Patrzysz na wiadomości znalezione dla frazy: adopcji dogów niemieckich

DOG NIEMIECKI -ADOPCJE

Płaszczowy dog !
"Dog niemiecki płaszczowy Samuel trafil do ponownej adopcji , gdyż osoby, które go adoptowały nie były przygotowane na posiadanie psa tej rasy. Pies jest grzeczny,skory do zabaw i bardzo spragniony uczucia. Szukamy NOWEGO ODPOWIEDZIALNEGO DOMU. Nie pozwólmy na dalsza tułaczkę Samuelka. W tej chwili Sam przebywa pod Lublinem w domku tymczasowym, lecz długo pozostac tam nie może!

Wątek psa oraz zdjęcia z zastępczego domu na forum"Dogomania":
http://www.dogomania.pl/f...1&highlight=dog

Potrzebuje dużo miłości i kochającego domu..."
Wszelkie pytania proszę kierować na adres dogniemieckiadopcje@poczta.onet.pl -Telefon kontaktowy: 601 36 86 00

Kontakt;http://www.dogiadopcje.republika.pl/do_adopcji.html

 » 

Nasze zwierzatka

nie ma za co, mastino neapolitano och marzenie, niestety to nie jest rasa dla rodziny, dzieci, cane corso jest ok troche podobny do mojej [zreszta znajdziesz tam zdjecia mojej suczki w dogo canario [magma z ostoji molosów]
a dog niemiecki to tez moje marzenie, mam nawet znajoma która sie zajmuje adopcjami dogów. InK@ a własciwie czemu nie dog??? to piekne i madre psy, takie królewskie

Duży pies w bloku? - czyli co ma wzrost psa do metrażu

A najlepiej wg Was to owczarka zamknąć w kawalerce.


mogę Ci przedstawić osobę ,która żyje bodajże z trzema ONkami w bloku - i nie widać by narzekała z tego powodu tak samo i psy.
Mogę sobie i charta i bordera wziąć do bloku - bo to nie ma różnicy.
Pies ma się wybiegać na dworze a nie w domu.
Sama mam duży ogród i nie widzę by to aż tak psa uszczęśliwiało.
Może pora uporać się z tym stereotypem że do bloku są małe pieski a duże do domu z ogrodem. A pytałaś sie psów czy sązadowolone?
Ogród nie jest do wybiegania się. Niektóre psy potrzebuja przestrzeni.No mówię chyba że masię duże mieszkanie ze 100m2 to jeszcze. Można niektóre duże psy trzymać i w małym mieszkaniu np. doga niemieckiego o ile się zmieści.

Częstto przegladam ogłoszenia psów do adopcji. I wytłumacz mi czemu jak oddają w typie onka czy dobka itp. to piszą że chcę oddać psa do domu z ogrodem? Nie piszą tego przypadkowi ludzie, tylko ludzie którzy mają pojęcie o psach.

Skoro piszesz, że pies powinien się wybiegać i to tyle (bzdura, bo są psy które potrzebuję pracy), to w mieście w okolicach centrum warszawy czy innego dużego miasta pies ma się wybiegać???? Przypomnę te, że parki są zabierane psom powoli, a inne zielone miejsca są zabudowywane.

Czy ktoś mógłby nam pomóc?

Witam, od początku śledzę ten wątek. Sama chciałam się zaopiekować Uzo, ale jestem studentką, wynajmuję mieszkanie, a w październiku muszę znaleźć nowe lokum, więc z dwoma psami mogłoby być ciężko. Natomiast przedstawiłam sytuację mojemu bratu i jego dziewczynie, którzy mieszkają w Poznaniu. Mają własne mieszkanie i byliby bardzo zainteresowani tymczasową adopcją pieska (sami przymierzają sie do kupienia doga niemieckiego). Chcą najpierw to omówić z osobami którym wynajmują pokój, czy nie mieliby nic przeciwko. Alę piesek naprawdę miałby u nich dobrze, co prawda oboje pracują, ale są u nich studenci więc ktoś by był w domu. Spędzają aktywnie czas i mają bardzo atrakcyjną okolice (dużo parków). Dam znać jeśli będę wiedzieć co postanowili. retriva, czy byłabyś w stanie dowieźć pieska do Poznania?

 » 

Chwalcie się swoimi brzuszkami :)

Kasiu, slicznie Ci z tym brzusiem :) Wygladasz naparwde bardzo ładnie:)

Gosia A, zapodaj na maila jego fotki i wszystkie mozliwe informacje to pomoge szukac domku dla niego. Kiedys wrzuciłam Ci link do stronki o adopcjach dogów niemieckich, pamietasz?
http://www.dogiadopcje.republika.pl/

Trzeba działać, bo czas szybciutko biegnie. A jak pojawi sie dzidzius , to raczej nie w głowie bedzie wam sprawa psa.

Wieści od Mobila z Palucha

Dziękuję wszystkim za miłe powitanie :-) Oto foty Mobila:

Mobil tuż po przywiezieniu ze schroniska: ciało charta z wielką głową
[img][/img]

Teraz wygląda o niebo lepiej


jest kochanym przez wszystkich pieszczochem


Ma wielu przyjaciół z którymi lubi się spotykać (ON, dog niemiecki - leży z tyłu i koty: maine coon i syberyjski)


Z niektórymi jest BARDZO zżyty :-)


A dożyce mojej siostry (też z adopcji) pokochał z wzajemnością - ona uwielbia jego końskie zaloty ;-)

Amstaffy

Obrażam bo wydawanie wyroku smierci na całe istnienie rasy to gruba przesada. Dlaczego nie wprowadzić licencji na posiadanie takich psow, dlaczego nie wprowadzić obowiązkowych testow psychicznych dla zwierząt hodowlanych i przyszłych ich posiadaczy tylko od razu usypiać. Tego nie mogę zrozumieć!
Moj golden ma ze mną wielką więż ponieważ od szczenięctwa z nim i nad nim pracuję, kocham go nad zycie ale to nie molos. Dokup doga niemieckiego kiedyś i sama zobacz roznicę.



Piszę to ponieważ miałam kiedyś takie zdanie jak dominika i kiedyś właśnie zdarzyło mi się spotkać pewną starszą panią profesor z uj z wydziału medycznego z jej schorowaną i starą suką amstaffa. Rozmawiałyśmy długo. Ja nie byłam bardzo kulturalna w tej rozmowie ale pani swoim mądrym kontrowaniem moich buńczucznych argumentow dała mi duzo do myślenia. Potem przyszły adopcje...

Dog niemiecki

spojrzcie na to:

"Psy - oddam

Oddam doga niemieckiego
Bardzo pilnie oddam w dobre ręce 8 letnią, czarną suczkę, doga niemieckiego. Pies jest zdrowy, ułożony, łagodny, wychowany w mieszkaniu, lubi towarzystwo ludzi, wychowywał się z dziećmi, nie gryzie mebli ani butów. Suczka jest wysterylizowana.

Kontakt:
Warszawa woj. mazowieckie
tel: 693190276
email: Aga@intergam.com.pl

Nr 34286 Kontakt Warszawa 2004-11-03 19:01"

a to ze strony adopcji dogusi:

"HESTIA - 8 letnia suczka rasy dog niemiecki - czarna. Grzeczna, chodzi przy nodze, chorobliwie chuda. Bardzo cierpi z powodu pobytu w schronisku, do którego trafiła około miesiąca temu (błąkała się...).
Kontakt: Schronisko Zabrze-Biskupice, tel. (032) 271 47 97 "

mam nadzieje ze jestem przewrazliwiona wariatka ktora sie czepia

Dog arlekin szuka odpowiedzialnego domu

oddam do adopcji piękną, rasową suczkę biała-arlekinka(pies specjalnej troski!)Tylko w dobre,odpowiedzialne ręce!!!

Imie: Brak imienia
Rasa: Dog niemiecki arlekin
Plec: suczka
Wiek: 3 - 6 miesiecy
Wielkosc: ponad 50 cm (ponad 50kg)
Dlugosc wlosa: krotki
Rodzaj wlosa: miekki
Umaszczenie: biale
Temperament: ruchliwy
Informacje dodatkowe: dobry do mieszkania w bloku

lagodny w stosunku do dzieci

mozna trzymac z innymi zwierzetami

Oplata:

Informacje kontaktowe:
Imie i nazwisko:
Ulica:
Miasto:
Wojewodztwo: Brak danych
Telefon: 014/6212617

Witam

Już jakiś czas sobie z Wami spędzam czas,wypada więc sie przedstawić

Mam na imie Wioleta a moja psinka,jeszcze szczeniak ( Dog Niemiecki,po mamusi ) Obi.

Ja wiem że Dog to nie golden,ale los nam zesłał tą urocza suczkę,a Goldenka mam nadzieje że będzie mi dane adoptować,gdyż jest to moja wielka niespełniona miłość.

Jeżeli będę mogła pomóc w psich tematach, to bardzo chętnie to uczynię

Moja czarna plamka na śniegu


Przyjaciele w zabawie ( nasz kotek Wiktor)


Moja córeczka i Obi

Dog niemiecki z rod, roczny, niewystawowy, w DT pod Warszawą

Witajcie.

Mamy u siebie pięknego ogromnego doga niemieckiego arlekina z rodowodem. Pies nie nadaje się na wystawy, bo ma szare wstawki na białej sierści. Nie dogadywał się z drugim dogiem poprzednich właścicieli - to powód oddania. Wychowywał się w domu. Jest piękny.
W niedzielę wstawię jego zdjęcia.

Pozdrawiam

kontakt w sprawie adopcji - tutaj lub huskysib@op.pl

RAFFA ma już dom

Witam!Jesteśmy czteroosobową rodziną i jesteśmy zainteresowani adopcją goldena.Anita, Darek,Zuzia lat 10 i Filip 8 lat oto nasza cała czwórka. Od dłuższego czasu wszyscy myślimy, aby nasz dom dzielić z czworonogiem. Myśleliśmy nad kupnem pieska, ale może nadamy się na rodzinę adopcyjną spragnioną miłości psa i chcącą ją odwzajemnić. Mieszkamy w dość dużym domu z ogrodem na warszawskiej białołęce, do lasku gdzie moglibyśmy spacerowac dzieli nas ok.300m. Posiadaliśmy dwa pieski Koral mieszaniec odszedł w wieku 16 lat i Santa dog niemiecki odeszła w wieku 6 lat chorowała na nowotwór kości.Obecnie nie mamy zwierzaczka w naszym domu, a mocno pragniemy z kimś go dzielić i móc się jakąś istotką opiekować. Pewnie spytacie dlaczego golden? Już dłuższy czas czytam forum i strony waszej fundacji, po przez posty i wypowiedzi stwierdzam iż to cudowna rasa. Jeżeli mielibyśmy szansę zaadoptować psiunia nie musiał by zostawać sam w ciągu dnia. Prowadzimy z mążem działalność w której nie ma przeszkód by piesek by mógł być z nami.Nasze serducha są otwarte na przyjęcie nowego przyjaciela. Podaje maila adkpolska@wp.pl

Dogi niemieckie i inne bidoki

Zaczynam taki o temat bo jako moderator musze dbac o porzadek żeby mnie Carmen nie scigala.

A wiec po raz kolejny prosze o domki dla pieseczkow, dogi to wspaniale stworzonka a moze ktos mógłby podzielic sie z nimi swoja kanapą.
Na adopcje wciaż czeka piekny Samuel ---> wątek na http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30590&page=40
A takze inne misiaczki na www.dogiadopcje.republika.pl
Jesli ktos moze, albo ma znajomego kto zaopiekuje sie dogiem to prosze o kontakt.

Max ma 9 lat...niewiele zostało mu zycia...rok, pół...Na starosc stał się bezdomny...Moze mozesz mu pomóc??!!

Rozmówki

Skoro rozmówki ot tak..

cóż by tu powiedzieć...

chce adoptować Doga Niemieckiego

mam nadzieje, że to zafascynuje wszystkich

Rozmówki

Skoro rozmówki ot tak..

cóż by tu powiedzieć...

chce adoptować Doga Niemieckiego

mam nadzieje, że to zafascynuje wszystkich



ee... SUPER!! tez bym chciala.. jak to sie adoptuje..? ze schorniska?

Bordożek Joda MA NOWY DOM :)

Dzieki Agata!
Własciciel jest rzeczowy, konkretny-o psie potrafi opowiadac z najmniejszymi szczegołami (ja nie wiem dokładnie, ile moje psy ważą )
W ogłoszeniach bedzie jego nr telefonu-poradzi sobie -nie mam wątpliwości.
Gdyby się okazało, że potrzebna bedzie kontrola przedadopcyjna-mam nadzieje, że mogę na Was liczyć..-oczywiście wszystko zalezy skąd byłby potencjalny przyszły własciciel.
Luiza z adopcji dogów niemieckich, która dostała informację o psie-byc może pomoże w kontroli w Olsztynie(jakby co będe błagac )

Bordożek Joda MA NOWY DOM :)

Z najnowszych wieści-w ten weekend bedzie wizyta przedadopcyjna, która wyjasni nam, czy domek się nadaje do przyjęcia Jody.
Zwlekanie z kastracją jest spowodowane nieobecnością weta, tego, który psa zna i go już "usypiał". Luiza z adopcji Dogów Niemieckich ma załatwić kastrację na Uniwersytecie(cokolwiek to oznacza ), jak Pan Krzysztof zaufa wetowi -wszystko wczesniej sie odbędzie.
Wizyta przedadopcyjna bedzie prawdopodobnie w sobote-już mnie w żołądku ściska

amstaffka NESKA w swoim domku !!!

co z ewentualnym transportem ?
Wczoraj rozmawialam z Beata i powiedziala mi, ze rozmawiala z Ula i Neska ma pojechac 19 grudnia.

Jak bedzie wygladalo przewiezienie suni ?

Jedna z naszych stowarzyszeniowych suczek na 99% pojedzie do domku za Gorzow Wielkopolski i bedzie ja wiozl znajomy z adopcji dogow niemieckich.
Wstepnie sie umowilismy, ze moglby zabrac Neske ze soba i ktoś moglby ja odebrac z Gorzowa.
Dodunia, czy bylabys chetna ?

Neska bedzie jechala w moim transporterze, wiec nie bedzie obawy, zwieje...

To zanim wyrobimy jej paszport trzeba sie dowiedziec czy przepisy jakie tam sa beda dla Neski korzystne i czy oplata za ubezpieczenie bedzie dla tych panstwa odpowiednia.

Kasy na Neske wplynelo ponad 600 zl napewno, wczoraj wieczorem Pani Grazyna, ta co chciala adoptowac Neske wplacila jeszcze 150 zl, ale jeszcze nie mam potwierdzenia, ze pieniadze dotarly.

Fakture za calkowite leczenie i pobyt w szpitalu musze zeskanowac i wstawic na forum - 867 zl.

Trzeba amietac, ze jak psy jada do Niemiec musza miec jeszcze zaszczepione wirusowki, wiec jak bedzie pewne na 100%, ze ci ludzie moga ja adoptowac, to szczepimy na wirusowki, wyrabiamy paszporcik i bedzie git

amstaffka NESKA w swoim domku !!!

co z ewentualnym transportem ?
Wczoraj rozmawialam z Beata i powiedziala mi, ze rozmawiala z Ula i Neska ma pojechac 19 grudnia.

Jak bedzie wygladalo przewiezienie suni ?

Jedna z naszych stowarzyszeniowych suczek na 99% pojedzie do domku za Gorzow Wielkopolski i bedzie ja wiozl znajomy z adopcji dogow niemieckich.
Wstepnie sie umowilismy, ze moglby zabrac Neske ze soba i ktoś moglby ja odebrac z Gorzowa.
Dodunia, czy bylabys chetna ?


To zanim wyrobimy jej paszport trzeba sie dowiedziec czy przepisy jakie tam sa beda dla Neski korzystne i czy oplata za ubezpieczenie bedzie dla tych panstwa odpowiednia.



Póki co nic nie wiemy...dzisiaj Ewcia idzie do tego znajomego policjanta się czegoś dowiedzieć. W następnym tygodniu postara się zwolnić parę h, bo Urząd Gminy jest czynny do 12, tylko w czwartek do 18, a dzisiaj nie mogła, bo "odpowiedniego" szefa nie było, więc dopiero za tydzień da radę tam podjechać. Tak jak wspominałam pracuje w Szczecinie...
Jeśli chodzi o opłaty to dowie sie pewnie dopiero za tydzień...

Ewa jest cały czas dobrej myśli, więc nas wspiera

BORDOG Z POZNANIA , JUŻ W DOMU , DZIĘKUJEMY KASIAIN :)

Dzwoniła tylko jedna osoba - mloda dziewczyna studiująca weterynarie w Lublinie. Nie chciała Askara kastrowac bo podobno jej rodzice mają doga niemieckiego, który po kastracji bardzo się zmienil m.in atakuje inne psy i suki. Jaj jej powiedziałam, że nie ma adopcji bez kastracji to ona, że się zastanowi i tak dośc długo się zastanawia.
Najwyraźniej to nie jest pies dla niej

Do ODDANIA DOG NIEMIECKI !!!

Dzięki wielkie Agata-przekazałam dalej, choć nie wiem, jak ta Pani do weta zamierza jeździć....nie każdy taksówkarz weźmie tak dużego zwierza..

Agniesia-jak napisze o jeszcze jednym dogu to mnie zamordują, bo
wiadomości nie sa pocieszające-"na stanie" maja 17 dogów niemieckich do adopcji....

Agata i Emil

Serdecznie witamy na forum!!!

Studiowanie weterynarii to również moje niespełnione marzenie! Teraz plotkuję z naszym wetem, jak nie ma pacjentów to przy kawie trochę dłużej lubimy pogadać!
Bo że świr na psy został to wiadome!!!
Też mieliśmy psa z adopcji (doga niemieckiego) z problemem agresji, to wyciszanie bardzo długo trwa i nam się do końca nie udało, trzeba było uważać na inne samce...

Pozdrawiamy!

Hodowla Dark Dog niedługo otwarta

adopcje-hodowla-petz5.blog.onet.pl
Oto mój blog z hodowlą jak dostanę petz 5 to otworzę
będę hodować owcarki niemieckie.
Inne psy też oczywiście.
Będą wycieczki i wystawy....
ZAPRASZAM!!!

dog

Na zdjęciach jest dog, Hektor, około 6 lat. Jest w schronisku w Słupsku. Nie ma tam zbyt wielkich szans na przeżycie zimy. Hektor nie miał do tej pory szczęścia. Już raz był w tym samym schronisku.
Półtora roku temu zaadoptowała go pewna pani z Ustki "dla niepełnosprawnego dziecka". Teraz zrezygnowała z psa, przywiązując go sznurem do drzewa w lesie pod Słupskiem. Schronisko ma zamiar zgłosić sprawę do prokuratury (znęcanie i porzucenie zwierzęcia). Jednak nawet, jeśli winna zostanie ukarana (zapewne grzywną zawrotnej wysokości ok. 200-300 złotych), losu psa to nie zmieni. Trzeba mu szybko znaleźć dobry, kochający dom.
Hektor jest łagodny i przyjacielski. Podchodzi do każdego, je z ręki, przytula się. Mimo przeraźliwej chudości, jest zdrowy. Jeżeli Ty nie możesz zaopiekowac się Hektorem, prześlij tą informację do innych. Dog w tym wieku nie potrzebuje już godzinnych spacerów i biegania do upadłego. Wystarczy mu taki spacer, na jaki Ty możesz sobie pozwolić - 3 razy dziennie, ciepły kąt i miska jedzenia ...i troszkę serca, którego chyba nikt mu jeszcze nie okazał...
Nie trzeba po Hektora jechać do Słupska - ktoś z nas (Stowarzyszenie Adopcje Dogów Niemieckich) go przywiezie. Wszystkie pytania można kierować na poniższe dane.
http://www.blueofblues.fora.pl/viewtopic.php?t=63
tam jest jego fota, ale nie umiem sciagnac

Szukam szczeniaka z pewnego źródła- NIEAKTUALNE! Już jest!

W sumie to niekoniecznie przygarnę akurat dobermana. Może to być też dog niemiecki, rhodesian. Przy czym jeżeli chodzi o doga to spokojnie może mieć do 1,5 roku a w szczególnych wypadkach i więcej. Ważne żeby był to zdrowy piesek, przynajmniej na pierwszy rzut oka bo wiadomo jak to z chorobami jest. Ogłoszenie o chęci adopcji doga podałam na innych stronach.Rhodesianem też się chętnie zaopiekuję. Ale oczywiście priorytet to czarny dobcio.

"EMIL"-spotkanie z autorem książki o adopcji doga

Przekazuję zaproszenie na spotkanie z Jędrzejem Fijałkowskim, autorem nowej książki: "EMIL - kiedy szczęśliwe są psy, szczęśliwy jest cały świat ". Więcej informacji tutaj: http://www.molosy.pl/patronaty/emil/

Tak się składa że moja siostra Martyna i ja (już w mniejszym stopniu) byłyśmy w adopcję i całą historię Emila jakoś wplątane, więc tym bardziej nam miło że powstała taka książka. Zanim zostałą wydana czytałam kilka rozdziałów i powiem wam że "Marley i ja" sie chowa. Wspaniała, przezabawna zabawna, wzruszająca a przede wszystkim PRAWDZIWA historia adoptowanego doga niemieckiego na pewno spodoba się wszystkim psiarzom.

Podczas spotkania z autorem, które poprowadzi Dorota Sumińska była by podobno możliwość opowiedzienia kilku słów o działalności Pomorskiej Fundacji Rottka. Czy ktoś ma czas?

Nie bądz obojętny na cierpienie zwierząt!!POMAGAMY

Nie bój się spojrzeć w oczy pełne cierpienia i bólu, miej odwagę stwaić temu czoła - to my "ludzie" zgotowaliśmy im taki los i to my musimy teraz to naprawić.

Zapewne na to forum wchodzi wiele miłośników zwierząt - może właśnie to Wy możecie pokazać tym psom co to miłośc, pełna miska i spacery - może to Wy udowodninie, że nie każdy człowiek to kat.

Chciałam Was prosić o pomoc w szukaniu domków dla tych psów aby nigdy więcej w ich oczach nie można było dojrzeć cierpienia, bólu, strachu.



Potrafisz patrzeć w te oczy i odmowić pomocy???

Awinia to sunia w typie doga niemieckiego, ma około 2,5 lat. Została przywiązana na jednej ze stacji benzynowych i tak pozostawiona sobie. Znalazła "swoich ludzi", którzy niestety nie potrafią sobie poradzić z niszczycielskimi zapędami Awinii.Sunia jak jest w domu w towarzystwie ludzi jest kochaną przylepą, doskonale dogaduje się z innymi psami. Ma tylko jeden problem - jak zostaje w domu sama to niszczy, można temu zaradzić i na pewno potencjalnym chętnym na adopcję suni w tym pomożemy.

Bede powoli doklejała tu psy i nie tylko w potrzebie, mam nadzieje, że dzięki temu uda nam się znaleśc dom choć dla jednego z nich

Licytuj bo warto - http://www.allegro.pl/ite...niemieckim.html

Mała Angel



Nie może poradzic sobie z bokserką która osiągnie wagę ok 30 kg a poradzi sobie z ok 80-90 kg dogiem Coś nie bardzo chce mi sie w to wierzyć. Chyba, że kobieta jest zbyt leniwa bo dog faktycznie nie jest tak absornujacy jak boksio.



Aga-dogi to totalnie inna rasa pod wzgledem psychiki i lenistwo nie ma tu nic do rzeczy.Moja kierowniczka sekcji ma hodowle dogow niemieckich.Mialam przyjemnosci poznac jej psy a ona widziala zoltego kilka razy w zk(i na wystawach) i sama przyznala, ze juz po 15 minutach miala go dosc oraz ze choc sama ma obecnie (jak dobrze licze) 6 dogow w roznym wieku, nigdy nie zdecydowalaby sie na boksera, wlasnie przez jego absorbujace i wymagajace zachowanie (a laikiem co do szkolenia nie jest).I nie mowie tu o wybieganiu, tylko o zwyklym, codziennym zyciu z bokserem!

Szkoda tylko, ze ta pomylka co do osoby bedzie miala tak oplakane skutki i naprawde tez jestem zla, bo rowniez oferowalam pomoc i dwie potencjalne rodziny do adopcji (ktore mialy juz boksery i ktore osobiscie bym sprawdzila).
W kazdym razie trzymam kciuki, zeby czarnej udalo sie zabrac mala Angel.
A moze ktos pomoglby w transporcie w razie czego?

Koks-dog niemiecki ma już dom

Witam was, jestem nowa wiec juz spiesze z odpowiedzia po co sie zalogowałam :0
mam 32 lata mieszkam w solcu kujawskim, lezy mi na sercu pis los, sama mam w domu 2 psy, moją miłoscia sa dogi niemieckie, za wszystko
obecnie przed swietami w sobote przywiozłam ze schronu w Poznaniu, super psa, jechałam w ciemno, opis psa był nieciekawy, zero kontaktu pies szczeka.........
od momentu gdy ziełam go na smyz i zaprowadziłam do auta pies uspokoił sie i wyciszył, obecnie przebywa w pensjonacie pod bydgoszcza, u mich znajomych, umiesciałm go tam aby odtajał psychicznie i doszedł do siebie, wspólnie z adopcjami dogów niemieckich szukamy mu cudownego domu,
teraz o piesku:
ma na imie Koks, ma 8 lat, jest w dobrej formie schronisko go nie złamała, rodzna oddała go bo jego pan zmarł, straszne prawa???
pieknie chodzi na smyczy nie ciagnie, jest czysty, nie jest typem dominanta , dogaduje sie z suczkami, juz sie przytula i lubi sie piescic, tak na prawde to potrzebna mu poduszka ciepy kat i kochajacy pan, nie ma zmain na skórze, reaguje na imie , jest karny, pies do kochania od zaraz, delikatny i taktowny, gdybym nie mieszkała w bloku juz byłby u mnie na kanapie, lezy mi na sru jego los, bo to fajny pies i wierzy w ludzi, mimo wsztstko, jel ktos ma ochote, na molosach w wątku Doga niemieckiego zamiesciłam zdjecia i opis psa, służe kontaktem, prosze o odzew ludzi kochających psy i zdecydowanych na swiadoma adopcje, tu w tym przypadku to nie mina to fajny pies, moj e mail biuro@jabbar.pl , prosze o opisek Koks adopcja,
pozdrawiam was, małgosia
Ogłoszenie już nieaktualne
Slayer

Killer - buldożek do adopcji

KILLER

5-letni czarny pręgowany buldożek francuski szuka domu. Jego właściciele wyjeżdżają na inny kontynet i nie mogą go zabrać ze sobą. Dlatego zależy mi na znalezieniu mu dobrego domu i to jak najszybciej; ewentualnie domu zastępczego, do czasu jego adopcji.

Killer jest bardzo miłym psem. Wychowany w domu z dziećmi (w tej chwili są to już nastolatkowie) nadaje się na wspaniałego kompana. W domu mieszka razem z suczką rasy owczarek niemiecki, więc nie ma problemu z obcowaniem z większymi rasami (wielokrotnie jeździł na wakacje z 4 dogami niemieckimi i świetnie się bawił). Zna podstawowe komendy i uwielbia pieszczoty .

Jego problemem jest alergia. Otóż dostaje uczulenia gdy je dziwne jedzenie: ludzkie bądź tanią karmę, a że jest dosyć łakomy, przyszły właściciel będzie musiał karmić go wyłącznie karmą weterynaryjną, bo inaczej skończy się wizytą u weterynarza.

Sama z chęcią adoptowałabym Killera, ale niestety mam już swoje 4 psy. Killer jest śmieszny i kochany, prawdziwy buldożek francuski, chociaż jest bez rodowodu.

Z tego powodu (brak rodowodu) przyszły właściciel będzie zobowiązany do jego kastracji (poprzez podpisanie umowy adopcyjnej). Nie chcę, aby Killer stał się "pieskiem do suczki". Kastracja pomoże nowemu włascicielowi go ułożyć, pies bardziej się przywiąże do nowego domu (w adopcjach dogów niemieckich jest to zabieg powszechnie stosowany i zapewniam że charakter psa się nie zmieni).

Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani przygarnięciem Killera to proszę napisać do mnie e-maila (ilovecytrusy@op.pl), a ja podam Państwu telefon do właściciela, wyjaśnię zasady adopcji, wyślę zdjęcia i odpowiem na ewentualne pytania. Pies przebywa obecnie w Legionowie, pod Warszawą.

Serdecznie pozdrawiam

Owczarki Kaukaskie !

Super, że jest strona, gdzie są miłośnicy kaukazów.
Pewnie niektórzy z Was dostali już ode mnie mail.
Mówią, że tonacy brzytwy sie chwyta więc ja też...
Pomagam szukać domów dla bezdomnych psiaków a szczególnie bliskie są mi dogi niemieckie i owczarki kaukaskie. Sama mam doga a mój narzeczony ma 3 kaukazy (niestety nie wystawiane choć z metryczkami).

Znalazłam na stronach portalu dogomanii informacje o 3 kaukazach do
adopcjii: oto linki do tych stron:

http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27683

http://www.molosy.pl/Forum/viewtopic.php?t=3731

http://www.mielec.bezdomne.com/galeria.php?ad=0>p=4>pk=P>str=10>sort=imie>pid=33

Funkcjonuje lista adpocyjna dogów niemieckich która założyli właśnie hodowcy tej rasy aby pomagać psiakom. Nie wszystkie są chciane, z rodowodem, niektóre są kaukazopodobne. Ale to nie ich wina, tylko nieodpowiedzialnych ludzi. I dlatego uważam, ze powinniśmy pomóc tym psiakom w miare swoich możliwości.
Wy znacie środowisko ludzi, którzy kochają kaukazy, znają tą rasę i
na pewno możecie dużo więcej pomóc w znalezieniu domu dla takich biedaków.
Niestety, kaukazy pojawiają sie często w schroniskach. Ludzie sie ich
boją, oddają. One nie mają szans na adopcję.
Wiem, że prawdopodobnie w przyszłym tygodniu już powstanie strona
adopcyjna.
A czy na dzień dzisiejszy moglibyście popytać czy ktoś nie przygarnąłby
któregos z tych psiaków? Sprawa najpilniejsza jest dla Belli (ten pierwszy link). Mogę przesłać zdjęcia tych psiaków na mail.
k.adamus@interia.pl

Kolega przyjmie dozyce niemiecka !

Oto stronka adopcyjna dogów niemieckich:

http://www.dogiadopcje.republika.pl/nowedomy.htm

tutaj mozecie zobaczyć jakie psy sateraz do adopcji

Bruder - teraz Ares - olbrzym pokochany :)))

BRUDER

Psisko jest dość młode, może 2-letnie. Choć na pierwszy rzut oka wygląda jak owczarek niemiecki - jest dużo większy, łapska ma potężne, dodatkowo ślini się tak jak dog niemiecki

Błąkał się dość długo po lesie w okolicach podwieluńskiej wioski, wreszcie przygarnęli go dobrzy ludzie i otoczyli opieką. Jednak nie mogli zapewnić mu domu na stałe i Bruderek po trzech dniach, w piątek, trafił do nas.

Po tych pierwszych dniach u nas wydaje się być olbrzymią ciapą - pozwala się obszczekiwać małym zadziorom, daje wykonywać wokół siebie różne zabiegi, cierpliwie znosi kaganiec (choć nie ma nic przeciwko ukradkowemu pozbyciu się tego paskudztwa z nosa ). Na smyczy chodzi dość ładnie - ale stara się być jak najbliżej człowieka, a najlepiej iść między ludzkimi nogami więc może nigdy nie miał możliwości się tego nauczyć. Zresztą stale się do nóg przytula...

Przy sesji foto, która odbyła się zaraz po jego dotarciu do Wielunia - starał się być w ciągłym ruchu, złośliwiec jeden Stąd brak dobrego ujęcia.

Poza tym - jest cudny... Choć po przytuleniu pozostawił na mnie dwie gustowne strużki lepkiej śliny, stan zapchlenia był potężny, a szramy na ciałku oraz jego wychudzenie świadczą o złych przejściach - zajął w moim sercu sporo miejsca... A w Twoim?

















Do ODDANIA DOG NIEMIECKI !!!

Luiza z adopcji Dogów Niemieckich pomaga nam z Jodą-zaraz dam jej znać.
Jak bedziesz miała jakis namiar-nr telefonu do kogo dzwonić w tej sprawie-napisz prosze...
Czy Kozienice są gdzies niedaleko Ciebie?

Apele

Może znajdzie się ktoś, kto uratuje psa?!

Na zdjęciach jest dog, Hektor, około 6 lat. Jest w schronisku w Słupsku. Nie ma tam zbyt wielkich szans na przeżycie zimy. Hektor nie miał do tej pory szczęścia. Już raz był w tym samym schronisku.

Półtora roku temu zaadoptowała go pewna pani z Ustki "dla niepełnosprawnego dziecka". Teraz zrezygnowała z psa, przywiązując go sznurem do drzewa w lesie pod Słupskiem. Schronisko ma zamiar zgłosić sprawę do prokuratury (znęcanie i porzucenie zwierzęcia). Jednak nawet, jeśli winna zostanie ukarana (zapewne grzywną zawrotnej wysokości ok. 200-300 złotych), losu psa to nie zmieni. Trzeba mu szybko znaleźć dobry, kochający dom.

Hektor jest łagodny i przyjacielski. Podchodzi do każdego, je z ręki, przytula się. Mimo przeraźliwej chudości, jest zdrowy. Jeżeli Ty nie możesz zaopiekowac się Hektorem, prześlij tą informację do innych. Dog w tym wieku nie potrzebuje już godzinnych spacerów i biegania do upadłego. Wystarczy mu taki spacer, na jaki Ty możesz sobie pozwolić - 3 razy dziennie, ciepły kąt i miska jedzenia ...i troszkę serca, którego chyba nikt mu jeszcze nie okazał...

Nie trzeba po Hektora jechać do Słupska - ktoś z nas (Stowarzyszenie Adopcje Dogów Niemieckich) go przywiezie. Wszystkie pytania można kierować na poniższe dane.

Agnieszka Sowa
www.dogi.pl
50-063 Wroclaw, Plac Solny 20
Tel: +48 71 375 10 00
Fax: +48 71 375 10 10

zdjęcie psiaka:

http://www.kasiakowalska....fullnews&id=323

:(

Nie bądz obojętny na cierpienie zwierząt!!POMAGAMY

hmm to jest tak ja dzialam prywatnie wraz z wieloma ludzmi i mamy swoje forum, ktore jest temu poświęcone, pomagam SPK - Stowarzyszenie Pomocy Krolikom, pomagam Adopcjom Dogów Niemieckich oraz Fundacji Kot Te 3 organizacje mają oczywiście dwoje strony

Wieluniaki w schronisku-pytania, uwagi, pomysły i NEWSY! :)

W ciągu ostatniego miesiąca paru naszych podopiecznych znalazło domki - część ma już swoje miejsce w szczęśliwym dziale zwierza, a cześć jeszcze czeka na opisanie

Niestety, jak to w życiu bywa, radość miesza się ze smutkiem i na miejsce szczęściarzy pojawiają się kolejne psie smutne historie...

Takie choćby jak porzuconego sznaucerka Maksa...



... czy wychudzonego do granic doga argentyńskiego Wafla:



Jesteśmy domem dla kosmatych braci Dingusia i Filutka:





Jak smutna jest Majka-marmurkowy collie gładkowłosy można zrozumieć patrząc w jej niesamowite oczydła:



A Musia, która wygląda niczym mniejsza kopia Milaska naszej ML...



Na szczęście nie wszystkie psy patrzą smutnym spojrzeniem psa po przejściach.
Młodziutki Borysek na swej drodze na razie spotykał więcej dobrych ludzi niż tych złych, tylko domku nadal dla niego nie widać...



"Prawie feministka" Bogna, piękna ON-ka, radośnie reaguje na kobiecy dotyk



A Pati potrzebuje właściwie tylko ściskania kciuków, by domek, który na nią czekał, nie rozwiał się przypadkiem w niebyt...



Szkoda jednak, że wciąż i wciąż psy są krzywdzone, porzucane, bądź po prostu niechciane...

Najmłodsi stażem mieszkańcy wieluńskiego schroniska - błękitnooki husky Edi i ON-kowy Loluś:





Dodałam tez nowe wieścio-foty do topików Rosy oraz Sońki

Na koniec - jak pewnie już wiecie - Czaruś dołączył do Wacusia za niemiecką granicą - ma w tym domku tymczasowym zapewnione leczenie i rehabilitację.
Za Hanuszkę natomiast - ściskajmy kciuki, jej losy właśnie się ważą

Ela i Fred

Witam serdecznie.
Poczytuję forum od kilku dni i czekałam do tej pory na rejestrację.
Jestem właścicielką doga niemieckiego, którego mam od 10 miesięcy, pochodzi on z adopcji, poprzedni właściciele oddali go z powodów rodzinnych- oficjalnie.
Fred w tej chwili ma 22 miesiące, waży jakieś 80 kilo i ma 90 cm. w kłębie i w tej chwili zanosi się na agresora w stosunku do psów i właścicieli tych psów
Zajrzałam na forum w celu szukania rady i pomocy : co dalej? U mnie jest jedna szkoła z metodami pozytywnymi, pozostali ludzie tresują tradycyjnie.

Co do Fredzia wygląda to nie fajnie, jest milusi w stosunku do nas, do dziecka i do wszystkich znajomych, ale..... zawsze musi być jakieś ale...
Pod kilku miesiącach u mnie, kiedy wychodziłam z nim na spacer na podwórzu był doberman z właścicielką i psy wpadły na siebie jeden wychodząc z klatki a drugi wchodząc do niej. Doberman też broni swojego terenu, a Fred ruszył na niego i nie zdołałyśmy z sąsiadką ich utrzymać, mimo tego że Fred był na kantarze i w kolcach (teraz już wiem że to nie dobrze).
Finał był taki że tamtemu nic się nie stało,a Fred przegryzione ucho i kilka drobnych ran, od tej pory tak zapamiętał zapach że nawet na opiekunów dobermana szczerzył zęby. Zdołałam tylko z sąsiadką uzgodnić wyjścia z psami tak żeby się nie spotykały. Później sytuacja się wyklarowała, zauważyłam że Fredzio na spacerach prawie nie zwraca uwagi na inne psy, tzn. interesuje się ale kiedy inny pies go nie zaczepia jest ok. I wyglądało na to że przeszkadzają mu tylko męskie osobniki w naszej kamienicy.
Przyszła wiosna i się zaczęło, schodziłam z Fredem, niestety bez kantara i tylko na kolcach i znowu wpadł na psa tym razem na jamnika, kompletnie nie odwołalny, oczywiście ściągnął mnie ze schodów i kompletnie nie mogłam go oderwać od biednego jamnika, finał był taki że jamnik szyty w trzech miejscach i kupa kłopotów.
Minęło kilka dni i nieszczęśliwie sąsiadka od dobermana schodziła obok moich drzwi (bez psa) ja w tym samym momencie wchodziłam do domu a mąż wychodził z domu z Fredem, i ten jak poczuł tylko zapach dobermana jak ruszył, to zdążyłam tylko odgrodzić mu ręką drogę i złapał mnie a nie sąsiadkę finał - mam trzy szwy na przedramieniu.
W tej chwili nie wychodzę z nim na spacery przy domu ze względu na rękę, nie dałabym rady go utrzymać, ale szczerze mówiąc boję się, na krótki siq wychodzi z nim mąż i codziennie popołudniu jeżdzimy na działkę gdzie ma wybieg 1000 m2.
Tylko wiem że muszę coś zrobić bo tak być nie może....
Dodam tylko, że Fred podobno miał u swoich poprzednich właścicieli zaczęte PT ale jaką metodą nie wiem, zna podstawowe komendy i wykonuje je bezbłędnie ale tylko wtedy gdy nie jest rozpraszany w przeciwnym wypadku ma mnie w nosie, do tej pory prawie wszystkie psy go obszczekiwały, przypuszczem że ze względu na jego wielkość, kontakt ma tylko z jedną dozią suczką z którą widuje się raz na dwa mniesiące inne psy nie mają ochoty na zabawy, albo Fred nie ma ochoty na zabawę z nimi.
Na domiar tego mój mąż włączył kategoryczne "nie" na szkolenie, pozatym on jest raczej za metodą tradycyjną i rzeczywiście Fred jego się słucha ale czy takie krzyczenie na psa nie obróci się w coś niedobrego?
Wiem że wiele rzeczy robiliśmy źle, ale jak to wszystko wyprowadzić na dobry kierunek i od czego zacząć?

Przepraszam, że się trochę rozpisałam

oficjalnie szukam przyjaciela :)

witam:)
na forum jestem już dość długo bo to chyba już pół roku będzie i w sumie już od dłuższego czasu rozglądałam się za labem ale tak nieoficjalnie...
ale dziś po rozmowie z rodzicami usłyszałam wreszcie te magiczne słowa (zgadzamy się na psa )
niestety postawili mi pare warunków... musi być to labrador, samiec biszkoptowy, nie starszy niż 6-8 miesięcy... i najlepiej jak byłby w wojeództwie podlaskim...
wiem, że to forum nie jest hipermarketem i nie można sobie wybierać psiaka... po prostu tak powiedzieli mi rodzice zgadzając się na psa...
więc proszę was nie komentujcie, źle tego faktu, że to ja stawiam wymagania...

skoro już mniej więcej wyjaśniłam sytuację to teraz napiszę coś o sobie, żeby każdy mógł ocenić czy jestem w stanie zapewnić dobry dom mojemu ewentualnemu pupilowi...
mieszkam w domku jednorodzinnym w tzw szeregówce... mam własny ogród w którym pies mógłby sobie spacerować, nie jest zbyt wielki dlatego nie jestem pewna czy bieganie w nim wchodzi w grę (dużo krzaków i innych roślin dlatego manewrowanie w biegu między nimi jest utrudnione) ale nie musicie się martwić o to czy pies będzie miał gdzie się wybiegać...ponieważ praktycznie 100m od domu są ogromne łąki gdzie na pewno będzie mógł się wychasać...jeśli to mu nie wystarczy niedaleko jest również park... co do długich spacerów to ja je osobiście uwielbiam więc na pewno zadbam o to by miał odpowiednią dawkę ruchu (boję się tylko żeby za bardzo nie przesadzić, ale znam kilka fajnych miejsc, w tym jedno nad niewielką rzeczką, gdzie będziemy mogli robić przystanki )...
to na temat warunków mieszkaniowych... a i oczywiście będę się upierać przy tym aby psiak miał legowisko w moim pokoju, żeby mieć na niego oko kiedy będzie spał i w miarę szybko reagować kiedy będzie taka potrzeba...
jeśli chodzi o doświadczenie z psami to przez 11 lat mieliśmy mieszańca dobermana z dogiem niemieckim (piesek dość potężny i potrafił szarpnąć za smycz) więc nie boję się tego, że psu może włączyć się tryb 'ciągnika' ...
muszę niestety się przyznać, że ten pies był psem podwórkowym, że to tak ujmę (kiedy byłam mała mieszkał w domu i kiedy wychodziliśmy do szkoły był zamykany w przedpokoju i pożarł wszystkie szafki które tam były) wtedy to był szok i po roku codziennej demolki Betowen został oddelegowany do budy pod schodami (przez ten okres podejmowałam próby namówienia rodziców do ponownego 'udomowienia' psiaka jednak nie wychodziły mi... w sumie teraz już wiemy na co stać psa który nie został nauczony zostawać sam w domu (było to z dnia na dzień i to dobre 8 godzin wiec nie dziwie sie dlaczego tak się zachowywał)...dlatego teraz mam zamiar psiaka przyzwyczajać do tego stopniowo tak jak radzą ludzie na forum...i będzie zostawał w moim pokoju bo jak coś zepsuje to będzie to moje i nie pozwole rodzicom znów wyrzucić psa na dwór... z resztą jestem teraz o te kilkanaście lat starsza i chyba mądrzejsza, więc mam nadzieję że uda mi się ułożyć psa...
wracając do adopcji psa... oczywiście zgadzam się na wszystkie punkty w niej zawarte (przynajmniej w tych co widziałam wzory) czyli chodzi mi o te dotyczące kastracji, ewentualnych kontroli i w razie gdybym nie wywiązywała się z obowiązków odebranie pieska...

zaczynam poszukiwania teraz bo jest to okres wakacyjny (a oczywiście powszechnie wiadomo, że wtedy najwięcej bidul poszukuje nowych domów), jednak na przyjęcie psa mogę sobie pozwolić dopiero w okolicach 20 sierpnia (ponieważ wtedy wracam z wakacji, z których zrezygnować nie mogę i tak szczerze mówiąc nie chcę) a wolałabym nie zostawać psiaka w nowym otoczeniu z moimi rodzicami którzy pracują w ciągu dnia...

w między czasie rozglądam się również po hodowlach... tylko na początku wolałabym dać domek jakiemuś w potrzebie niż brać pieska z hodowli który i tak znajdzie dom... rozglądam się również po schroniskach...
ale jeśli usłyszycie o jakimś psiaku który szuka domu dajcie znać...

przepraszam jeśli kogoś mój post uraził, zdenerwował lub zirytował (nie chciałam tego) po prostu chcę szczerze przedstawić sytuację w jakiej się znajduję... i jeszcze raz proszę was: nie oceniajcie mnie zbyt surowo (a jeśli musicie, to żeby powiedzieć o tym delikatnie bo już widziałam jak zostali potraktowani ludzie którzy podawali w tym topiku wymagania dotyczące psa którego mogą przygarnąć ...i trochę się boję że mnie też tak zaszufladkujecie)
jeżeli chcecie coś jeszcze się o mnie dowiedzieć zanim podeślecie mi informacje o jakims psiaku to piszcie...na wszystko odpowiem

Materiały przekonywujące rodziców...

U mnie wyglądało to następująco , rodzice wiedziel że kupie psa ale nie informowalem ich o rasie , gdy przywiozłem pieska zakochali się w nim bez pamięci po pewnm czasie spytali o rase i wyszło samo z się , i nie miało to już żadnego znaczenia gdyż wiedzieli że to wspaniały , przyjazny pies , do tego uwielbiający dzieci ... Przykre jest to że w ocenie ludzi panuje pewnego rodzaju steryotyp , który jest barjerą przed kupnem psa (...)



No więc ja tu też się doczepię ... u mnie to tak wygląda, 5 lat temu babcia kupiła pieska który z nią mieszkał... a że ja taka mała i nie rozumna to piesek był mój... i tak Kiara najbardzniej mnie kochała mimo że widziałyśmy się tylko w weekendy.. niestety kiedyś przyjechałam do babci a Kiary niemo i wielki ryk ! ! ! (to było w tym roku)... nio i szukałam jej w ogłoszeniach internetowych schronisk... i nic , natknęłam się za to na "adopcje bullowatych" pierwszy piesio to był Roxon... matko kochana ! ! ! Zakochałam się w nim od razu ... Mama się skapła że cały czas peplam o nim itd itp... w tajemnicy przed nią uzgodniłam z właścicielka że jakby wypaliło to Rix idzie do mnie ... Pogadałam z mamą a raczej ryczałam jej ... następne dni codziennie ryczałam nad fotkami Rixa ... niestety po dłuższym nie odzywaniu sie Marty (właścicielki) zrezygnowałam z niego i za namową wielu osub... do teraz jest mi przykro Rix jest do oddania za darmo jest rasowym ASTem z rodowodem... jest piękny i ma wspaniały charakter... jednak boje się że sobie z nim nie poradze... mama zgodziłą się na psa ale nie na AST.... a ja jestem zakochana w tej rasie i inne psy mi się nie podobaja ... (nawet dogi niemieckie na których punkcie miałam fioła), mama sie obawia że pies nie pasuje ponieważ mieszkamy w bloku ... wszyscy forumowicze z którymi rozmawiała mówią że to mu nie będzie przeszkadzac .... 2 problem ... co prawda mamy duuuże mieszkanie 4 pokojowe ale 1 pokój wynajmujemy studentkom... i mama sie boi że pis się na nie będzie żucał i atakował (totalne zdury) jeśli sie będą często zmieniać... mama rozmawiała z chodowcami i wiem że zgodzi się... ja znalazłam 7 tyg. asta tylko właśnien iewiem czy matka jest z rodowodem, bo ojciec jest a matka nie ma jakiejś licencji i jescze to musze wszystko omówić z właścicielem szczeniąt... wszystkie szczeniaczki poszły tylko tego jednego dla mnie zostawił (super no nie ? ? ?) myśle żeby przekonać rodziców trzeba sie w jakimś przykładzie zakochac bo w tedy zrobi sie wszystko , dosłownie wszystko zeby go mieć ... ja nawet zaczełam latac zz ulotkami w weekendy po blokach zeby , coś na psa zarobić ... aktóalnie do zakupienia dla psa musze jeszcze kupić miseczki i karme a tak to jestem już na psa uszykowana ... tylko zę jeszcze piesia nie ma ... myśle ze musicie się mamie wyryczec i wszystko powiedzieć i walić prosto z mostu ... bo jeśli ja będe miała psa to oznacza że wszystko jest możliwe...
trzymam kciuki ! !!!!



Ja przekonywałem rodziców na rozniste sposoby!!! Ale zadne argumenty do nich nie docierały! Moj tato duzo czytał o amstaffach nawet mu sie podobały ale znalazł jedna stronke w necie na temat astów ze do mordercy itp.to powiedział ze mam sobie wybic z głowy takiego psa!!!Ze wyrzuci mnie razem z nim z domu! Miał być to dla mnie przezent na 18-ste urodziny,ale niestety musoałem sobie wybić z głowy upragnionego psa!!! Cała rodzina była przeciwna temu1 Az penego dnia przyprowadziłem do domu 8-mio miesiecznego asta i powiedziałem ze to jest nowu współlokator:) moja mama zchowała sie do pokoju bo tak go sie straszliwie bała!najgorsz była pierwsza noc!pozniej juz sie wszyscy do niego przezwyczili,i nie wyobrazaja sobie zycia bez niego a tym bardziej ja!!!Cieszce sie ze tak zrobiłem bo do dzisiejszego dnia bym nie miał tego upragnionego przyjaciela:)



Ja moich rodziców nie moge przekonać a szkoda:( Oni cały czas uwazają że to psy-zabujcy. Nawet nie ma mowy na niego:( Mój sąsiad ma błękitną suczke-Here, ale on ma ją tylko do pilnowania posesji. Nie bawi sie z nią nie biega, nie ćwiczy. Marnuje sie piesek. Chyba nawet ma rodowód.



jak bylam mala dziewczynka bardzo chcialam miec psa- bylam wtedy w przedszkolu rodzice pomimo ze wychowywali sie z psami nie chcieli sie zgodzic, bo mowili ze to duzy obowiazek.. wkoncu tata powiedzial- zebym sie z siostra odczepila,- ze jak pozbieramy same pieniadze na psa to mozemy go miec, ale pod jednym warunkiem- nie bedzie to jamnik i inne male pieski- mial byc duzy pies.. po pewnym czasie przynioslysmy z siostra mala kuleczke, pamietam ten dzien jakby to bylo wczoraj.. byla wtedy burza.. rodzice byli zaskoczeni, ale co mieli powiedziec, przeciez uzbieralysmy pieniadze Brutus- owczarek niemiecki byl z nami 14 lat.. odszedl od nas niedawno.. wakacje 2005 .. w domu byla pustka.. chcialam bardzo bullteriera, lecz rodzice mowili ze absolutnie, zadnego psa nie bedzie w domu, a zwlaszcza psa morderce.. moich rodzicow prosba , grosba nie namowilabym na psa.. wiec przynioslam go do domu.. Cerber ma juz teraz 9 miesiecy, jest ulubiencem rodzicow.. przynioslam psa bo wiedzialam ze rodzice nas nie wywala z domu.. nie radze nikomu tego sposobu, jezeli nie jestescie w 100 % pewni ze rodzice zaakceptuja psa.. to dla dobra czworonoga.. tym sposobem pare lat temu przynioslam do domu swinke morska, tlumaczac ze uratowalam ja przed smiercia- bo zapewne bylaby pokarmem dla weza swinka zyla z nami 6 lat.. alez moi rodzice mieli sie ze mna.. niedlugo ide na swoje smieci- jestem ciekawa co zrobia jak im Cerbusia zabraknie..



Witam! Moj problem jest nie co inny... Nie chodzi o to,ze to "pies morderca" (juz przekonalam rodzicow do tych psiakow ),ale o to,ze w domu mamy juz psa (12lat) i 2 koty (kociczke przygarneli rodzice z ulicy ok 3 miesiace temu). Mama tlumaczy,tym ze juz i tak mamy za duzo zwierzat,no i chodzi jej o pieniadze,gdyz nie mam stalej pracy-ucze sie. W ostatnie wakacjie zaoszczedzilam pare tysiakow,ta kasa spokojnie starczylaby mi na psiaka z hodowli i roczne utrzymanie,ale... No wlasnie jest to ale Mi nie jest szkoda ani jednego grosika z tej kasy na psa,jednak moja mama mowi,ze to strasznie duzo pieniedzy i moglabym cos za to sobie kupic (np.ubrania).Tlumaczy tym,ze ten pies moze byc na cos chory i ze nie bedzie stac mnie na jego leczenie i taki tam... Wiem,ze gdybym przyniosla do domu zakupionego szczeniaczka,to pewnie by zostal,zwlaszcza,ze tata by pewnie nie mial nic przeciwko (sam mi proponowal "amstaffa"-kundelka od znajomego ),ale nie chce zalatwiac w ten sposob sprawy,bo gdyby cos poszlo nie tak,to bym sie nasluchala "...a nie mowilam!" Prosze pomozcie!



zapomnialam dodac,ze tam gdzie pracowalam w wakacjie,nie byloby problemu gdybym przyszla z psiakiem No i jeszcze jeden argument mamy,ze nie bede miala go gdzie zostawic jak wyjade... Niestety cos nie chce do niej dotrzec moje wyjasnienie,ze w razie co na pare dni moglabym go podrzucic do hodowli z ktorej bym psiaka wziela (jest w tym samym miescie,niedaleko mnie )

Jesli chodzi o przekonanie rodzicow do tej rasy to spotkanie i poznanie na zywo duzo daje Moja mama bardzo kocha zwierzeta,dlatego pomogl mi program na Animal Planet o ASPCA (policji dla zwierzat) gdzie czesto jest o biednych psach typu bull skrzywdzonych przez ludzi (rowniez,tym ze trenuja je do walk) tam nie raz pada argument,ze normalnie wychowane to wspaniale psy No i mamuska wymiekla A musze przyznac,ze o amstaffach truje jej od 1,5 roku,ostatnio zaczela mowic,ze mam fisia na tym punkci


Amstaff to pies rodzinny, nie wybiera sobie jednego pana. Kocha ludzi jeżeli od szczeniaka sie z nimi spotyka ( Te psy wręcz uwielbij być wsród ludzi) A kocha tak mocno i tak intensywnie to okazuje, że jak rodzina psiaka pozna to nie może potem się bez niego obejść. Wiem cos o tym z doswiadczen swoich i znajomych. Najpierw pies morderca a potem ukochany pupilek co najlepse smakołyki dostaje i w łóżku śpi



To ja opwiem jak to było u mnie Od zawsze kochałam zwierzeta, do czasow podstawowki miałam hopla na punkcie koni.. chciałam miec kucyka, jeździłam do rożnych stadnin, rodzice wybili mi to z gołowy.. To się tak jakby przerzuciłam ;p na psy oh.. Jęczałam ze chce pieska, ze bede grzeczna bede się nim opiekowac i takie tam.. kupili mi ksiazke najpierw o ktora sama poprosilam i sie z nią nie rozstawałam Na podwórku sasiadów przewijało się dużo psów wiec cały czas miałam to co mnie nakrecało heh ale w jednym z ich psow byłam poprostu zakochana to był Baks beżowy pit bull sprowadzony ze stanow byl poprostu cudny i też mnie lubił ale niestety jego życie nie było kolorowe najpierw kojec potem łancuch i minimalna ilosc zainteresowania ze strony włascicieli ktora z czasem jeszcze sie zmniejszłam az piesek zrobił sie agresywny i kiedys kogos ugryzł i juz go nie zobaczyłam.. i tak se wtedy myslałam ze jak bede dorosła to bede miałą takiego psa.. i tak jęczałam rodzicowm jeczłam i postanowili mi kupic psiaka w czerwcu 2002. Byłam od włos od kupienie pit bulla ale jednak rodzice wybrali cocer spaniele cudny piesek LAkuś zawsze bedziesz w moim srcu [*] 18.11.06 moje słoneczko zgasło.. przez straszną chorobę padaczke.. to było dla mnie straszne gdy musiłam patrzec na jego ataki ale nigdy go w takim momencie nie zostawiałm.. W sumie dobrze sie stalo ze rodzice wtedy się nie zgodzili, bo wtedy nie byłam jeszcze gotowa na wychowanie takiego psa.. Rodzice widząc jak cierpie powiedzieli ze na wiosne pomyslimy o jakims piesku i temat przycichł.. nie chcialam im pokazywac jak bardzo cirpiałam i streałam sie to ukrywać.. i nagle stał się chyba cud dosłownie.. kolega powiedział ze jest pies do oddania nie wierzyłam ze się uda.. rodzice byli mega zaskoczeni gdy im to powiedziłam i tak po namowie pierwszego dnia wiosny mialam juz malego Boryska - moje oczko w głowie sąsiad niezle tu namieszał bo nastraszyl moja mame jakie miała doswiadczenia ze swoim.. ale ja się nie poddałam i jest z nami troche tylko mama sie buntuje zeby nie spał w domu ale jak na razie stawiam na swoim ;p Uważam ze najważniejsze jest zaangarzowanie ze naprawde nam zalezy.. w koncu rodzice to zauważą powodzenia
nie ma rzeczy niemozliwych a cuda się zdarzają..



jesli chodzi o moja sytuacje , dorosła byłam , pracowałam i nie miałam zadych problemów , w moim domu zawsze były 2 psy .
Gdy odszedł za TM 11-letni mieszaniec , oświeciłam Mami ze pojawi się w tym domu nastepny pies .
Co prawda o rasie Mami wiedziała tylko zplotek i moich zdjęc ale jakiejs tragedi nie robiła.
Wiec jak Pepee przyjechał do domku nie było zadnych "ale" , heh , mamuska stwierdziła ze nas w nocy pozagyza hehi zaczeła bacznie oglac malca czy aby te szczeki sa takie wielkie jak "mówią" (szczeniak 8 -tyg)
na 2 dzień spali już razem , teraz gdy ktos na widok Limki czy Halfa mówi ze to "te psy" i Mami zaczyna wykład..

Pamiertam ze dzwoniła do mnie do pracy i informowała mnie o zjedzonym posiłku o sisiu na dworze ze pies spi..... ale czasem był telefon ...
- Viola ty wiesz ze nie masz słuchawek?
lub Sorek coś chche czy mam mu to dać czy nic mu nie bedzie ...
choć brzmi to smiesznie i jak rozpływanie sie nad psiakiem to wspominam to fantastycznie .

Bedac w pracy Mami chetnie sie opiekowała Pepee, Tylko jak urósł Mami stwierdziła :

- miał być mniejszy
i pokiwała głowa , po czym utuliła gada .

Pepee zawsze z nami (ze mna i mym chlopakiem) chodził , jeżdził gdzie tylko mozna bylo go brać .
Nawet na spedy rodzinne gdzie strach w oczach wywoływał 3 miesieczny kajtek , ale rodzinka szybko sie przekonała ze to "swój":D .
Poźniej dołaczyła reszta bandy do nas i tak sobie zyjemy cali i zdrowi .



ja mieszkalem juz sam z moja ukochana, wiec rodzice nie byli dla mnie problemem, ale...moja kobieta.
nigdy nie miala wiekszego zwierzaka od...swinki morskiej, a jej matka zawsze wpajala jeden tekst: pies to najglupsze stworzenie na ziemi, same szkody, obowiazki itp. nie bylo mowy na kupno jakiegokolwiek psa, a tym bardziej pita czy asta, lecz gdy przyprowadzilem mojego pitka do domu, po dwoch dniach zostalem odstawiony na drugi plan, pierwsza miloscia mojej kobietki zoastal moj piesek. od tamtej pory, wszystkie kundle i inne rasy niz bullowate to brzydale itp. a pitki to najslodsze pieski na ziemi, nic dodac nic ujac.

..:Meraüder:.. - Dog Niemiecki


Najlepsza Hodowla - 3

Hodowla powstała około 20 stycznia 2008 roku. Hoduje Dogi Niemieckie czarne i arlekiny. Jak na razie w hodowli mamy 2 suki hodowlane i dwie maskotki. Hodowla nasza nie stosuje tzw. inbreedu [rozmnażania psów ze sobą spokrewnionych].
O rasie - Dog Niemiecki to rasa bardzo uczuciowa i wrażliwa. Musi mieć stały kontakt z człowiekiem, bo inaczej zamyka sie w sobie i przejawia agresję. Jak zostaje sam w domu to marznie i bardzo to przeżywa. Bardzo dużo ludzi twierdzi, że Dogi to agresywne psy, nie jeśli dobrze się je wychowa. Dog to bardzo duży pies, a pomimo tego przystosowuje sie do życia w bloku. Psy te doskonale nadają się na domowego pupila. Są różne odmiany umaszczenia : czarny, czarny z białymi znaczeniami, arlekin [białe w czarne łaty], pręgowane, płowe, błękitne.

KARMIENIE

Nasze psy dostają zdrową i odpowiednią dawkę jedzenia. Dlatego też są pełne energii, piękne i o dobrym charakterze.




nazwa z przydomkiem: Hestia of Harpagon
rasa: Dog Niemiecki Arlekin
płeć: suka
stanowisko w hodowli: Suka Hodowlana
Uprawnienia hodowlane: PC, KDwP
Ważne Tytuły: Najlepsza Suka Hodowlana x1
osiągnięcia:
PC:
oc.dosk. x4
NSwR x2
I lokata x2
II lokata x2
BOB x2
CWC x2
naj.suka.hod. x1
SHiR:
oc.dosk. x1
KDwP
oc.dosk. x3
III lokata x2
IV lokata x1


nazwa z przydomkiem: Havanah from Meraüder
rasa: Dog Niemiecki Arlekin
płeć: suka
stanowisko w hodowli: Suka Hodowlana
Uprawnienia hodowlane: SHiR, KDwP, PC
Ważne Tytuły: Champion KDwP, Najlepsza Para Hodowlana + Ginger x1, Najlepsza Suka Hodowlana x1
osiągnięcia:
PC:
II lokata x2
oc.dosk. x4
I lokata x2
BOB x2
NSwR x2
CWC x2
CACIB x2
SHiR:
oc.dosk. x4
I lokata x1
NSwR x1
II lokata x1
KDwP
NSwR x4
CWC x4
oc.dosk. x5
I lokata x4
II lokata x1


nazwa z przydomkiem: Oddy from Meraüder
rasa: Dog Niemiecki
płeć: pies
stanowisko w hodowli: Reproduktor
Uprawnienia hodowlane: PC
Ważne Tytuły: brak
osiągnięcia:
PC
oc.dosk. x3
II lokata x3
KDwP
oc.dosk. x1
IV lokata x1


nazwa z przydomkiem: Ginger form Meraüder
rasa: Dog Niemiecki
płeć: pies
stanowisko w hodowli: Reproduktor
Uprawnienia hodowlane: PC
Ważne Tytuły: Najlepszy Reproduktor x2
osiagnięcia:
PC
oc.dosk. x3
NPwR x3
I lokata x3
CWC x1
Najlepszy Reproduktor x2
KDwP
oc.dosk. x1
III lokata x1


nazwa z przydomkiem: Orcha from Meraüder
rasa: Dog Niemiecki
płeć: suka
stanowisko w hodowli: Suka Hodowlana
wazne tytuły: brak
Uprawnienia hodowlane: brak
osiągnięcia:
KDwP
oc.dosk. x1
III lokata x1


nazwa z przydomkiem: Lily From Meraüder
rasa: Dog Niemiecki
płeć: Suka
stanowisko w hodowli: Suka Hodowlana
ważne tytuły: brak
osiągnięcia:
-na razie brak-


przydomek: Ch. Galia Of Harpagon
płeć: suka
umaszczenie: pręgowane
opis: Galia to wspaniała suczka... na razie dużo o niej nie wiem bo dopiero ją poznaje, ale wiem że adopcja jej nie była błędem... wręcz przeciwnie... to początek nowej przyjaźni
osiągnięcia:
Ocena doskonała x3
I lokata x5
II lokata x7
III lokata x4
WE x1
CWC x4
BIS x1


nazwa z przydomkiem: Fuks Don't Worry Be Happy
rasa: boxer
płeć: pies
stanowisko w hodowli: maskotka
Ważne tytuły: Champion PC Najlepszy Reproduktor x1
Uprawnienia hodowlane: PC
osiągnięcia:
PC
oc.dosk. x4
I lokata x4
NPwR x4
BOB x4
CWC x3
CACIB x1
naj.reproduktor x1
SHiR
NPwR x1
I lokata x1
BOB x1
oc.dosk. x1
KDwP
oc.dosk. x2
I lokata x1
NPwR x1
BOB x1
II lokata x1


imię i przydomek: SE's Now it's up to you! Jay
rasa: Owczarek Belgijski Tervueren
płeć: pies
stanowisko w hodowli: maskotka
ważne tytuły: Interchampion PC, Champion PC, Najlepszy Reproduktor x3
uprawnienia hodowlane: SHiR, PC
osiągnięcia:
PC:
oc.dosk. x4
I lokata x4
NPwR x4
BOB x4
CWC x3
CACIB x3
Najlepszy Reproduktor x3
SHiR:
oc.dosk. x3
II lokata x1
NPwR x1
I lokata x1


imię i przydomek: SE's Ze Zwierciadła Ain Eingarp Emily
rasa: DON [Długowłosy Owczarek Niemiecki]
płeć: suka
stanowisko w hodowli: maskotka
Uprawnienia hodowlane: PC
Ważne Tytuły: brak
osiągnięcia:
SHiR
oc.dosk. x2
PC
oc.dosk. x4
NSwR x4
I lokata x4
BOB x4
CWC x2
CACIB x1


Imię i przydomek: Die Süßigkeiten's Astra der Funke das Leben
rasa: DON
płeć: suka
stanowisko w hodowli: maskotka
Uprawnienia hodowlane: PC
Ważne tytuły: brak
osiągnięcia:
SHiR
oc.bdb. x1
oc.dosk. x1
PC
oc.dosk. x4
II lokata x4


Imię: Gamma
rasa: Koń
płeć: Klacz
stanowisko w hodowli: Maskotka
osiągnięcia:
--


Imię: Amorek
rasa: Koń
płeć: Ogier
stanowisko w hodowli: Maskotka
osiągnięcia:
--




Nasza hodowla nie robi przypadkowych miotów. Nowi właściciele są starannie wybierani. Nie oddajemy psów byle komu, aby dostać od nas szczeniaka trzeba spełniać takie warunki:
I.) musimy miec do Ciebie zaufanie
- muszę wiedzieć że dobrze opiekujesz się psami
- muszę widzieć że naprawdę zależy Ci na psiaku
II.) Hodowlę mają pierwszeństwo i większe szansę na:
- otrzymanie psa
- pierwszeństwo w wybieraniu
III.) Muszę wiedzieć że będziesz mnie informował/a o losach szczeniaka
- raz na około miesiąc
IV.) Pies MUSI byc wystawiany bo jak nie:
- mam prawo odebrać Ci psa
- mam prawo nie dać Ci psa w innym miocie bo np. nie ufam Ci lub nie spełniasz moich oczekiwań

~ w hodowli odbył się miot "A" ze skojarzenia Havanah from Meraüder & Hito Corio Of Harpagon w miocie urodziło się jedno piękne szczenie:
MS' Ablus from Meraüder
Miot "A"
~ w hodowli nie ma aktualnego miotu
~ aktualnie hodowla nie planuje żadnych miotów







1. Podoba Ci się hodowla?
2. Podobają Ci się psy?
3. Który najbardziej?
4. Podoba Ci się temat?
5. Coś w nim zmienić?
6. Czy będziesz chętny/a na miot?
7. Coś od siebie.



~ Dla Lati. za wymyślenie nazwy i wszelką pomoc
~ Dla Mistick. za aktualne ramki
~ Dla Joy za stare ramki
~ Dla Abii za Hestię
~ Dla osób które robiły mi pozy
~ Dla osób komentujących
~ Dla Ciebie za odwiedzinę



~ PW na SHiR
~ e-mail : indrayan@vp.pl indrayan1996@wp.pl
~ AQQ 5712258

Strony z adopcjami psów rasowych

AKITA INU
http://www.akita.pl/akita-pol.htm

ALASKAN MALAMUTE
http://www.klubmalamuta.fora.pl/inde...a090afda6d3241
http://www.phpbbserver.com/phpbb/vie...ilovemalamutes

AMERICAN STAFORDSHIRE TERRIER AMSTAFY
http://psiaki.n-s.pl/aniaipawel/amstaffy_main_main.htm
http://amstaff.civ.pl/forum/viewforum.php?f=51&sid=75c0531635bf5235ff869831ac4 7e747
http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewforum.php?f=47

BASSETY
http://www.basset-sos.pl/
http://forum.bassety.net/viewtopic.php?t=990

BERNARDYNY
http://www.bernardyny.net/

BOKSERY
http://forum.boksery.pl/boksery-w-potrzebie-vf8.htm
http://www.bokserywpotrzebie.pl/

BORDER COLLIE
http://www.bordercollie.fora.pl/viewforum.php?f=37&sid=50ee34f10b0aa75d7ef2a24225d 8ec08
http://www.bordercollie.fora.pl/bord...-domu-f37.html
http://www.bcbc.fora.pl/
http://www.fbcbordery.fora.pl/adopcje-c3.html

BOUVIERY DES FLANDRES
http://www.bouvs.org/forum/viewforum.php?f=6

BULLOWATE
http://www.forum.bullterrier.pl/viewforum.php?f=30
http://www.adopcje.bullterrier.pl/
http://www.nohau.pl/public/adopcje/
http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewforum.php?f=47

CHARTY
http://www.psy.mgt.pl/psy/
http://www.arcturus-pl.com/pl/index.php
http://www.klubcharta.zkwp.pl/adopcje.html

DALMATYŃCZYKI
http://www.dalmatynczyki.adopcje.prv.pl/
http://www.dalmatynczyki.fora.pl/viewforum.php?f=30

DOBERMANY
http://www.nadzieja-dobermana.up.pl/
http://www.dobermann.pl/adopcje/dobermannrescue.htm
http://www.akagera.pl/forum/index.php?c=10

DOGI NIEMIECKIE
http://dogniemieckiadopcje.prv.pl/

DOGI KANARYJSKIE
http://reygladiador.com/adopcje/adop..._potrzebie.htm

GOLDEN RETRIVER
http://www.goldenretriever.pl/do_adop.htm

JAMNIKI
http://www.jamnik.fora.pl/ogloszenia-f9.html
http://naszejamniki.pl/viewforum.php...c49a68e 72adf
http://webplus.net.pl/comp/forum/vie...4b02c&idm=8564
http://www.northerndachshund.fora.pl...zebie-f13.html

LABRADOR RETRIVER
http://www.labrador.pl/forum/index.p...be0e264650c532
http://www.labradory.info/viewforum.php?f=52

LEONBERGERY
http://leonbergery.pl/index.htm

MOLOSY
http://www.forum.molosy.pl/

NOWOFUNLANDY I LANDSEERY
http://www.nowofundland.pl/

OGARY i GOŃCZE POLSKIE
http://www.adopcjegoncze.republika.pl/
http://www.forum.polskigonczy.avx.pl...6690c9c aa978

OWCZARKI BELGIJSKIE
http://www.belgi.com.pl/viewforum.php?f=15&sid=10591054074fdc68db41864cab9 3f1bb

OWCZARKI FRANCUSKIE - BRIARD
http://azorek.nazwa.pl/forum/viewtop...?p=21461#21461

OWCZARKI KAUKASKIE
http://www.kaukazy.webd.pl/adopcje.php3

OWCZARKI NIEMIECKIE
http://www.owczarek.pl/forum/forum_topics.asp?FID=20
http://owczarekwpotrzebie.com/

OWCZARKI PODHALAŃSKIE
http://www.podhalan.fora.pl/viewforum.php?f=12

OWCZARKI SZKOCKIE COLLIE
http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewforum.php?f=18&sid=157649c62474cbe8f927a4a35f0 522bb

OWCZARKI SZWAJCARSKIE BIAŁE
http://adopcja.bialyowczarek.pl/adopcje.htm

POSOKOWCE
http://adopcje.posokowce.info/forum/

PINCZERY
http://pinczer.foxnet.pl/forum/

PUDLE
http://www.pudle.wirtualnie.pl/

RHODESIAN RIDGEBACK
http://www.rrclub.pl/
http://www.jalopeura.prv.pl/

ROTTWEILERY
http://www.rottka.pl/pl/adopcja/adopcje/1,1.html
http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewforum.php?f=66

SETERY I WYŻŁY WĘGIERSKIE
http://www.setery-adopcje.net/
http://portal.seterkowo.org/

SPANIELE
http://psitulisko.w.interia.pl/

SZNAUCERY
http://www.sznaucery.rix.pl/

SZPICE I PSY ZAPRZĘGOWE
http://www.bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/portal.php
http://scr.home.pl/dogolandia/viewforum.php?f=11

SZWAJCARY - Berneński Pies Pasterski, Duży Szwajcarski Pies Pasterski, Appenzeller i Entlebucher
http://www.szwajcary.com/index.php

TERIERY SZKOCKIE I WESTY
http://www.forumterieryblackandwhite.fora.pl/index.php

WYŻŁY
http://www.wyzel.forall.pl/forum/portal.php
http://www.wyzly.pl/modules.php?name...file=index&c=6
http://www.wyzelkowo.fora.pl/wyzly-w-potrzebie-c6.html

Szukam innych stron;)

DLA RASOWCÓW

Tutaj umieszczane będą główne strony na Fora, Fundacje poświęcone psom
rasowym i ich mixom. Komentarze są tu zbędne.

Bullowate



Główna strona Fundacji AST:
http://www.fundacja-ast.pl/content/view/41/44/

Forum bullowatych
http://www.amstaff-pitbull.eu/

http://www.forum.amstaff.tox.pl/login.php?redirect=viewforum.php&f=42&start=0

http://www.forum.amstaff.info.pl/forumdisplay.php?f=108

Bokserowate



Strona Fundacji Bokserów w Potrzebie
http://www.fundacja-bokserywpotrzebie.pl/

Forum Fundacji Bokserów w Potrzebie
http://www.fundacjabokserywpotrzebie.fora.pl/login.php?redirect=memberlist.php

Owczarkowate

Forum Owczarkowatych
http://owczarekwpotrzebie.com/forum/login.php?do=logout&logouthash=04d78191720b60922973fb4d8f4a1e08

http://www.owczarek.pl/forum/forum_topics.asp?FID=20

Jamnikowate

Forum jamnikowatych
http://ejamniki.fora.pl/

http://jamniczeforum.prv.pl/

http://naszejamniki.pl/viewforum.php?f=23&sid=e6f5b6f4a58a744d4935c49a68e72adf

Dalmatyńczyki i inne łaciate

Forum Łaciatych
http://www.dalmatynczyki.fora.pl/

Labradorowate

Forum Labradorowatych
http://labradory.info/index.php

http://www.labrador.pl/forum/index.php?sid=0c8597a8643e30f8a5be0e264650c532

Dobermany



Strona Fundacji Nadziei Dobermana
http://nadzieja-dobermana.pl/inne/niemcy/adopcje.html

Forum Dobermanów
http://nadzieja-dobermana.pl/forum/

http://www.akagera.pl/forum/viewforum.php?f=27&sid=9c6f31f78c346fcd7405958a4c9e7bf5

Dogi Niemieckie

Strona Dogów Niemieckich do Adopcji
http://www.dogiadopcje.pl/index.html

Bernardyny

Strona Bernardynów w Potrzebie
http://bernardyny.net/

Owczarki Podhalańskie

Strona Owczarków Podhalańskich
http://www.podhalany.wortale.net/art.php?dz=3

Forum Owczarków Podhalańskich
http://www.podhalan.fora.pl/

Białe Owczarki Szwajcarskie

Strona Owczarków Szwajcarskich w Potrzebie
http://adopcja.bialyowczarek.pl/adopcje_doadopcji.htm

Forum Białych Owczarków
http://www.bialeowczarki.fora.pl/

Beaucerony

Strona Beauceronów w Potrzebie
http://www.beauceron-pl.net/web_page_beauce/wpotrzebie.html#eureka

Sznaucerowate

Forum Sznaucerów
http://www.sznaucery.rix.pl/

Akita inu

Strona Akita Inu w Potrzebie
http://www.akity.cba.pl/

Bassety

Strona Bassetów w Potrzebie
http://www.basset-sos.pl/

Beagle

Forum Beaglów w Potrzebie
http://www.e-beagle.pl/forum/viewforum.php?f=46

Bouvier Des Flandres

Forum Bouvier Des Flandres do adopcji
http://www.bouvs.org/forum/forumdisplay.php?fid=13

Buldogi Francuskie

Forum Buldogów Francuskich do adopcji
http://forum.100pociech.com/viewforum.php?f=30

Cane Corso

Strona Cane Corso do adopcji
http://adopcjecc.pl/index.html

Charty

Strona Chartów do adopcji
http://www.klubcharta.zkwp.pl/adopcje.html

Forum Chartów
http://www.swiatchartow.net/index.php

Chiński Grzywacz

Strona Chińskich Grzywaczy do adopcji
http://www.grzywacze.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=99&Itemid=175

Chow Chow

Forum Chow Chow do adopcji
http://www.club-chow.pl/

Czechosłowacki Wilczak

Forum Czechosłowackich Wilczaków
http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=81

Dog Kanaryjski

Adopcja Doga Kanaryjskiego
http://reygladiador.com/adopcje/adopcje.htm

Dogue de Bordeaux

Adopcja Dogue de Bordeaux
http://www.ddbadopcje.eulotka.pl/

Gończe i Ogary Polskie

Gończe i Ogary Polskie do adopcji
http://www.adopcjegoncze.republika.pl/

Owczarek Belgijski

Forum Owczarków Belgijskich do adopcji
http://www.belgi.com.pl/viewforum.php?f=15

Owczarek Francuski Briard

Forum Owczarków Francuskich Briard do adopcji
http://mopomania.pl/viewforum.php?f=15

Owczarek Południowo-rosyjski "Jużak"

Strona Owczarków Południowo-rosyjskich "Jużak" do adopcji
http://www.owczarekpoludnioworosyjski.izet.pl/pomoc.htm

Owczarek Szkocki Colie

Forum Owczarków Szkockich Colie do adopcji
http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewforum.php?f=18&sid=fbd43f7677568d6721d4353ba27a78ce

Pinczery

Forum Pinczerów do adopcji
http://pinczer.foxnet.pl/forum/

Retrievery Golden

Retrievery Golden do adocji
http://www.pomocgoldenom.fora.pl/index.php?c=10

Nova Scotia Duck Tolling Retriever

Tollery w Potrzebie
http://www.novascotia.pl/index.php?mod=w_potrzebie

Rhodesian Ridgeback

Rhodesian Ridgeback do adopcji
http://www.klubrr.nazwa.pl/index.php?id=17,6,0,0,1,0

Rottweiler

Forum -Rottweiler w Potrzebie
http://www.rottka.pl/forum/

http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewforum.php?f=66

Setery i Wyżły Węgierskie

Forum -Setery i Wyżły Węgierskie do adopcji
http://www.setery-adopcje.pl/phpBB2/

http://e-wyzel.pl/forum/viewforum.php?f=10

Shar Pei

Forum Shar Pei do adopcji
http://www.sharpei-world.pl/viewforum.php?f=32

Cocker Spaniele

Cocker Spaniele do adopcji
http://psitulisko.w.interia.pl/adopcje.html

Cavalier Spaniele

Cavalier Spaniele do adopcji
http://e-cavalier.pl

Alaskan Malamute

Forum Alaskan Malamute do adopcji
http://forum.alaskan.malamut.org/viewforum.php?f=6

http://www.adopcjemalamutow.pl/doku.php

Terriery (Westie)

Terriery w Potrzebie
http://westie.net.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=25

Sposób na agresje ?


Prezydent Kwaśniewski zawetował niedopracowaną nowelizację ustawy dotyczącą agresywnych psów, ale problem agresji na ulicach nie został rozwiązany. Jak poradzono sobie z nim w Niemczech?

Pięć lat temu w Hamburgu pitbull i staffordshire terier wdarły się na boisko szkolne i pogryzły 6-letniego Volcana. Chłopiec zmarł wskutek licznych obrażeń. Właściciel psów został skazany za nieumyślne zabójstwo na 3,5 roku pozbawienia wolności. Po tym tragicznym wydarzeniu we wszystkich niemal krajach związkowych Niemiec zaostrzono ustawy lub rozporządzenia dotyczące posiadania i hodowli ras uznawanych za agresywne. Zmiany dotyczyły także prawa federalnego: niemiecki Bundestag zmienił ustawę o ochronie zwierząt i uchwalił ustawę dotyczącą „zwalczania niebezpiecznych psów”, zabraniającą m.in. hodowli czterech ras: american staffordshire terriera, staffordshire bull terriera, bulteriera i pitbull terriera.

CO KRAJ, TO USTAWA
W październiku 2001 roku do Federalnego Sądu Konstytucyjnego (BVG) wpłynęła skarga dotycząca tej ustawy, podpisana przez 52 właścicieli i hodowców wymienionych ras. Po jej rozpatrzeniu w marcu ubiegłego roku zniesiono ogólny zakaz hodowli tych ras, utrzymując jednak zakaz ich importu i krzyżowania. Sąd federalny pozostawił regulację dotyczącą zakazu hodowli parlamentom regionalnym – w każdym landzie obowiązują więc teraz inne przepisy i inne rasy widnieją na listach agresywnych psów.

DRUGA KATEGORIA AGRESYWNOŚCI
– Listy te mogą zawierać, oprócz wymienionych w ustawie federalnej czterech ras, także dodatkowe rasy czy krzyżówki – mówi Leif Kopernik, rzecznik prasowy Niemieckiego Związku Kynologicznego (VDH).
Na przykład w Hesji na liście groźnych psów znalazły się jeszcze: buldog amerykański, dog argentyński, fila brasileiro, kangal, owczarek kaukaski i mastify. Stanowią one „drugą kategorię agresywności” i nie ma zakazu ich hodowli. Nie wolno natomiast hodować w Hesji czterech ras z listy federalnej, a ich właściciele muszą mieć pozwolenie na ich trzymanie.

POZWOLENIE TYLKO CZASOWE
– Pozwolenie otrzymuje się na dwa lub cztery lata, a test przeprowadza jeden z czterdziestu rzeczoznawców uprawnionych przez Prezydium Rządowe w Darmstadzie, miejscowy oddział związku kynologicznego i Krajową Izbę Weterynaryjną Hesji – mówi Reinhard Jakob z oddziału związku kynologicznego w Kassel.
W Nadrenii Północnej-Westfalii czy Saksonii zabrania się hodowli psów z listy federalnej oraz – „w poszczególnych przypadkach” – groźnych psów. – Za takie uchodzą psy, które zaatakowały lub pogryzły człowieka, innego psa albo dzikie zwierzę, a także te, które zostały wychowane na agresywne – tłumaczy Leif Kopernik.

ZAŚWIADCZENIE O NIEAGRESYWNOŚCI
Właściciele psów „z listy” mogą wystąpić o zwolnienie z ograniczeń przewidzianych ustawą. Wniosek należy złożyć w okręgowym urzędzie policji. Pies zdaje wówczas prawie godzinny test, podczas którego rzeczoznawca bada jego reakcje na obcych ludzi i psy, nagłe ruchy i głośne dźwięki. Jeśli test wypadnie pomyślnie, pies może być wykorzystywany w hodowli.

Katarzyna Domagała-Pereira

Stacja końcowa

Dokąd trafiałyby w Polsce psy ras agresywnych po zaostrzeniu przepisów? W Niemczech powstały dla nich specjalne schroniska

Schinda rasy staffordshire bullterrier jest spokojna, a wypuszczona z kojca domaga się pieszczot i zabawy. Trafiła do schroniska w Oberkaufhungen w Hesji kilka lat temu, gdy jej właściciel popadł w alkoholizm. W sąsiednim kojcu ujada Dicker. Znalazł się w schronisku, bo był agresywny. To wyjątek, bo w zasadzie trafiają tu psy, które zdały egzamin z zachowania i nie są zagrożeniem dla otoczenia. – Ich właściciele nie mogą sobie pozwolić na trzymanie zwierzęcia ze względów finansowych lub rodzinnych. Mamy też psy odebrane narkomanom lub skazanym za różne wykroczenia – wyjaśnia Bernd Kessler z Urzędu Porządkowego w Kassel.

SAMOTNOŚĆ W KOJCU
Schronisko w Oberkaufhungen jest przeznaczone dla psów z listy ras agresywnych. - Problem ulokowania tych ras pojawił się po wejściu w życie rozporządzenia dotyczącego agresywnych psów. Zaostrzone przepisy i podwyższone podatki spowodowały, że coraz więcej właścicieli chciało oddać swoje zwierzęta do schronisk, a te z kolei, zwykle przepełnione, nie chciały przyjmować ras uznanych za agresywne – mówi Kessler.
Pod koniec 2001 roku przeznaczono na ten cel prywatny pensjonat dla psów. – Psy muszą tu przebywać pojedynczo w kojcach i na wybiegach, dostają też jedzenie o niskiej zawartości protein, by nie pobudzać agresji – tłumaczy Michael Engels, właściciel schroniska w Oberkaufhungen. Położone z dala od zabudowań mieszkalnych schronisko może pomieścić 14 psów. Teraz przebywa w nim osiem, w większości pitbulli i staffordshire bull terrierów. – Każdemu poświęcam czas na zabawę i trening – zapewnia Engels.

NIENAGŁOŚNIENI WIĘŹNIOWIE
Michael Engels, mieszkający w domu obok schroniska, jest jedynym pracownikiem tej placówki (ze względów bezpieczeństwa nie ma tutaj praktykantów ani wolontariuszy). Pytany, czy nie obawia się psów w swoim schronisku, odpowiada: – Nie odczuwam strachu, ale respekt. Nie miałem jednak do tej pory problemów z psami z „listy”.
Osoba adoptująca psa z tego schroniska może liczyć na kilka ulg: przejęcie przez urząd kosztów testów, podatku, chipowania czy szczepień. Mimo to ostatnia adopcja miała miejsce prawie dwa lata temu. Schronisko jest więc raczej końcową stacją dla tych psów. Trudno jednak, żeby było inaczej, skoro wie o nim niewielu wtajemniczonych. – Nie nagłaśniamy istnienia tego schroniska, aby nie przyciągać niepożądanych osób – wyjaśnia Kessler.
Koszty utrzymania schroniska dzielą między siebie Urząd Miejski w Kassel i 20 okolicznych samorządów terytorialnych. Wynajem byłego pensjonatu kosztuje 1. 800 euro miesięcznie, a utrzymanie każdego psa – 300 euro miesięcznie.

Egzamin co dwa lata

O testach na agresję rozmawiamy z rzeczoznawcą dr Gudrun Groussel

Jakie warunki musi spełnić w Hesji osoba, która chce mieć psa z listy ras agresywnych?
Musi uzyskać zezwolenie. Wymaga ono spełnienia wielu warunków, m.in. pełnoletności, złożenia zaświadczenia o niekaralności, wykazania, że pies trzymany jest w warunkach niezagrażających otoczeniu, jest zachipowany, że płaci się od niego podatek (wynoszący w niektórych gminach nawet kilkaset euro rocznie) i ubezpieczenie na wypadek odpowiedzialności cywilnej. Trzeba także przedstawić pozytywne wyniki dwóch testów: tzw. testu fachowości i testu oceniającego zachowanie psa.

Jak długo ważne są wyniki tych testów?
Test oceniający zachowanie psa trzeba powtarzać co dwa lata i w każdym wypadku, gdy pies zmieni właściciela. Natomiast test fachowości właściciela przeprowadza się tylko raz.

Na czym polegają testy?
Test zachowania ocenia zachowanie psa w miejscach publicznych, np. przywiązanego przed sklepem czy spacerującego w tłumie. Ważnym elementem testu jest świadome drażnienie psa, raz w obecności właściciela i raz bez niego. Pies może się denerwować, próbować bronić czy szczekać, ale po pewnym czasie powinien się uspokoić, aby możliwy był z nim normalny kontakt. Test fachowości właściciela składa się z części teoretycznej i praktycznej. W części praktycznej właściciel musi pokazać, że jest w stanie pewnie prowadzić psa na smyczy i że wykonuje on jego polecenia (szczególnie ważne jest przychodzenie na zawołanie). Część teoretyczna, zdawana pisemnie lub ustnie, ma stwierdzić poziom wiedzy o zachowaniu psa i sposobach wyrażania przez niego emocji, tak aby dana osoba potrafiła ocenić zachowanie obcych psów. Zadajemy także pytania odnośnie do zdrowia psa, uregulowań prawnych i odpowiedzialności właściciela w miejscach publicznych.
Oba testy przeprowadzamy według standardów określonych przez Prezydium Rządowe w Darmstadzie. Natomiast ceny są różne, gdyż każdy rzeczoznawca ma swój cennik. Wahają się od 80 do 250 euro.

Jaki procent psów nie zdaje testu?
Testowałam co najmniej 150 psów, a tylko cztery nie zdały.

Co dzieje się z psami, które nie zdały?
Oficjalnie są przekazywane do schroniska, ale właściciel może zaskarżyć taką decyzję i ubiegać się o ponowne orzeczenie biegłych. Wtedy test jest przeprowadzany jeszcze raz, przez innego rzeczoznawcę.

Zdarzają się pomyłki?
Nie można ich wykluczyć, każdy – pies także – miewa gorsze dni. W razie wątpliwości rzeczoznawca może ponowić test w innym terminie lub poprosić o konsultację innego biegłego.

Kto może być biegłym?
W Hesji rzeczoznawcy są polecani przez Krajową Izbę Weterynaryjną i związek kynologiczny, a zatwierdzani przez prezydium rządowe. Muszą wykazać się co najmniej 6-letnią praktyką weterynaryjną, określoną liczbą odbytych szkoleń w zakresie zachowania i terapii oraz przeprowadzeniem określonej liczby testów zachowań z innym biegłymi.