pies, nie jest wymagany pies dla każdego chętnego. W przypadku braku uroczego rottweilera, także zapraszamy, być może będzie można dołączyć do kogoś. Oczywiście, jest też wiele czasu, aby podjąć właściwą decyzję o adopcji psa z fundacji lub zakupie rodowodowego psa z hodowli , który będzie nam towarzyszył w kwestowaniu .

Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za odzew wszystkim osobom, które zechcą się do nas dołączyć. Zależy nam, by zebrać liczną grupę osób, aby zostać zauważonymi

Katarzyna Tomasik
Prezes Zarządu

GSM 606 910 935 , GG 2648901
kasia@rottka.pl
________________________________________
Pomorska Fundacja Rottka
siedziba: Sopot 81-771, ul. Grunwaldzka 94
tel./fax 058/55 11 008

oddział: Sosnowiec 41-200, ul. Modrzejowska 20
tel./fax (32) 269 00 33

www.rottka.pl
Konto bankowe Bank BZ WBK S.A. O /Sopot:
53 1090 1098 0000 0001 0587 2375
Do przelewów zagranicznych: kod SWIFT (BIC code): WBKPPLPP
Nr KRS: 0000264192, REGON 220298294, NIP 585-14-26-492

Siegamy po pomoc poza granice Polski..

Jadę w lipcu do Szwecji, Besi ze mną "ofkorsik", więc jaki to problem zabrać ze sobą jakiegoś do zagranicznej adopcji, jeśli ktoś ze Szwecji by się zgłosił

czekoladowa Tula ze Skierniewic-ma czas do konca wrzesnia!!!

Dobrze się dogaduje z innymi psami. Dziękuję za propozycję, adopcja zagraniczna w toku. Happy end planujemy pod koniec września, kiedy dokonają się wszystkie procedury przewozu psa.

Siatkówka

Ale się chyba pojawią w LŚ.
nie pojawią się. takie są wcześniejsze ustalenia pierwszy raz ktoś doszedł do wniosku, że skoro nasi najlepsi zawodnicy w kluczowych meczach nie mają sił lub leczą kontuzje, to w LŚ da się im odpocząć. są ważniejsze imprezy eliminacje MŚ i ME w lipcu bodajże. Lozano ustalił, że Papke, Murek i Świderski będą leczyć kontuzje i odpoczywać - Świderski był na zgrupowaniu kadry, ale w LŚ ma wolne.

oto skład na LŚ:
Kod: rozgrywający
Paweł Zagumny PZU AZS Olsztyn
Andrzej Stelmach Skra Bełchatów
Paweł Woicki Pamapol Domex AZS Częstochowa

atakujący
Paweł Papke PZU AZS Olsztyn
Mariusz Wlazły Skra Bełchatów
Grzegorz Szymański Jastrzębski Węgiel

środkowi
Arkadiusz Gołaś Partners Padwa (Włochy)
Wojciech Grzyb PZU AZS Olsztyn
Wojciech Jurkiewicz Pamapol Domex AZS Częstochowa
Łukasz Kadziewicz Gazprom Surgut (Rosja)
Daniel Pliński Jastrzębski Węgiel

przyjmujący
Michał Bąkiewicz PZU AZS Olsztyn
Piotr Gruszka Skra Bełchatów
Dawid Murek Panathinaikos Ateny (Grecja)
Sebastian Świderski RPA Volley Perugia (Włochy)
Michał Winiarski Skra Bełchatów

libero
Piotr Gacek Pamapol Domex AZS Częstochowa
Krzysztof Ignaczak Skra Bełchatów

Ja oglądam meczyki naszej reprezentacji już od kilku lat. Jedno mnie boli...te ciągłe zawirowania wokół PZPS, trenerów, zawodników. Moim zdanie najlepszym trenerem był Waldek Wspaniały, a tłumaczenia związku, że niespełniał oczekiwań były śmieszne...teraz mamy trenera zagranicznego, z którym tylko jeden zawodnik może się porozumieć.... w porównaniu ze wszystkimi polskimi trenerami Lozano jest jakby z innej galaktyki wspaniały też był dobry, ale brakowało mu conieco. tyle młodych miał i co z nimi robił praktycznie nic. co do porozumiewania się to mogę powiedzieć tylko jedno Rafa Benitez też nie zna angielskiego (wyłącznie swój ojczysty hiszpański). :)

co do Lozano to uważam, że była to zdecydowanie dobra decyzja (chyba najlepsza z możliwych). trener jest w 100% profesjonalistą i gwarantuje wysoki poziom. szkoda, że reszta działaczy nie potrafi zdecydować się na zagraniczną gwiazdę trenerską od której można by się wiele nauczyć. niestety Pałus czy (w szczególności) Listkiewicz tego nie rozumieją. np. w polskiej piłce najlepsi trenerzy nie są Polakami Liczka, Radolsky, Kasperczak (jako trener z pewnością nie jest Polakiem, bo rzemiosła uczył się na zachodzie). "nasi" potrafią tylko wzorem B.Kaczmarka grać cały czas tą samą ekipą (Czereszewskiego to mógłby adoptować, podobnie z 10-20 innymi piłkarzami) futbol, który nijak się ma do najnowszych standardów.

Rawa Blues Festival w Katowicach

Na rozwieszonych w całej Polsce billboardach Irkowi Dudkowi zapraszającemu na Rawę Blues wyrasta z głowy kolorowy pióropusz. To symbol zmian festiwalu i jego nowych kolorów. Ale gwiazd, po staremu, nie zabraknie.

W tym roku muzyka połączona będzie z poezją i plastyką. Od rana studentki katowickiej ASP będą malować obrazy (m.in. na blasze ocynkowanej), które wieczorem zobaczymy na scenie. Śląscy poeci (Maciej Melecki, Krzysztof Siwczyk, Bartłomiej Majzel, Wojciech Brzoska) będą recytować poezję polską i amerykańską (Jerzy Kossek przedstawi, po raz pierwszy w Polsce, poezję bluesową Stuarta Dybka). Będą też happeningowe pisanie wierszy i warsztaty poetyckie.

Po koncertach w Spodku jak zwykle w katowickich klubach do rana trwać będą jam sessions. W tym roku czeka nas też bluesowe kino. Rzadko spotykane filmy o bluesie, m.in. "The Land Where The Blues Began" wypożyczony z biblioteki Kongresu Amerykańskiego, przez całą noc wyświetlać będzie Centrum Sztuki Filmowej.

Największym magnesem są jednak zagraniczne gwiazdy festiwalu. Zaśpiewa Janiva Magness, przez ostatnie dwa lata z rzędu honorowana prestiżową nagrodą Blues Music Awards w kategorii "Najlepsza wokalistka roku bluesa współczesnego". Amerykańska wokalistka ma 51 lat, wydaje płyty dopiero od połowy lat 90. Ciężkie dzieciństwo i młodość (jej rodzice popełnili samobójstwo, gdy była dzieckiem; jako nastolatka brała narkotyki, zaszła w ciążę i oddała córkę do adopcji) paradoksalnie pomogły jej w śpiewaniu bluesa.

Z Teksasu ze swoją alternatywną wizją bluesa przyjadą The Asylum Street Spankers. Chcą przywrócić pamięć o amerykańskiej muzyce z lat 20. XX wieku. Ale łączą ją z punkiem, rapem i psychodelią.

Wystąpi też londyński Storm Warning łączący blues-rock z jazzem i funkiem. Artyści polscy (m.in. Irek Dudek z akustycznym koncertem solowym, Sławek Wierzcholski, Big Fat Mama i Limbo) prócz własnych piosenek zagrają także po jednym utworze z repertuaru zmarłego w tym roku Tadeusza Nalepy.

Bilety kosztują od 45 do 150 zł. W dzień koncertu podrożeją o 10 zł.
Informacje: www.rawablues.com.

gazeta.pl

Basset ze schroniska z Wielkopolski. szuka domu[w nowym domu

Ja caly czas szekam na odpowiedz na pytanie o mozliwosc adopcji zagranicznej, ale sie pewno nie doczekam, ankieta sie dopiero drukuje, jeszcze ciepla.

Suczka z Garażu do oddania.

Jesli bedzie krytycznie, to moja oferta pomocy w adopcji zagranicznej jest aktualna.

ADOPCJA

Szamanka nie wiem dokładnie jak to wygląda gdy sprawa dotyczy się adopcji zagranicznej. Niektóre z ośrodków zajmuja się adopcjami zagranicznymi ale nigdy nie wgłebiałam się w szczegóły. Chciałam Ci podesłac link na tenm temat ale nie umiem wklejac linków

ADOPCJA

Szamanko, z tego co pamiętam (pisałam pracę licencjacką o skutkach przysposobienia), pani dyrektor jednego z domów dziecka mówiła, że adopcja zagraniczna jest łatwiejsza Szczegółów też nie napiszę, bo nie pamietam ale to utkwiło mi w głowie.

ADOPCJA

Ann podala mi linka, gdzie moge wiele poczytac o adopcji zagranicznej, i musze Was zdziwic wcale tak wesolo to nie wyglada tzn, jest wiele spraw do zalatwienia, przygotowania, spotkania i odwiedzen w domu ( na miejscu) a nastepne dochodza do tego chyba jeszcze te skad dziecko ma byc adoptowane.

Wonder niewidomy rottweiler

generalnie jestem przeciwna zagranicznym adopcjom, lubie wiedziec co sie z naszymi psami dzieje i nasłac czasem kogo trezba, ale są wyjatki, np. hanusia , świder, wstaw, wyjatki jak widać sie zdarzają, ale bedziemy weryfikować ostro....

komu cudnego Wonderka?

Dexter ( Baron ) już w nowym domu

JESTEM PO ROZMOWIE Z DOKTORAMI, OTO MAIL PODSUMOWUJACY:

From: Katarzyna Tomasik Pomorska Fundacja Rottka [mailto:kasia@rottka.pl]
Sent: Friday, December 19, 2008 3:48 PM
To: przychodnia
Subject: Leczenie psa z Pomorskiej Fundacji Rottka
Importance: High

Witam, przesyłam dane do faktury na uzgodnione zabiegi dla psa Dextera, adoptowanego z Pomorskiej Fundacji Rottka.
Serdecznie dziękuję za zastosowane upusty, zniżki, rabaty, wszystko razem wzięte . W razie jakichkolwiek problemów czy wątpliwości komórka do mnie 6060 910 935 lub do Adama Kwapisza, Członka Zarządu 660 244 237, w fundacji my podejmujemy decyzje na temat planowanych zabiegów, leczenia i ich finansowania oraz ponoszonych kosztów.
Obecnie pies przyjmuje 500 g preparatu GELACAN FAST, dalej zamierzamy zastosować CHONDROCAN, to w kwestii bolesności stawów i stwierdzonej dysplazji.
Powiadomiłam opiekuna psa, Pana Dariusza (...), aby zgłosił się na badanie krwi do Państwa z psem, co niebawem powinien uczynić. Rozumiem, ze RTG ma być wykonane w innym gabinecie i niezwłocznie po jego zrobieniu pan Dariusz trafi do państwa z wynikami.
Cieszę się, ze zgadzają się Państwo z nami z koniecznością wstrzymania z operacją guza, który obecnie już się zmniejszył, przy kolejnej wizycie proszę o ocenę, czy zmiany w jego wielkości są zadowalające.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za Państwa podejście do pomocy psom fundacji.

Pomorska Fundacja Rottka
Sopot 81-786, ul. Chopina 38
NIP 585-14-26-492

Pozdrawiam
Katarzyna Tomasik
Prezes Zarządu

GSM 606 910 935, GG 2648901
kasia@rottka.pl
________________________________________
Pomorska Fundacja Rottka
siedziba: Sopot 81-771, ul. Grunwaldzka 94
tel./fax 058/55 11 008

oddział: Sosnowiec 41-200, ul. Modrzejowska 20
tel./fax (32) 269 00 33

www.rottka.pl
Konto bankowe Bank BZ WBK S.A. O /Sopot:
53 1090 1098 0000 0001 0587 2375
Do przelewów zagranicznych: kod SWIFT (BIC code): WBKPPLPP
Nr KRS: 0000264192, REGON 220298294, NIP 585-14-26-492

● aukcje charytatywne ● adopcje wirtualne ● newsletter ● Forum

Adopcja zwierzaka

Miasta drą koty o lwy, a tygrys chodzi głodny

Miasta biją się o zwierzęta ze Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Chodzi o adopcje na odległość. "Rodzic" co miesiąc płaci za karmę podopiecznego, w zamian może reklamować się na jego klatce. W połowie stycznia pisaliśmy, że Gliwice mają ochotę na lwa. Katowice jeszcze się zastanawiały, jakie zwierzę wziąć.

- Podpisaliśmy już umowę z zoo. Zaraz po tym artykule - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu. Katowice wzięły dwa lwy, czyli wszystkie.

- No to zrobili nas w konia. Byliśmy już z zoo po słowie, konstruowaliśmy umowę, obmyślaliśmy baner na klatkę. To nieeleganckie. Lew to jeden z naszych symboli, lew czuwający, lew śpiący... - Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu, mówi o gliwickich rzeźbach.

- Lew kojarzy mi się z Bytomiem, z Chorzowem, ale z Gliwicami? Z Katowicami może się kojarzyć nie wprost. Król zwierząt - jakie inne zwierzę mogła wybrać stolica województwa? - Bojarun rzuca retorycznie.

- Najdroższe, nosorożca albo słonia za 1200 zł - proponuję.

- Za dwa lwy po 800 w sumie zapłacimy więcej - wylicza Bojarun.

- A może byście podzielili się tymi lwami z Gliwicami? - pytam, bo mi żal Gliwic. Już raz ktoś im ukradł lwa - po wojnie, z parku, tego śpiącego.

Bojarun: - Dla Katowic i dla zoo będzie lepiej, jeśli Gliwice zdecydują się na inne zwierzę.

- Nie weźmiemy innego - ucina Jarzębowski. - A pani by wzięła?

- Gdyby chodziło mi o dobro zwierząt...

- A gdyby Katowicom chodziło o zwierzęta, to wzięłyby pumy! Nie obraziliśmy się - zarzeka się Jarzębowski - ale to zabawa dużych chłopców w piaskownicy. Dostaliśmy nauczkę, żeby nie zdradzać nic mediom przed sfinalizowaniem sprawy. Wyszliśmy na cieciów.

Dramat po stracie zwierzęcia przeżywa również Czeladź. Od 2005 roku matkowała żyrafie. Długoszyja Marczela stała się maskotką miasta, tematem konkursów plastycznych, bohaterką książeczki dla dzieci. Odwiedzali ją w zoo zagraniczni goście z miast partnerskich Czeladzi.

Kilka dni temu Marczela padła podczas połogu. Ale Czeladź nie ma o to pretensji do zoo. - Zaadoptujemy inne zwierzę - mówi Wiesława Konopelska, rzeczniczka czeladzkiego magistratu.

Puma jest tylko jedna i już ją zgarnęła szkoła podstawowa z Sosnowca. Ale są inne koty drapieżne do wzięcia: ryś i gepard po 500 zł każdy albo dwa razy droższy tygrys. Uwaga: zostały po jednej sztuce!

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

Jak widać dalej dziennikarze piszą, że zwierzęta w ZOO trzeba dokarmiać....

K A K A D U

To zalezy czy małenstwo chhe samo se robic dziwci czy woli adopcje nom
a co myślisz o adopcji zagranicznej

Politycznie, czyli co z ta Polska...

Rofl smieszny jestes, zapisz sie do pisu, pedaly do getta.
A teraz powaznie.
Sprawa polskich mediow i ich obiektywizmu:
TVP - rezimowa telewizja, niezaleznie od ekipy wchodzi w dupke kazdemu kto steruje przy korycie. Bronek W. powinien miec wyrok za to co wyniosl z IPN a nie szefowac tvp.
TVN - wyraznie platformerski i raczej obludny, lubi czasami sie powazelinowac do rzadu. Wiadomo koncesje bedzie przyznawac krrit- cialo podlegle pisowi a zatem jarkowi k.
Polsat- najbardziej antypisowski, ale to chyba zasluga thomasa foxa albo solorz jest samobojca. Jak bedzie dalej tak robil to nie przedluza im koncesji.

2. Smieszny zarzut ze oni sami costam nakrecaja i butuja jakis metalow czy cos w tym guscie. Fakty podawaj a nie jakies bzdury z "faktu" wyciagniete czy innego brukowca czy naszego dziennika. W kazdym normalnym krajumoga sobie wyjsc na ulice i demonstrowac jesli uznaja ze sa lamane ich prawa. I nie wyjezdzac mi tu z teoriami ze to zboczency, pedofile etc. Organic Shadow nie boj sie, gejusy nas nie zaleja, nie zgwalca cie w bramie.
Wyobraz sobie taka sytuacje jest dwoch panow-gejow. Jeden umiera albo laduje w szpitalu, jego partner nie ma prawa po nim dziedziczyc ani nie moze uzyskac zadnych informacji w szpitalu w razie choroby partnera. Nikt tu nie mysli o adopcji dzieci albo slubach koscielnych dla nich bo wiadomo ze to jest nieosiagalne w tym zascianku ciemnoty.
3. Inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy.
Zagraniczne firmy to nie tylko te supermarkety. Wezmy chociaz LG kore postawilo fabryke w Kobierzycach. Tam sa potrzebni wykwalifikowani pracownicy, inzynierowie. Takich nikt nie wykorzysta bo tacy ludzie znaja swoja wartosc. W marketach jak jest kazdy widzi, niewykwalifikowany plebs plebs mozna latwo orznac bo ten drzy przed utrata tej nedznej roboty i nie pisnie slowem. Wyjatkiem jest biedronka bo zwyczajnie przegieli pale i zrobila sie afera na caly kraj.
Narzekacie ze zagraniczni inwestorzy dostaja ulgi, zwolenie podatkowe etc.
A jak myslicie ich przekonac zeby tu zainwestowali? na ladne widoki?
Zeby inwestycje zagraniczne tu powstawaly potrzebna jest infrastuktura, drogi, wykwalifikowana sila robocza. A tu cienko z ta infarstuktura, ile km autostrad wybudowano w tym roku? Bardzo zem ciekaw.
Male firmy, klasa srednia, jak niby maja sie rozwijac jak rzad podwyzsza im podatki?
Tu ciekawostka, jedynym rzadem ktorzy obizyl CIT(podatek od przedsiebiorstw) byl rzad sld a premierem byl lesio miller. Te osiagniecia ktore przypisuje sobie rzad pisuarow to glownie zaslugi millera i w wiekszej czasci rzadu belki. Bo w gospodarce nie ma nic natychmiast. Osiagniecia tego rzadu lub ich brak bedzie widoczne dopiero za rok. Ale oni sa szybcy, wystarczylo ze Jarek przejal ster i juz zlotowka poleciala w dol co raczej nie przysluzy sie polskiej gospodarce.

Pekinek Duduś wady anatomiczne-wrodzone dysfunkcje - ZA TM:(

I ja się przywitam. Jakoś dotarłam i kompletnie nie rozumiem przyczyn bana /ale jako nowa pewnie po prostu nie jestem zorientowana w układach/ . Powiem jedno - na dogomanii po poczytaniu troszkę tak wiele mi nie pasuje że chyba sie wypiszę.
Ale to nie jest istotne, przede wszystkim pozdrawiam Oktawio, Ciebie i całą czeredę. Dyzio- słyszę -upupiony, Liszka na zdjęciach minę ma zdesperowaną , Jacek - zrezygnowaną, za to Dudus na każdej fotce szalenie chwacko i zadziornie się prezentuje. Szczęśliwy niezmiernie I o to chodzi...


Witaj! moja kochana Basia ze swoim Ponkiem!
tak-cenzura PRL-owska mi nie pasuje,kiedyś jak był inny skład moderatorów forum było normalniejsze, to nie do pomyślenia co robią zakompleksione modki obecnie: ban dla takich osób-jak EMIR (fundacja ratująca psy między innymi Krężel i Krzyczki-sama z Krzyczek jej woziłam psy) ARKA i inne osoby wnoszące dużo na rzecz ratowania psów i pomocy lda nich.

najnowszy przykład pierwszy z brzega dla porównania z profilu xxx52-wpisała się Andzia:
"Wczoraj 21:40 - permalinkandzia69
Mnie odbanowano, a Pani, Pani Romo dalej bez prawa głosu...
Czuje się jak za czasów stanu wojennego"

Niebawem-i tutaj to info dla miłośniczek Pekinów-za półtora do 2 miesięcy ma powstac piękna strona o Pekinach w wykonaniu wspaniałej specjalistki z tej dziedziny-nie zdradzę jak będzie wygląd-to niespodzianka ale będzie wyjątkowo piękna-ponieważ w Polsce nie ma ni jednej strony gdzie są Pekiny do adopcji, informacje o rasie, gdzie skupiają się ludzie mające te psy wymieniające się poradami i uwagami, problemami, będzie również informacja o pseudo, filmiki z puppy millsów, propagowanie sterylizacji oraz adopcja ze schronisk, porady co do opieki i pielęgnacji i na co trzeba uważac.
z miłą chęcia widzę-będę widziała tam nie tylko miłosników Pekinów ale i miłośniczki Dudusia:)-bez wyjątku:)
są strony adopcyjne Pekinów w potrzebie-jednak zagraniczne-USA Anglia i inne kraje-cieszę się że ta powstanie-i ma byc naładniejsza ze wszystkich i przejżyście dopracowana.

zgadza się TaKasia: Dudulek ma werwę do zabawy!

i teraz dla Was wiernych fanek Dudzia wstawiam pierwszy filmik z Dudusiem:
http://pl.youtube.com/watch?v=1M93h30x9pc

i jeszcze drugi świeżo wgrany, poniżej w linku:
http://pl.youtube.com/watch?v=2p--j4SskZA

i jeszcze trzeci:
http://pl.youtube.com/watch?v=VkDp-YdWaUY

kto mysli o adopcji?

Witajcie Pierwszy raz mam odwage napisac cos na tym watku, a wiec bedzie troche niesmialo...
Co raz czesciej, coraz natretniej mysle o adopcji. Nasza jedyna szansa na biologiczne rodzicielstwo jest tylko ICSI (wyniki meza sa tragiczne). Byc moze podejdziemy do niego ale nie wiem jeszcze kiedy i nie wiem czy wogole. Zrobimy jeszcze badania genetyczne i moze wtedy podejmiemy decyzje. Moj maz jest bardziej za adopcja niz za ICSI ale mowi ze jesli bede chciala sprobowac to podejdziemy do tego.

Coraz czesciej zadaje sobie pytanie: co jest wazniejsze: bycie w ciazy czy posiadanie dziecka?? Zawsze odpowiedz jest: posiadanie dziecka. Oczywiscie chce byc w ciazy ale nie za wszelka cene. Nie bede podchodzic nieskonczenie wiele razy do in vitro. Nie bede niszczyc swojego zdrowia (rowniez psychicznego). Nie bede wydawac mnostwa pieniedzy za ktore moglibysmy dac mnostwo rzeczy naszemu adoptowanemu dziecku. Czasami mysle ze skoro natura nie chce nam dac dziecka w naturalny sposob , ma moze w tym jakis cel. Moze nasza droga do rodzicielstwa ma byc inna.

Jedyne co mnie popycha w strone ICSI to jest chec przekazania genow dalej. Mysle ze taka potrzeba jest bardzo silna. Ale moze nasze geny nie sa tego warte aby je dalej przekazywac? Oczywiscie jest jescze (teoretycznie) mozliwosc abysmy mieli dziecko z nasienia dawcy. Ale ja tego nie chce, nie moge. Mam za duzo watpliwosci, chybabym czula ze mam dziecko z innym facetem. Takze to odpada - powiedzialam mezowi ze ma nigdy do tego nie wracac.
A wiec adopcja? Niestety, w naszym przypadku nawet to nie bedzie latwe. Mieszkamy w Niemczech, tutaj na adopcje (niemowlaka) czeka sie bardzo dlugo. Chcialabym dziecko z Polski ale nie wiem czy nie bedzie to wtedy adopcja zagraniczna (mimo ze ja jestem polka) a wtedy nie mamy praktycznie zadnej szansy na adoptowanie zdrowego niemowlaka. Ale nie ma co podchodzic do tego tak pesymistycznie, zawsze znajdzie sie przeciez jakies wyjscie.
Mam pytanie do dziewczyn ktore adoptowaly, jest dosyc osobiste. Czy majac juz dziecko (poprzez adopcje) macie uczucie ze cos Wam w zyciu umknelo? Czy boli ze nigdy nie byliscie w ciazy?Czy wogole myslicie o tym? Bardzo bym chciala wiedziec jak to jest. Jesli nie chcecie pisac na forum odpiszcie na priva. Wasza odpowiedz ulatwi mi napewno podjecie kiedys decyzji.

dla wszystkich

kto mysli o adopcji?

Czesc,

to i ja dorzuce trzy grosze... banalne bo czas mnie dzisiaj goni... jestem "zagraniczna" i czekam na adopcje polskiego dziecka...
na temat procedur wiecej w srode...
na temat uczuc... Vred wie lepiej bo ja przeciez tylko czekam...

kolejne allegro

Czytam ten wątek już od dłuższego czasu. Miałam się nie wypowiadać, ale jednak nie wytrzymam
Nie rozumiem oburzenia dotyczącego pojechania psa do Niemiec. Czy ktos był kiedyś w Niemczech? Widział tamtejsze schroniska? Tamtejsze psy i ich domy? Naj działają tam fundacje (te z prawdziwego zdarzenia)?
Czytając to wszystko, znając dobrze język niemiecki, mieszkając kiedyś w Niemczech, ucieszyłam się, że fundacja, z którą współpracuję nie zna języka polskiego i nie wie ile złego tu się pisze (i nie tylko tu) o adopcjach zagranicznych. Wstyd mi za tych co tak piszą.
Nie rozumiem ani powodów takiego pisania an rozumowania ani tego dlaczego wolicie aby pies gnił w schronisku a do Niemiec nie pojechał. będąc tam, mieszkając , tym bardziej...bo widzę polskie adopcje, polskie domy i polskie warunki. Gdzie każdy chce psa za darmo, zachipowanego, przywiezionego do domu, pod nos, zaszczepionego, młodego, zdrowego. niedobrze mi, jak czytam, że lepiej byłoby znaleźć mu dom w Polsce. Dla mnie nie ma róznicy czy dom jest w Polsce (jesli to dobry dom) czy na Madagaskarze, czy w Niemczech, jesli to dobry dom.
Tak samo pisząc, że dlaczego nie ratują swoich bezdomnych psów, skoro i u nich jest bezdomność... Może im to przekazać? Żeby się trzy razy zastanowili zanim wezmą psa z Polski, niech gnije w Polsce, bo u nas duża bezdomnośc, wiec tu muszą gnić i zdychać, na własnych śmieciach. Po co ratowac psa z Polski? A może po to, że fundacja ma miękkie serce (może za miękkie)? Że kocha psy i to nie ważne czy Polskie czy Hiszpańskie? Ciekawa jestem czy wy bedac np: w Rumunii przeszłybyscie obojętnie koło psa bezdomnego, potrzebującego pomocy, bo rumunski? Jesli tak, to brakuje mi słów.
Chyba tyle mam do powiedzenia, po trzech latach współpracy z Dobermann-Nothilfe, po tym jak uratowali mnóstwo naszych dobermanów, rase tak nie lubiana, tak nie rozumianą, tak bardzo brzydko postrzeganą. Pomogli szukając domów, operując, dając koce, karme, zastrzyki, moge tylko dziekować, moze też bronić i tego będę, bo bez nich połowa z nich odeszłaby zapomniana, zagryziona, zestresowana, nikomu niepotrzebna....

Porzucony jak śmieć,skazany na pewną śmierć!To Linux...

LINUX to młody, ok 4 letni amstaff. Kolejna ofiara wakacji, zagranicznego wyjazdu, narodzin dziecka… Któż to wie?
Jedno jest pewne, psa pozbyto się w sposób najgorszy z możliwych, przywiązano w środku, rzadko uczęszczanego lasu. To jednak nie wystarczyło, uwiązano go w takim miejscu by nikt, idąc chodnikiem czy leśną ścieżką go nie zauważył. I tak było mało, przywiązano go na wielkiej kolczacie i krótkiej smyczy, tak by pies jedynie mógł się położyć.
I tak Linux przeleżał tam cały tydzień (nie pytajcie skąd wiem, że tydzień), wychudzonego, wygłodzonego, przemarzniętego i mokrego Linuxa, znalazł pies jednego ze spacerowiczów.
Byłam i widziałam co to za miejsce…

Linux mimo wszystkiego co przeżył, mimo ogromnej krzywdy jaką wyrządził mu człowiek, mimo tego, iż ledwo uniknął śmierci, nadal kocha ludzi, cieszy się i domaga o pieszczoty.
W stosunku do innych zwierząt jak na razie nie wykazuje agresji, w boksie mieszka sam.
Jest kochanym, wielkim przytulakiem, na spacerach zachowuje się stosunkowo grzecznie.
Można go miział, grzebać w uszach, tarmosić i nic.
Linux jest już zaszczepiony, po kastracji będzie gotowy do adopcji.

Zastrzegam sobie prawo skontrolowania warunków oferowanych psu przed i po adopcji. Wymogiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.

Aukcja ma na celu znalezienie domu dla psa. Zanim zalicytujesz, zadzwoń. Zastrzegam sobie prawo wyboru odpowiedniego opiekuna dla tego skrzywdzonego przez życie psa oraz zakończenia aukcji przed czasem, jeśli pies znajdzie właściwy, kochający dom.

Kontakt w sprawie adopcji ze mną:
Tel: 661 665 695
Mail: nataliakass@wp.pl



Odwiedziny przyjaciół z Niemiec :)

Pajuniu - zaznaczałam, że nie zamirzam nikogo urazić i zaznaczałam też, że nie znam się na zagranicznych adopcjach dlatego nie rozumiem az tak agrsywnej reakcji, bo tak się akurat skała, że jestem pełna podziwu dla ludzi, którym się chciało to wszystko zorganizować

Czas na dziecko?

Mamy być tylko dla siebie mili i wspierać się nawet w głupich pomysłach? To taka uwaga na marginesie. Edzia napisała tekst, który mnie też uraził o tym, że nieplanowanie dzieci to jest takie gorsze od planowania. Wydawało mi się zawsze, że postawa chrześcijańska i katolicka w szczególności polega na czymś innym ale cóż najwyraźniej jestem starej daty. Drogie panie, mam w porównaniu do większości sporo doświadczenia i wiem, ze można się nieźle przejechać na gospodarce planowej. Człowiek powinien być elastyczny. A npr w wydaniu zapobiegania ciąży jest dla mnie nie do przyjęcia i niezgodny z doktryną katolicką na równi z innymi metodami zapobiegania ciąży. Znam niestety zbyt wiele kobiet, które uważały że panują nad swoją płodnością, bo nie mają dzieci kiedy nie chcą. Niestety, kiedy zechciały nie wszystko poszło gładko. Takie podejście prowadzi do tego, ze na Zachodzie Europy dużo dzieci jest poczynanych przez in vitrio, no bo skoro czas biologiczny minął a ma się już samochód, dom, i podróże zagraniczne wypada jeszcze do sukcesu dołożyć dziecko.
Aha, moje drogie, żyję w Polsce a dzieci mialam bez mieszkania, samochodu i pracy. Natomiast jakoś w tej chwili wyjeżdżamy sobie z naszą dwójką też na wakacje za granicę, gdzie wśród rodaków jesteśmy evenementem (bo z dwójką dzieci). Byloby więcej, gdyby nie poronienia a potem PCOS i operacja. A gdybym tak czekala na dobrą pracę, mieszkanie i samochód to nie byloby ich wcale. A adopcja nie jest taka łatwa jak się wam wydaje. Wiem coś o tym, bo sama jestem adoptowana. Do tego, żeby adoptować trzeba spełniać określone wymagania - głównie psychiczne.
Drogi adminie, czy na forum o NPR nie mogą przebywać i zachęcać do większego nieplanowanego otwarcia na życie bardziej tradycyjni katolicy? Czytam te forum od dawna i nie podobają mi się niektóre tendencje. Dziecko to coś więcej niż tylko speŁnienie się w macierzyństwie i ojcostwie. A macierzyństwo i ojcostwo to coś więcej niż tylko rozróżnianie plodnych i nieplodnych dni (dla mnie osobiście temat irytujący).

"Pan jest moim Pasterzem - On wie, że jestem gejem"

Ale to jest nie twoja sprawa, jak oni to będą nazywać. Kumasz? Czy to tak trudno zrozumieć?!?

Nie, że trudno, tylko się nie da. Szkoda nawet próbowac tłumaczyć.



Panowie....wdeeeech-wyyyydech. Relaks I jeszcze policzyć do 10-ciu
Prawda,że już lepiej?

No ale ad rem-tutaj z tego co widzę mamy wolność słowa,a to oznacza,że Wy możecie głosić swoje słuszne zdanie w temacie,a ja wypisywać moje bezeceństwa na forum

Czy to jest moja sprawa....no cóż,o tyle,że z chwilą,gdy uznamy taki związek za małżeństwo jesteśmy już tylko o krok od przyznania homoseksualistom prawa do adopcji-a moim zdaniem to nie jest normalne by dziecko miało dwie mamusie lub dwóch tatusiów i źle by na takie dziecko wpłynęło.Jakaś logika w tym pewnie jest skoro do spłodzenia dziecka zdolna jest tylko para heteroseksualna.

Jeśli zaś chodzi o kwestię językową....tu nie tyle chodzi o etymologiczną czystość i poprawność co o to,co termin małżeństwo oznacza.Dzięki Bogu żyjemy w kraju,gdzie (jeszcze) jest to definiowane jako związek kobiety i mężczyzny (art.18 Konstytucji RP).I to do tak zdefiniowanego małżeństwa odnosi Konsytucja ochronę rodziny i rodzicielstwa,których podstawą to małżeństwo jest.Używanie tego terminu w odniesieniu do związków homosksualnych nie jest przypadkowe-wyraża dążenie do tego,by te związki też kiedyś miały prawo do-małżeństwa i adopcji dzieci.

Pewne terminy czy pojęcia mają jedno znaczenie,powszechne-ponad takimi czy innymi grupami w społeczeństwie,cz różnymi społecznościami.I bardzo dobrze.Bo stwierdzenie to jest nie twoja sprawa, jak oni to będą nazywać nieraz prowadziłoby do wielkich kłamstw i wypaczeń.Np:w prasie zagranicznej i poważnych (zdawałoby się) opracowaniach naukowych aż roi się od figury:polskie obozy koncentracyjne.Dla wielu cudzoziemców znaczy to niestety tyle,co obozy koncentracyjne zbudowali Polacy.No i.....? To nadal nie nasza sprawa,jak oni to nazywają? Taki myślowy skrót?

Kto przygarnie Pixela?

Jeśli sprawa jest pilna mamy dla psa tymczas u znajomej, która zajmuje się adopcjami zagranicznymi.
Czy jesteś zainteresowana taką pomocą?

Życie na luzie.....

Moda na dziwne imiona dla dzieci

Dmuchawiec, czyli imię dla dziewczynki

Gwiazdy, jak wiadomo, są absolutnie wspaniałe. Podobnie jest z ich dziećmi. Żeby tę wyjątkowość podkreślić, znani i lubiani odpowiednio wymyślnie nazywają swoje pociechy. Imię musi być oryginalne i ekscentryczne - najlepiej, żeby w ogóle nie kojarzyło się z imieniem.

W Hollywood od jakiegoś czasu trwa moda na ciąże. Niedawno obok niej pojawił się nowy trend - adopcje. Jednak nie wystarczy już tylko przyjąć pod dach biedną sierotę z egzotycznego kraju. Trzeba jeszcze nadać potomkowi imię godne gwiazdy.

Świetny przykład to aktorska para Angelina Jolie i Brad Pitt, którzy nazwali swoją córkę: Shiloh Nouvel, czyli Nowy Mesjasz. Inni pomysłowi rodzice to Katie Holmes i Tom Cruise z córką o imieniu Suri - po hebrajsku Księżniczka.

Gwyneth Paltrow i Chris Martin już dwa lata temu zaszokowali wszystkich, obwieszczając, że ich córeczka nazywa się Apple, czyli Jabłko. Drugie dziecko - syna - nazwali z kolei Mojżesz.

Całkiem niedawno do grona dzieci o dziwnych imionach dołączyła córka byłej Spice Girl, Geri Halliwell, Bluebell Madonna, czyli Dzwoneczek Madonna.

Maluchy być może jeszcze nie zdają sobie sprawy, że najpewniej czeka ich ciężka przyszłość. Bo rówieśnicy często są bezlitośni wobec kolegów i koleżanek o dziwnych imionach. A trzeba uczciwie powiedzieć, że zagraniczne gwiazdy od dawna miały ciągoty do nietypowych imion. Gitarzysta Rolling Stones, Keith Richards, nazwał swoją córkę Dandelion, czyli... Dmuchawiec. Dziewczyna wyznała niedawno, że całe życie wstydziła się tego imienia i zawsze przedstawiała się innym, "normalnym".

Ciągoty do motywów roślinnych miał również Sting, który swoją córkę ochrzcił imieniem Fuchsia, czyli Fuksja. Być może to był jego ulubiony kwiat lub kolor, ale z pewnością nie jest to najlepsze imię dla dziewczynki.

Na naszym rodzimym poletku w tej dziedzinie przoduje Michał Wiśniewski, który ze swoją byłą żoną Mandaryną ma syna Xaviera i córkę Fabienne. W kolejnego związku, z Anią Świątczak, urodziła mu się niedawno córeczka Etiennette.

Doda, czyli Dorota Rabczewska, i Radek Majdan, co prawda dzieci jeszcze nie mają, ale za to wiedzą doskonale, jakie ich potomkowie będą nosić imiona. Córeczka piosenkarki i bramkarza będzie się zwać Carmen, natomiast na syna będą wołać Mauro albo Tristan.

Historia Marcelka

Dnia 18 maja 2000 r., w 32 tygodniu swojego życia przyszedł na świat Marceli Ż. Wskutek wielu powikłań malutki Marcyś urodził się bez kończyn dolnych i bez lewej rączki.

Marcelkowi nie było także dane zaznać ciepła matczynej ani ojcowskiej miłości. Niedługo po narodzinach sąd pozbawia obojga rodziców władzy rodzicielskiej. Ojciec wcale nie walczył o synka, dobrowolnie zrzekł się ojcostwa, a mama Marcelka wkrótce zmarła.

Mimo tak wielu bolesnych przeciwności i fizycznych utrudnień, Marcelek w niewytłumaczalny sposób przebrnął przez niesłychanie trudne dzieciństwo. Kolejne lata dziecięce maluszka, mimo usilnych starań wielu wspaniałych ludzi o anielskich sercach, niestety nie przyniosły upragnionej miłości rodzicielskiej.

Dziś, nasz ciężko doświadczony przez życie, Marcelek używa swojego przybranego imienia - Kubuś. Porusza się na wózku, ale potrafi poruszać się bez swojego pojazdu. Doskonale przemierza samodzielnie wszelkie przeszkody, nawet schody (!!!). Ułomności fizyczne maluszka zostały mu wynagrodzone bystrym umysłem. Jest dzieckiem bardzo inteligentym, wyprzedzającym w tej sferze swoich rówieśników. Jest uważny i kontaktowy, a do tego bardzo śliczny i przemiły.

Do lipca 2006r. Kubuś przebywał w Domu Pomocy Społecznej w Chełmnie, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo. Na początku wakacji 2006r. Marcelek został przewieziony do specjalistycznego ośrodka w Mikołowie.

Kilka lat wcześniej Marcelek został zgłoszony do adopcji zagranicznej w Katolickim Ośrodku Adopcyjno-Opiekuńczym w Warszawie. Dzięki aktywności wielu ludzi, a zwłaszcza niezwykłej grupy Pań skupionych wokół strony www.czarodziejka.com, Marcelek ma nową rodzinę. We wtorek 7 listopada 2006r. odbyła się ostatnia, pozytywnie zakończona, rozprawa sądowa dotycząca ustanowienia zagranicznej rodziny adopcyjnej dla Marcysia. Nasz kochany Marceli ma nową mamę i tatę oraz kilkoro rodzeństwa, a swoje dalsze życie spędzi w USA. Kochamy Cię Marcelku i życzymy Ci bezkresu rodzicielskiej miłości oraz szybkiego przystosowania do Twojego nowego życia

Historia Krzysia

Krzyś jest zgłoszony do adopcji krajowej przez sąd. Do adopcji zagranicznej zostanie zgłoszony za jakiś czas, jeśli poszukiwania rodziny w kraju nie przyniosą rezultatu - taka jest procedura.

Historia Krzysia

ale mam nadzieje ze wszystko sprawnie pojdzie i moze babcia zajmie sie Krzysiem.... albo sad podejmie decyzje o adopcji zagranicznej... trzymam kciuki Emilko dzieki za informacje.....

Jak wygląda adopcja dziecka z Białorusi?

WIEM ze były takie programy na "pożyczenie" dzieci z Białorusi!
Ale NAJwyższy nie chce dawać na zawsze w adopcje zagraniczne!!!

Popytam i powiem co sie dowiedziałem!

Poszukiwany samiec do adopcji ... wiek bez znaczenia

By?y te? spy, o kt?rych po przekroczeniu granicy ucich?o... po prostu pytam.
Msand ma do?wiadczenia w adopcjach zagranicznych ? To zapytam, z pewno?ci?.