wydawalo mi sie, ze panowie waszak i trojanowski to aktywni propagatorzy
d.o. a tu sie nagle okazuje, ze...
KOMUNIKAT
Informujemy Członków Stowarzyszenia, że na posiedzeniu ZG OSBO w
Ciechocinku dnia 21.09.03., Zarząd Główny podjął Uchwałę Nr 58/ZG/03, na
podstawie której pozbawił pana Mariusza Waszaka członkostwa w Ogólnopolskim
Stowarzyszeniu Bractw Optymalnych im. prof. Włodzimierza Sedlaka z siedzibą
w Jaworznie, z uwagi na jego działalność szkodzącą Stowarzyszeniu.
Zainteresowany został poinformowany, że zgodnie z przepisami zawartymi w
Statucie Stowarzyszenia, ma prawo odwołania się od tej decyzji do Walnego
Zebrania Delegatów, składając stosowne pismo na adres Biura ZG OSBO: 43-600
Jaworzno ul. Grunwaldzka 200.
ZG OSBO
------------------------------------------
INFORMACJA
W związku z pojawiającymi się coraz natarczywszymi działaniami niektórych
osób skupionych wokół: Mariusza Waszaka, Tomasza Trojanowskiego, Bonifacego
Czerniaka, Marka Wolniaka, informujemy Członków Stowarzyszenia, że
działania te są szkodliwe nie tylko dla OSBO, ale i dla wszystkich osób
związanych z szerzej pojętym Ruchem Optymalnych.
Wlasnie na klatkach pojawila sie kolejna wywieszka (w zwiazku z tym, ze
kilku wlascicieli wyslalo pisma do Zarzadu, w ktorych informuja o
odmowie wpuszczenia instalatorow do mieszkan) - ponizej przytaczam pelna
tresc:
"Informujemy wlascicieli, ktorzy beda uchylali sie wobec powinnosci
udostepnienia lokalu w celu przeprowadzenia wymiany C.O. (UoWL z dn.
24.06.1994 Dz. U. nr 85 poz . 338 art 13 pkt 1,2), ze Zarzad bedzie
zmuszony podjac decyzje o POMINIECIU lokalu w tym remoncie Z
JEDNOCZESNYM ODCIECIEM DOSTAWY CIEPLA.
W przyszlosci zmiana decyzji bedzie wiazala sie z tym, ze koszty wymiany
instalacji i podlaczenia C.O. a takze koszty ewentualnego naruszenia
substancji mieszkaniowej sasiada i przywrocenia ich do stanu
poprzedniego poniesie wlasciciel uchylajacy sie od decyzji ogolu
Wlascicieli w sprawie remontu.
Jednoczesnie informujemy, ze jezeli wykonawca zgodnie z zawarta umowa ze
Wspolnota Mieszkaniowa (tu adres) obciazy ja kosztami za przedluzajacy
sie nie z jego winy remont, WM tymi kosztami wraz z odsetkami karnymi
obciazy wlascicieli uchylajacych sie, egzekwujac je sadownie."
dalej podpisy czlonkow Zarzadu - bez zadnej pieczatki
P.S. Tak zupelnie na marginesie - Wojskowa Agencja Mieszkaniowa wlasnie
zagrozila EKSMISJA kilku emerytowanym pulkownikom wojska (a tacy glownie
mieszkaja w naszym bloku - nie wszystkich bylo stac na wykupienie
mieszkan) na podstawie jakichs przepisow, ktore podobno mowia, ze
wojskowy emeryt nie ma prawa zamieszkiwac w swoim dawnym mieszkaniu
sluzbowym
pzdr
A.
Uchwała ma uczcić Związek Podhalan
źródło: Gazeta Krakowska - 2009/01/19
Górale chcą, aby bieżący rok – 2009 – został ogłoszony Rokiem Związku Podhalan. Z projektem takiej uchwały wystąpił pochodzący z gminy Czarny Dunajec senator Tadeusz Skorupa z Prawa i Sprawiedliwości.
Proponuje, aby Senat uczcił 105. rocznicę powstania Związku Górali, 90. rocznicę powstania Związku Podhalan oraz 80. rocznicę powstania Związku Podhalan Północnej Ameryki. W tym roku, jak się okazuje, przypadają bowiem wszystkie te okrągłe jubileusze. W swoim projekcie uchwały Tadeusz Skorupa postuluje, aby Senat oddał cześć wszystkim, którzy stworzyli Związek Górali.
Przypomina on tak wybitne osobowości, jak Władysław Orkan, Kazimierz Przerwa Tetmajer czy Jan Paweł II. Poparcie inicjatywy senatora wyraziły już Zarząd Główny Związku Podhalan i Rada Naukowa Związku Podhalan. Niebawem do senatora Tadeusza Skorupy ma dotrzeć poparcie Związku Podhalan Północnej Ameryki.
Józef Słowik
No, to ja bym jeszcze dodał czwarty, też "okrągły", bo 70-ty jubileusz powstania Goralenvolk'u, bo kadrowo to była ciągłość, a i adres się zgadza - Zakopane, Bahnhofstraße (ob. ul. Kościuszki) 2, nadał wszystkim ówczesnym Goralenfuhrer'om pośmiertnie jakieś "kacze piórka" i... wysłał tę całą "patriotyczną" falangę wraz z dzisiejszymi spadkobiercami tak rozumianych idei narodowych w jasną cholerę.
sPrawnie i Sprawiedliwie...!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Goralenvolk - jakby ktoś jeszcze nie wiedział.
Witam!
Niestety w ostatnim czasie dotychczasowy provider wspierajacy klub
hostingiem z niezaleznych przyczyn wycofał sie z pomocy klubowi i zmuszeni
jestesmy niestety znalezc nowego providera.
W zwiazku z zaistaniałą sytuacja zwracam sie do Was w imieniu zarzadu o
pomoc z znalezieniu nowego "domu" dla klubu.
Parametry naszego serwisu to minimum 2GB objetości dyskowej i 30 GB
transferu miesieczenie, w związku z czym hosting komercyjny byłby dla klubu
bardzo drogi i poszukujemy alternatywnego rozwiazania.
Dotychczas rozwazalismy dwa scenariusze:
- zwykly hosting - na serwerze musi byc PHP i mySQL
- udostepnienie lacza oraz wlasny serwer klubu
Jesli ktos z Was posiada mozliwosci pomocy w tej sprawie prosze o kontakt na
adres maciej@roverki.pl.
--
Pozdrawiam,
Maciek (Wa-wa Wola)
R827Si '93 LPG
był R623Si '95 LPG i kilka innych, glownie LPG ))
Po ponownej analizie problemu dochodzę do takich wniosków:
1. Uchwała nr 6 była stworzona w związku z ponoszeniem przez Zarząd kosztów jego działalności w sytuacji braku wynagrodzenia.
2. Uchwała nr 6 okazała się i tak niewystarczajaca do rozliczenia tych kosztów gdyż koszt rozmów komórkowych które kosztowały Ewrę nawięcej z racji braku bilingu nie mozna było rozliczyć.
3. Zarząd i tak zamierza w głównej mierze korzystać z prywatnych rzeczy:
a. wykorzystanie mieszkania w sytuacji braku biura i adresu by docierała poczta.
b. telefonów własnych gdyż sa juz one rozpoznawane i upublicznione
c. komputerów i dostepu do internetu gdyż i tak każdy to posiada (oprócz Ewry )
d. samochody też nam ułatwiają życie więc i tak z nich będziemy korzystać
e. a na materiały jak widać też staramy się nie duzo wydawać
4. W związku z naszą propozycją jednego w pełni etatowego członka Zarządu to on bedzie ponosił zasadnicze koszty. W naszej propozycji reszta członków Zarządu bedzie dostawać symboliczne wynagrodzenie.
W związku z powyższym proponuje w sytuacji uchwalenia wynagrodzenia automatycznie unieważnić uchwałę nr 6.
Zwracam tylko uwagę na fakt że przez pewien okres Zarząd zostanie pozbawiony mozliwości refundowania tych kosztów chyba że ustalimy że wynagrodzenie zarządu za dany miesiąc jest płatne na jego początku (tak jak na przykład płaci się nauczycielom). Będzie to bardziej przejrzyste dla poszczególnych członków wspólnoty za co jest wynagrodzenie i jakie mieszczą się w nim koszty.
Od jakiegos juz czasu istnieje spis gabinetow masazu prowadzonych przez niewidomych masazystow i fizjoterapeutow.
Jak do tej pory jest tam po jednemu masazyscie z miast: Bytom, Gdańsk, Grodzisk Mazowiecki, Kraków, Olsztyn, Rawa Mazowiecka, Warszawa, Zaskale - Szaflary.
Wydaje sie, ze warto jest tam dac swe wlasne ogloszenie, szczegolnie jesli jestes z miasta nie wlaczonego jeszcze do przewodnika.
http://www.masaze.org.pl/..../gab/gab0.html
A oto tresc komunikatu ze strony Krajowej Sekcji Niewidomych Masażystów i Fizjoterapeutów:
Informujemy, że w związku z uruchomieniem strony internetowej Sekcji Masażystów i Fizjoterapeutów www.masaze.org.pl Zarząd Krajowy PZN oferuje umieszczenie reklamy wszystkim chętnym członkom prowadzącym własne gabinety masażu.
W treści informacji powinno być zawarte: nazwa gabinetu lub nazwisko wykonującego zabiegi, zakres usług, adres gabinetu, godziny przyjęć pacjentów oraz nr telefonu kontaktowego.
Odpłatność za w/w usługę ustalona została w wysokości 20 PLN rocznie, którą należy wnieść na konto:
Polski Związek Niewidomych
Biuro Zarządu Głównego
Zakład Pracy Chronionej
00-216 Warszawa ul. Konwiktorska 9
Nr konta: 96 1370 1037 0000 1706 4083 5203
z dopiskiem "Sekcja Masażystów - strona www".
Ja również pisałam mailem .
W takim razie trzeba będzie napisać oficjalne, polecone pismo...
Tylko, Krysiu, powiedz mi w jaki sposób mamy udowodnić że ten pies kryje suki niehodowlane? Czy wydruk takiego ogłoszenia wystarczy? Czy może oświadczenie właściciela takiej suki, który napisze którym to Championem jego niehodowlana suka została pokryta? Czy w takim wypadku związek może zrobić odpowiednie badania genetyczne szczeniaków by mieć pewność? czy raczej stwierdzi że to 'mała szkodliwość czynu' i nic z tym nie zrobi??
Pozdrawiamy
Trzeba wyslac wydruki ogloszen tej osoby, adresy stron gdzie mozna je zobaczyc, gdyby bylo takie oswiadczenie wlasciciela suki niehodowlanej ktora byla pokryta przez tego psa byloby cudnie.
Moze zalecic Zwiazek badania genetyczne i takie przypadki juz byly. Raczej nikt nie stwierdzi ze to mala szkodliwosc czynu. Tylko trzeba wysylac listy polecone i prosic o odpowiedz na pismie. I 2 kopie do oddzialu w ktorym jest zarejestrowany pies ( do kierownika sekcji VIII grupy i do komisji hodowlanej a jedna kopia do Zarzadu glownego.
| Pszemol
| p.s. Lubią Cię tam Marku w tym *elytarnym* klubie GSM,
| który nie toleruje nieuczciwego postępowania, czy może
| zały Zarząd klubu łącznie ze zwyczajnymi członkami
| to tacy sami piraci jak Ty i w zasadzie nie widzą niczego
| nieuczciwego w kradzieży oprogramowania i nikt Ci
| nie zarzuci łamania regulaminu klubowego jako prezes...?Widze, ze juz totalnie zabraklo Ci argumentow
do rzeczowej dyskusji, wiec siegasz po jakies
oderwane zupelnie od dyskusji :)))
Pewnie znowu nie zauważyłeś, że ten fragment
z "post scriptum" pochodził... Więc jego związek
z tematem głównym miał być nijaki.
Czekam az zaczniesz pisac, ze bruneci i lysi maja
wiekszy pociag do wodki a rude kobiety
preferuja seks francuski a to wszystko powiazesz
No nie wiem czy się doczekasz, ale czekaj sobie...
[...]
Mozesz przy okazji wytlumaczyc skad takie
naglowki wTwoich postach pisanych prosto
z samego Chicagowa? :|
Nie mogę. Sam tego nie wiem. Może czytnik to wstawia?
A może serwer chip'a z którego ostatnio subskrybuję
grupy dyskusyjne pl.*? A co to w ogóle ma "do rzeczy"?
Widzę, że bardzo Wam to bruździ i nie możecie uwierzyć,
że w Chicago siedzę... Mogę Ci Marku kartkę świąteczną
posłać jeśli chcesz, ale co by Ci z tego przyszło to nie wiem?
Jakie to ma dla Ciebie znaczenie czy piszę z Chicago
czy z Krakowa czy z Honolulu? Chcesz mnie zaprosić
"na kawkę" jak Sergiusz Mitin? Nie mam takich ciągotek... ;-)
Pszemol
p.s. Jak chcesz tą kartkę to podaj mi szybko swój
adres może jeszcze przed świętami dojdzie... :-)
Z korespondencji jaka do mnie dociera w tej sprawie wyłania się interesujący obraz powiązań towarzyskich (sitwiarskich) w trójmiejskim światku PKP. Prym wiodą oczywiście ludzie "zasłużeni" dla kolejarskiej "Solidarności". Oto fragment kolejnego e-maila:
Głównym maczo zaplecza Labudy vel "Kaszub" vel "Turecki kurier" jest Lipiński - szara eminencja. Za jego przyzwoleniem są wszystkie obsady personalne jak i całkowite opanowanie personalne w Cargo. Z jego nadania są zmiany w SKM, tj. wsadzenie Osipowa vel "Asterix" oraz Lignowskiego - wysłannika Mamińskiego z Natury Tour. Obecnie nagrana jest sprawa przeniesienia córki Lipińskiego z Cargo pod skrzydła w/w kolesiów do SKM (do działu marketingu) - to już od 1 sierpnia. Wiele mogą powiedzieć ściany hoteli "Faltom" w Rumii oraz "Murat" w Redzie na słynnych przyjęciach węgorzowo-łososiowych. Asterix to prezes SKM Andrzej Osipów - człowiek wszędzie tak jak Kaczory widzi szatany i spiski. Lignowski - człowiek Mamińskiego wyprowadza pieniądze z SKM na potrzeby Natury Tour organizując raz za razem tzw. imprezy integracyjne. W/w osoby są ściśle ze sobą powiązane i już niedługo dowiemy się o dalszych obsadach pociotków na intratnych stanowiskach w PKP w Trójmieście.
Adres e-mail nadawcy do mojej wiadomości.
Legenda:
Wojciech Lipiński (PKP Cargo - CZ Gdynia) - przewodniczący Okręgowej Sekcji Kolejarzy NSZZ "Solidarność" w Gdańsku, członek Rady Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "Solidarność"
Andrzej Osipów - prezes Zarządu PKP SKM
Maciej Lignowski - członek Zarządu PKP SKM, dyrektor ds. przewozów
Krzysztof Mamiński - prezes zarządu Natura Tour (Gdańsk to siedziba tej spółki), członek Rady Nadzorczej WARS, przewodniczący Związku Pracodawców Kolejowych (były szef kolejarskiej "Solidarności", były członek Zarządu PKP SA, prawdopodobny następca Wacha)
Andrzej Osipów pezesem PKP SKM jest od 13 czerwca 2006 r. - zastąpił odwołanego Mikołaja Segenia. Roszady na tym stanowisku o mało nie doprowadziły do strajku w PKP SKM (temat szeroko komentowany na naszym Forum), ponieważ załoga nie chciała nowego prezesa przywiezionego w teczce i stanęła w obronie poprzedniego prezesa M. Segenia. Po burzliwych naradach ze związkami zawodowymi w końcu udało się wcisnąć Osipowa na stołek prezesa PKP SKM.
W związku z licznymi prośbami o przedłużenie czasu zbierania podpisów pod petycją do Ministra Zdrowia, po konsultacji z Prezes Towarzystwa “J-elita”, postanowiliśmy przedłużyć zbiórkę podpisów pod petycją do końca lutego, a samo spotkanie z Ministrem Zdrowia prof.Religą zaplanować na pierwszą połowę marca.Dlatego zwracam się do wszystkich zainteresowanych, tak tych którzy juz zbierają ( zbierali ) podpisy, jak tych którzy jeszcze tego nie robią, aby zaangażować sie w akcję zbierania podpisów.Są różne sposoby takiej zbiórki np.wiemy, że zbieranie odbywa się przez związki studenckie, w zakładach pracy ( przy pomocy związków zawodowych ), w szpitalach gdzie są oddziały gastroenterologii, przez parafie i wiele innych.Do wczoraj otrzymaliśmy około 2,5 tysiąca podpisów i już jest się z czego cieszyć, ale jestem całkowicie przekonany, że do końca lutego uda nam się zebrać 10 tysięcy podpisów.Wszystko jednak zależy wyłącznie od nas samych, od naszego zaangażowania i determinacji.W końcu dzięki temu byc może uda nam się polepszyć jakość życia i leczenia chorych na NZJ, czyli nas samych lub naszych dzieci.Jeszcze raz gorąco apeluję o aktywny udział w zbiórce.Jednocześnie bardzo proszę aby wszystkie zebrane podpisy przesyłać na niżej podany adres.
Pragnę bardzo podziękować pani Elżbiecie Lesińskiej z Krakowa, która przesłała 172 podpisy, pani Ewie Ścisłowskiej z Ełku, która przesłała 14 podpisów oraz panu Wojciechowi Czarneckiemu z Gdańska.
Jest kolejny pomysł na to aby przed spotkaniem z nami Minister Zdrowia prof.Religa miał o czym myśleć, ale o tym za kilka dni, ponieważ wymaga to konsultacji z całym Zarządem Głównym Towarzystwa “J-elita”.
Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam.Piotr
Siedziba Oddziału Pomorskiego Towarzystwa “J-elita”:
Klinika Pediatrii, Gastroenterologii i Onkologii Dziecięcej AM w Gdańsku
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im.M.Kopernika
ul: Nowe Ogrody 1-6 , 80-803 Gdańsk
Witam
We wtorek ruszamy ze stroną.
Każdy stronę widział i wie mniej więcej jak to wygląda.
Na pewno nie będzie uruchomiony dział STATYSTYKI, bo po co skoro sezonu nie ma prawda ?
Historia jest załatwiona + teksty pana Elantkowskiego
Kadra - krótkie notki nt. dwóch zawodników TŻ START przygotować ma Wojtek Jankowski
Stadion - zdjęcia stadionu, informacje, DOJAZDY NA STADION (jutro zajmie się tym Lemo)
Klub - status, finanse, zarząd (+zdjęcia)
Media - mam nadzieję że formularz zostanie przygotowany. tam także powinny być linki. przynajmniej na początku (później czyli mniej więcej od 24 listopada) powinien się ktoś tym zająć i przygotować listę OFICJALNYCH WITRYN KLUBOWYCH (nazwa klubu - adres) a także zająć się organizowaniem i wymianą banerów. uważam że banery powinny się znaleźć w tamtym dziale.
Sponsorzy - dwójka sponsorów - pomyślane, opanowane
Tekst powitalny + newsy opanowane
------
teraz sprawa Forum
Mamy trzy działy do naszej dyspozycji. Jeśli ktoś z Was ma pomysł na Krótkie informacje opisujące działy proszę tutaj podać. Jak widzicie całe Forum jest w fazie modernizacji i dużo rzeczy się zmienia. Do niektóych dział żużlowy będzie musiał się dostosować. W tej chwili trwają prace aby usunąć ze strony gdzie znajdują się poddziały informację że dział główny jest zamknięty do pisania.
Jak wiecie - we wtorek ruszy fala krytyki z wiadomej strony. Proszę nie wdawać się w żadne dyskusje a już na pewno głupie wymiany zdań. Odpowiadajmy krótko i rzeczowo. Dlaczego nie ma statystyk ? Odpowiedź: Dział zostanie otwarty kiedy rozpocznie się sezon w tej chwili nie ma czego obliczać itp.
Dlaczego nie ma czegoś tam: niektóre rzeczy są jeszcze dopracowywane. prosimy o cierpliwość.
Pilnujmy aby sprawy dotyczące strony klubowej znajdowały się w odpowiednim dziale (któy zaraz stworzę.
Pilnujmy aby nie było obrażania itp. Moderator ma prawo dawać ostrzeżenia użytkownikom i już dzisiaj takowe zarobili i yokash i raiden. Jeśli wystawiane jest ostrzeżenie (klikasz w profil użytkownika i potem "dodaj ostrzeżenie") to zwiększasz wartość o jedną (lub wstawiasz "1") i podajesz konkretny powód.
Niedobrze że jest tak że części z nas nie będzie przez co nie wszyscy możemy się bronić jednym głosem...
Ważniejsze odpowiedzi i stanowiska redakcji prezentujmy korzystając z nicka Redakcji...
W wyniku modernizacji forum przez pewien okres czasu widoczne były działy niewidoczne.. w związku z tym za chwilę zmienię hasło konta redakcji:
hasło: zbigniewjader
to mniej więcej wszystko
Chodzi o sposób w jaki ten zarząd został wybrany. W momencie gdy starły się 2 równorzędne siły - na jedną stroną przechylił je autokar wypełniony po brzegi tenisistami. I właśnie dlatego i głównie dlatego jestem temu zarządowi przeciwny. Osoby w ten sposób wybrane mają bardzo niejasny mandat do reprezentowania polskich szachów i dlatego ich poprzeć nie mogę.
Wcześniej słyszałem o tenisistkach A tak poważnie to wokół tej sprawy narosło wiele legend. Ze wzgledów geograficznych (wspólny makroregion) od wielu lat współpracuję z kolegami ze Śląskiego Związku Szachowego - domyślam się, że ich miał Pan na mysli - i zapewniam, że osobiście znam ponad 90% delegatów uczestniczących w ubiegłorocznym zjeździe. Było tam kilka nowych twarzy (słownie kilka) w tym młode dziewczęta - niektóre z nich też widywałem na turniejach. To właśnie one znużone przebiegiem zjazdu w pewnym momencie zaczęły sobie robić żarty żeby ponieść niektórym ciśnienie. Ktoś usłyszał odzywki w stylu "gdzie my właściwie jesteśmy" i poszło w Polskę. Skąd wiem? bo wśród delegatek była też moja córka (dla jesności od ponad 10 lat związana z szachami) i opowiadała mi jak jej koleżanka ze Śląska (nazwisko i adres zanane redakcji) wspólnie z inną (nieznaną) "robiły siarę". Tak narodziła sie legenda. I jeszcze dla porządku: delegatów ze Śląska było trzydziestu paru a wiec nie przesadzajmy z tymi autokarami bo był jeden. Trudno mieć pretensję do najwięszego WZSzach, że na zjazd wybiera się autokarem, reprezentanci mazowieckiego ze względów geograficznych tego nie potrzebowali ale niech mnie Pan zapewni, że nie zbierali upoważnień. Zresztą nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w ostatnią sobotę Pan też coś coś w tym kierunku działał - jeśli się mylę, proszę sprostować.
Dlatego też teraz pojawia się znakomita okazja by przerwać to niezdrowe zjawisko a szansę ku temu daje nowy Staut zwłaszcza, że część dotycząca zmiany sposobu rezrezentowania z bezpośredniego na przedstawicielski nie budzi większych kontrowersji. To w trakcie drugiej części WZD powinno być dla nas wszystkich priorytetem. Bo jeśli teraz najistotniejsza dla niektórych będzie sprawa "dokopania" zarządowi to nastąpi kolejna próba sił i załatwimy wszystko oprócz rzeczy najważniejszej.
Chciałem jeszcze odnieść się do spraw podniesionych przez D. Sanetrę oraz R. Siwika ale juz chyba pora spac!
W rozmowie z PAP Jan Kusina wyjaśnił, że władze związku jeszcze poprzedniej kadencji (obecna trwa od 29 listopada 2008) rozpoczęły w 2007 roku i kontynuowały w 2008 roku "robienie porządku w centralnym rejestrze klubów".
- Figurowało ich prawie 600, z czego około 200 było +martwych+. Wysłano więc do wszystkich naszych członków informację, że klub, który zalega z płaceniem składek w okresie dłuższym niż trzy lata, zostanie pozbawiony członkostwa. Część klubów opłaciła należności, część poprosiła o rozłożenie na raty, a część w ogóle nie zareagowała - powiedział prezes.
Akurat w tym popieram Prezesa, nie należy robić "martwych dusz". To, że robi się medialną nagonkę to mnie również nie dziwi. Komuś zależy, aby zawiesić zarząd wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi.
To nie jest kwestia logiki tylko elementarnej znajomości przepisów. Nie można usuwać członków stowarzyszenia bez ich powiadomienia. W dniu 6 lipca 2008 powiadomiłem o Tym Tego ignoranta Prezesa J.Wodę. Olał mnie i teraz są efekty. A wystarczyło w lipcu na adresy wszystkich klubów wysłać pismo za potwierdzeniem odbioru (a przynajmniej poleconym) i sprawa byłby z głowy. Skoro znaleźli nagle bodajże 20 tys bez przetargu na Polanicę, to trzeba było znaleźć 2 tys na listy polecone.
Osobiście uważam, że główne osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy z poprzedniego Zarządu, czyli Prezes J.Woda, Sekretarz Generalny Jan Kusina, Skarbik Stanisław Cichorz i Przewodniczący Komisji Ewidencji Zenon Chojnicki i w mniejszy stopniu, ale także pozostali członkowie tamtego Zarządu powinni ponieść odpowiednie konsekwencje dyscyplinarne. To nie jest drobny błąd, tylko bardzo poważne zaniedbanie z poważnymi konsekwencjami. Zakaz kandydowania dla winnych na jakieś 8 lat i pozbawienie członkostwa honorowego dla Prezesa J.Wody byłby w sam raz. Jeśli sam mam trochę honoru to powinien się zrzec tytułu Członka Honorowego PZSzach . Ten tytuł jest za zasługi, a nie za szkodzenie polskim szachom.
-----Wiadomość orginalna-----
Data: 22 grudnia 1998 05:03
Temat: Re: * Signum temporis ??
Witam:))
Po malo finezyjnej "zadymie" pod pomnikiem gornikow poległych pod kopalnia
"Wujek" ( zwiazek zawodowy "Sierpien 80" zablokowal dojscie do pomnika,
uniemozliwiajac zlozenie wiazanek delegacji "Solidarnosci) czytam w
prasie
slaskiej coraz to nowe rewelacje.
Wojewoda katowicki Marek Kempski (niegdys przewodniczacy Zarzadu Regionu
NSZZ "S"), nie baczac na historyczne reminiscencje oraz gwarantowana m.in.
miedzynarodowymi konwencjami wolnosc funkcjonowania zwiazkow zawodowych
domaga sie... delegalizacji "Sierpnia 80". W dzisiejszym "Dzienniku
Zachodnim" czytam wywiad aktualnego przewodniczacego regionu "S" Waclawa
Marszewskiego, ktory stwierdza: "procesem przejsciowym polskiej
demokracji
powinien zywiej zainteresowac sie Urzad Ochrony Panstwa. Trzeba przeciez
wiedziec, skad zwiazki zawodowe czerpia instrukcje czy pieniadze."Nota bene, dosc dlugi wywiad (ok. pol kolumny) zatytulowany jest "Sluzby
niemocy"....Co Panstwo o tym sadza?
Nic nie sadza do czasu,
az przekopiuje Pan artykol
na liste, albo poda adres
http://... gdzie bedzie
mozna go przeczytac...
Witam Pana:))
Zadal mi Pan troche pracy, moze nawet niepotrzebnej, bowiem pytalem o opinie
nt. wypowiedzi czolowych dzialaczy "S", a nie o artykul (wywiad). Ale moze
warto fragment tego wywiadu Panstwu udostepnic, bowiem "Dziennik Zachodni",
choc w pierwszej czworce polskich dziennikow, czytany jest glownie w moim
regionie (niestety, strona w Internecie dopiero powstaje). Oto zatem tresc
tego fragmentu wywiadu, ktory odnosi sie do wspomnianego incydentu.
Zaznaczam, ze ciekaw jestem Panstwa opinii nie tylko o tej wypowiedzi, ale w
ogole o incydencie pod pomnikiem poleglych gornikow z "Wujka" oraz o
komentarzach dot. tego przykrego incydentu. Oczywiscie kazdy skomentuje, co
zechce.
Reszte informacji mozna znalezc na serwerze PAP.
--------
SLUZBY NIEMOCY
rozmowa z Waclawem Marszewskim, przewodniczacym Zarzadu Regionu
Slasko-Dabrowskiego NSZZ "Solidarnosc"
(fragment)
PYTANIE: Zmienmy temat. Czy nie jest panu wstyd za to, co stalo sie kilka
dni temu [rzed kopalnia "Wujek"?
- Jesli komus jest wstyd, to chyba tym, ktorzy wywolali awanture.
PYT: Ale cala Polska dowiedziala sie przy okazji, ze "Solidarnosc"
slasko-dabrowska nie jest taka silna. Najwazniejsze dla niej swieto
sparalizowal inny zwiazek...
- Jaki zwiazek? Jesli ktos pod sztandarem zwiazku zawodowego stawia
sobie za cel dzialania na pograniczu bandytyzmu, to jest to dla mnie
organizacja przestepcza. ktora wykorzystujac szyld zwiazku ma zupelnie inne
cele.
PYT: W odniesieniu do "Sierpnia 80" uzyl Pan powaznych zarzutow; oskarzyl
ten maly zwiazek o dzialalnosc agenturalna, prokomunistyczna...
- Moim zdaniem, procesem przejsciowym polskiej demokracji powinien
zywiej zainteresowac sie Urzad ochrony Panstwa. Trzeba przeciez wiedziec,
skad zwiazki zawodowe czerpia instrukcje czy pieniadze. W ostatnim czasie
nastepuje caly ciag zdarzen. ktory jednoznacznie wskazuje na inspiracje. W
prasie lewicowej ukazuja sie przedruki z klamliwych biuletynow zwiazku,
ktory wywolal awanture pod "Wujkiem". Kto finansuje wydawanie biuletynow
"Sierpnia", kto zaplacil za samochody, ktore losowano w celu pozyskania
nowych czlonkow, kto pod "Wujek" przywiozl ludzi az z Belchatowa?
PYT: Kto?
- No wlasnie...
rozmawial: Witold Pustulka
"Dziennik Zachodni" nr 298 z 21.12.1998.
Pozdrawiam serdecznie:))
==Ryszard Zajac
==http://www.silesia.top.pl/~zajac
Prof.Witold Kiezun z International Academy of Management (Montreal) w
swoich badaniach nad sprawnoscia dzialan administracyjnych wyroznia cztery
podstawowe formy patologii organizacyjnej,ktore obrazowo nazywa Czterema
Jezdzcami Apokalipsy administracji.Sa to:gigantomania( quantity
oriented),luksusomania(luxury oriented),korupucja, arogancja.Niestety,te
wszystkie patologie organizacyjne wystepuja z cala ostroscia we
wspolczesnej Polsce. Tutaj ograniczymy sie do gigantomanii.
Gigantomania to niespotykany nigdzie w chwili obecnej rozwoj administracji
centralnej.W 1990 roku zatrudnienie panstwowego aparatu centralnego w
Polsce wynosilo 46.000 pracownikow,a w roku 1995 az 110.000 co oznacza
wzrost 2.39 razy. Jest to fenomen centralizacji zupelnie nonsensowny w
sytuacji przejscia od systemu gospodarki planowej do gospodarki
rynkowej.Odpowiedzialnosc za te patologie organizacyjna spada glownie na
Unie Wolnosci (do 1993ego roku) i SLD (od roku 1993).Niestety,brak jest
danych za rok 1996 ale w budzecie na rok 1997 przewidziano na przyklad
dalsze zwiekszenie etatow w Kancelarii Prezydenta o 5O stanowisk (patrz
artykul Ewy Berberyusz w numerze marcowym paryskiej Kultury").
Dalsza koncepcja zwiekszenia administracji,tym razem samorzadowej, jest
projekt SLD iUW budowy 320tu powiatow,przy jednoczesnej likwidacji 32och
wojewodztw. Na podstawie danych z dokumentu panstwowego opracowanego przez
byly Urzad Rady Ministrow w lipcu 1996ego rku operacja ta spowoduje dalsze
zwiekszenie etatow o ponad 20.000 stanowisk kosztem ponad 2 miliardy zl.
Dokladniejsze wyliczenie kosztow prof.Kiezun podaje w art.
Decentra;lizacja bez powiatow" Rzeczpospolita 26.6.1997.
Operacje dalszej decentralizacji mozna przeprowadzic sprawniej i taniej
ustalajac samorzadowy status 49-iu wojewodztw i zwiekszajac uprawnienia
gmin a takze ich zwiazkow.
Polityke wielkoprzestrzenna(regionalna) mozna realizowac poprzez
regionalne zwiazki wojewodztw.
Ta koncepcja jest popierana przez PSL natomiast zdecydowanie zwalaczana
przez SLD I UW. Budowa powiatow jest waznym elementem politycznym dla tych
dwoch partii poniewaz ich elektoratem sa wlasnie miasta typu powiatowego a
perspektywa jest 2650 stanowisk kierowniczych w starostwach (strarosta+
zastepca +czterech czlonkow zarzadu) o srednim uposazeniu przynajniej
5000zl miesiecznie - co zreszta jest lakomym keskiem .
Stad tez prasa podlegla SLD i UW stosuje bojkot wszelkich publikacji na
temat samorzadu dwuszczeblowego bez powiatow, a zwolennikow tej koncepcji
,wybitnych specjalistow organizatorow I ekonomistow, obdarza sie epitetami
wielbicieli struktur PRLu ,centralizmu administracyjnego itp.
Zwrocic nalezy uwage., ze swiatowe tendencje organizacyjne wystepujace w
Europie I Ameryce to plaskie struktury organizcyjne, radykalne zmniejszenie
zatrudnienia w administracji panstwowej I samorzadowej, rozwoj wspolczesnej
techniki elektronicznej (internet,fax,telefon wizualny, rozwoj techniki
telework czyli pracy z komputerem i modemem w domu, gmin z komputerowym
adresem(mamy juz okolo 100 takich w USA).
Budowa 320-tu powiatow jest koncepcja z epoki koleji parowej i telegrafu a
nie wspolczesnej techniki komunikacyjnej.Autentyczna decentralizacja wymaga
przede wszystkim radykalnego zmniejszenia zatrudnienia w biurokratycznym
aparacie centralnym
Tyle profesor Witold Kiezun. Kogo ten temat interesuje prosze porozumiec
Patologia reformowana" Rzeczpospolita 4-5 stycznia 1997 I Decentralizacja
bez powiatow"Rzeczpospolita 26.6. 1997.Warto tutaj wspomniec,ze wnioski
prof.Kiezuna opieraja sie miedzy innymi na jego doswiadczeniach jako chief
technical advisor UN w krajach rozwijajacych sie, w ktorych biurokratyzacja
dala tragiczne skutki.Zob. jego ksiazke Sprawne zarzxadzanie organizacja"
Warszawa: Oficyna Wydawnicza SGH czerwiec 1997.
Alexander J.Matejko
University of Alberta
fax (403)4927196
| Czy szanowny Pan wie czym zajmowal sie:
| "Glówny Zarzad Polity Wojska Polskiego" ???
proszę zajrzeć do cytowanej przeze mnie ksiązki, tam znajdzie Pan
interesujące Pana informacje.
| 2)
| Podac liste WSZYSTKICH stanowisk UB (departamentow)
| a pozniej tych na ktorych byli Zydzi.
nie posiadam takich informacji, jeśli je Pan posiada, może je opublikować
podając źródło
|
| 3)
| Podca liste WSZYSTKIECH pracownikow UB a posniej tych
| ktorzy byli Zydami.
nie posiadam takich inoformacji, jeśli je Pan posiada, może je opublikować
podając źródło
Odsyłałem Pan do ksiązki Stefana Korbońskiego "Polacy, Żydzi Holokaust"
podając adres www.antyk.org.pl , ale jak widzę muszę ją zacytować ponieważ
nie chce się Panu tam zajrzeć. Cytuję fragment dotyczący tematu wątku:
Żydzi w Ministerstwie Sprawiedliwości
Henryk Świątkowski, Polak i chrześcijanin, służył jako pionek z tytułem
ministra. W rzeczywistości jego zadania wypełniał Leon Szajn, wiceminister,
przedwojenny prezydent lewicowego Związku Pomocy Prawnej, a w czasie wojny
członek Związku Patriotów Polskich. Po wojnie wstąpił do Stronnictwa
Demokratycznego( * Nowy Leksykon PWN podaje, że Henryk Świątkowski był
działaczem PPS, a nie SD), które komuniści utrzymywali dla zachowania
pozorów pluralizmu i zadowolenia Zachodu. Wkrótce został sekretarzem
generalnym i wiceministrem sprawiedliwości. Jego głównymi współpracownikami
byli Stefan Rozmaryn i prokurator Jakub Sawicki, wraz z pułkownikiem
Stefanem Kurowskim, który reprezentował Polskę na procesach norymberskich,
gdzie sądzono hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. Wszyscy oni byli Żydami.
Gdy Sawicki chciał wysłać do Norymbergi jako świadka Stefana Korbońskiego,
Kurowski odmówił udzielenia zgody na składanie osobistych zeznań. Zeznania
Korbońskiego, dotyczące przede wszystkim masowych egzekucji ulicznych,
zostały odczytane przez sowieckiego prokuratora, Smirnowa, i figurują w
tomie 7 "Procesu głównych zbrodniarzy wojennych przed Międzynarodowym
Trybunałem Wojskowym". Niemiecki gubernator Frank został skazany na śmierć i
powieszony. Stefan Kurowski zakończył swoją karierę jako sędzia Sądu
Najwyższego, w którym urzędowało kilku żydowskich sędziów, między innymi
Mieczysław Szerer.
Przywódcą rady obrońców był adwokat Maślanko, dziekan grupy obrońców
politycznych, których jedynym zadaniem było doprowadzenie podejrzanych do
przyznania się do udziału w faktycznym lub fikcyjnym przestępstwie, po czym
obrońcy zobowiązywali się do prośby o złagodzenie kary. Ministerstwo
Bezpieczeństwa Publicznego - Bezpieka, polski odpowiednik KGB - oczekiwało
od prawników, że będą pomagać prokuratorom, a nie bronić oskarżonych.
Dyrektor departamentu śledczego, Różański, postawił sprawę jasno:
obowiązkiem rady obrońców jest gromadzenie dowodów przeciw oskarżonym.
Sędziowie, chcąc stanąć po właściwej stronie tajnej policji politycznej,
dzwonili do Różańskiego z pytaniem, jaki wyrok sugerowałby będąc na ich
miejscu. Różański odpowiadał lakonicznie: "pięć... dziesięć lat...
dożywocie...kara śmierci".
http://finanse.wp.pl/prasa.html?POD=14&wid=5811235&_err=1&ticket=8909...
469833CLK2Num0%2BItgZYkL19LYRg5ghRbCSP1Pt3%2B56dSX2HHYM92lb%2Bxf1zELPEnmrQtj
RoRyZe4aeyix679obiSjZ9T5IaiFff4UdSr%2F5qX0h96rlcLw%2BYo8f%2BeneqTiLCw
Stanowisko UOKiK po publikacjach "PB"
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że kiepskie wyniki kolei
uzasadniają kontrowersyjne praktyki.
Brak wyboru i zmuszanie pasażerów do jazdy drogimi pociągami - to
najważniejsze zarzuty pod adresem PKP InterCity (IC) i PKP Przewozy
Regionalne (PR), które znalazły się w tekstach opublikowanych w ,,Pulsie
Biznesu" na początku lipca. Przypomnijmy. W niektórych relacjach
(Warszawa-Gdynia, -Poznań, -Katowice, -Kraków) dominują pociągi
kwalifikowane, czyli ekspresy oraz InterCity spółki PKP IC. PKP PR
uruchamiają nieliczne pociągi pospieszne, głównie w nocy. Tymczasem przejazd
tymi pierwszymi jest dużo droższy, a czasem niewiele szybszy. Szczególne
widoczne w czasie wakacji. Przykładowo PKP PR wycofują wtedy jeden z dwóch
dziennych pociągów pospiesznych Warszawa-Gdynia, w to miejsce pojawiając
ekspresowe.
Z informacji, jakie zdobyliśmy, wynikało, że może to być efekt zmowy
zarządów spółek. Te zaprzeczyły.
Co mówi prawo
Przekładając na grunt ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, rodziło
to podejrzenie wykorzystywania pozycji dominującej na szkodę pasażerów (art.
5) oraz zawarcia niedozwolonego porozumienia (art. 8, który zakazuje m.in.
dzielenia rynku).
- Działania spółek PKP można byłoby ewentualnie uznać za praktyki
eksploatacyjne wobec konsumentów. Ale wobec strat, jakie ponoszą,
stwierdzenie, iż w nadmierny sposób eksploatują pasażerów, byłoby mało
przekonujące. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) postanowił nie
wszczynać w tej sprawie postępowania - wyjaśnia Elżbieta Anders, rzecznik
UOKiK.
Takie stanowisko jest dość zaskakujące.
- Wydaje się, że UOKiK zastanawia się, czy działanie te mogą oznaczać
narzucanie nieuczciwych cen, ograniczenie zbytu ze szkodą dla konsumentów.
Wypowiedzi brakuje precyzji, argument o stratach jest jednym z kilku.
Pozostałe to ograniczenia infrastrukturalne, takie jak brak taboru czy
koszty dostępu do magistrali. Te okoliczności wymagałyby dokładnego zbadania
przez urząd - mówi Małgorzata Szwaj z kancelarii prawnej Linklaters. -
Przecież firma może osiągać nieuzasadnione korzyści i wykazywać stratę. Może
również przerzucać na klientów koszty swojej nieudolności. Uzależnienie
wszczęcia postępowania od posiadania przez firmę zysku jest niewłaściwe -
komentuje prawnik warszawskiej kancelarii.
W grupie wolno
A co z zarzutem niedozwolonego porozumienia?
- PKP PR i PKP IC są kontrolowane przez PKP SA. Na gruncie orzecznictwa
europejskiego porozumienia zawierane mogą być co do zasady między
konkurentami. W przypadku członków grupy kapitałowej mają oni ograniczoną
lub wyłączoną swobodę decyzji rynkowych - mówi Elżbieta Anders.
Dodaje, że PKP IC oraz PKP PR działają na odrębnych rynkach, przewozów
kwalifikowanych i regionalnych.
- Ich działania nie prowadzą do eliminacji z rynku konkurentów, gdyż tacy
nie istnieją - twierdzi Elżbieta Anders.
- Rzeczywiście, z orzecznictwa wynika, że nie można mówić o niedozwolonych
porozumieniach między firmami z grupy kapitałowej, mającymi jednego
właściciela, który sprawuje nad nimi kontrolę - komentuje Małgorzata Szwaj.
Czasem niezależne
UOKiK prowadził również postępowanie wyjaśniające w związku ze skargami po 1
maja. Pasażerowie PKP IC oraz PKP PR zostali zmuszeni wówczas do kupowania
osobnych biletów. Oznaczało to wzrost opłat za przejazd.
"PKP PR i PKP IC działają jako niezależne spółki prawa handlowego, trudno
uznać za przejaw praktyki monopolistycznej dążenie do czytelnego
rozdzielenia ich działalności i rozliczeń" - stwierdził m. in. UOKiK, nie
wszczynając postępowania.
Zatem kolejowe spółki mogą świadczyć usługi w uzgodniony sposób. I tak
długo, jak przynoszą straty, nie muszą się obawiać zarzutu o "nadmierną
eksploatację pasażerów"
cytując http://www.aikido-polska.pl/:
Miejsce:
Hala 2 LO w Bochni ul. Konfederatów Barskich 29
Możliwość noclegu na tatami za 5zł
Rozkład zajęć:
Sobota 21.03.2009, 16.30 - 19.30
Niedziela 22.03.2009, 9.30 - 12.30
Podczas stażu odbędą się egzaminy na stopnie dan 1-4
Opłaty:
Cały staż - 100zł
Sobota - 60zł
Niedziela - 60zł
Osoby podchodzące do egzaminu na stopnie dan proszone są o przesłanie zgłoszeń aplikacji w nieprzekraczalnym terminie do 21.02.2009 października. Zgłoszenia po tym terminie nie będą rozpatrywane.
Noclegi:
Dom Pielgrzyma - Bursa
Stasiaka 10, 32-700 Bochnia
www.bochnia.pl
noclegi:
- w pokojach z łazienką 25 zł,
- w pokojach bez łazienki 15 zł,
- z własną pościelą 10 zł
Księgowa/Intendent - pani Anna Rzepecka Tel. (0-14) 612 21 95
Hotel Cold
Storynka 5, 32-700 Bochnia
http://www.hotel.cold.pl/
Hotel Millenium
Adres: ul. Księcia J. Poniatowskiego 24, 32-700 Bochnia
hotelmillenium.com.pl
Zakwaterowanie - Cena już od: 218 PLN (na wybrane terminy)
Doba hotelowa: 14:00 - 12:00
Uzdrowisko Kopalnia Soli Bochnia Sp. z o.o. Hotel "Sutoris"
Solna 2, 32-700 Bochnia
14 615 36 68
www.kopalniasoli.pl
Możliwość noclegu na tatami za 5 pl
-------------------------------------------------------------------------
oto, co znalazłam na wikipedii o sensei Asai:
Katsuaki Asai (浅井勝昭, Asai Katsuaki?, ur.. 1942-02-18, Tokyo) jest japońskim nauczycielem Aikido. Uczeń Morihei Ueshiba, obecnie reprezentuje Aikikai w Niemczech.
Asai rozpoczął praktykę aikido w Aikikai Hombu Dojo w 1955 w wieku 13 lat i kontynuował podczas studiów na Uniwersytecie Meiji. W 1965, w wieku zaledwie 23 lat, został wysłany przez Kisshomaru Ueshiba do Niemiec Zachodnich jako przedstawiciel Aikikai. Początkowo, w latach 1965 - 1966, kierował z Münster sekcją aikido NIemieckiego Związku Judo. Jednakże rozczarowany pozostawieniem przez zarząd judo marginalnej roli aikido, porzucił federację i w 1967 założył Aikikai Deutschland, jako niezależną organizację w Niemczech. W 1972, przeniósł główne dojo do Düsseldorfu. Obecnie jest członkiem Międzynarodowej Federacji Aikido, ze stopniem 8 dan i tytułem shihan.
Chętnych zgłębienia poznania organizacji niemieckiej kieruję na stronę AIKIKAI DEUTSCHLAND
a tu próbka stylu sensei Asai:
[ Dodano: Czw Lut 05, 2009 5:38 pm ]
Witam,
w związku z kibicowaniem Czerwonym Diabłom pragnę zachęcić kibiców czy też fanów zespołu do zapisania się do I legalnego fun Clubu Manchesteru United, a więc bez dalszego owijania przedstawię informację:
"W dniu dzisiejszym Manchester United Supporters Club Poland rozpoczął I Ogólnopolski nabór kibiców United. Potrwa on do końca miesiąca maja. Zachęcamy Was do zapoznania się z owym newsem, który przybliży Wam zasady rekrutacji i ułatwi przebrnąć ten etap tak by jak najszybciej stać się jednym z członków MUSC PL.
Co należy zrobić aby zostać członkiem MUSC PL?
1. Pobrać deklarację ze strony MUSC PL www.musc.pl (news na stronie głównej)
2. Wypełnić powyższą deklarację z zawartymi w niej wskazówkami
3. Dołączyć do deklaracji fotografię legitymacyjną oraz xero dowodu osobistego (lub innego dokumentu tożsamości) potwierdzającego dane zawarte w deklaracji o osobie kandydującej do MUSC PL lub jej pełnoprawnym opiekunie.
4. Wysłać deklarację pod podany przez MUSC PL adres na stronie www.musc.pl (news na stronie głównej)
5. Zarząd w terminie do 30go maja rozpatrzy wszystkie nadesłane deklaracje i skontaktuje się z każdym przez podany w deklaracji adres e-mail (dlatego też jest bardzo ważnym by podać taki adres, który używacie na co dzień) o wynikach weryfikacji.
6. W terminie do 01.06.2008 roku zostanie opublikowany numer konta Stowarzyszenia. Każdy kandydat otrzyma go również w e-mail, o którym wspominaliśmy powyżej gdzie zawarte będą wskazówki o wysokości składki oraz szczegółach jak należy tytułować przelew.
7. Składkę członkowską należy opłacić w terminie od 01.06 do 15.06.2008 roku (30 PLN dla osób niepełnoletnich / 180 PLN dla osób pełnoletnich - są to składki roczne)
Poprawne wykonanie powyższych punktów zapewni Wam członkostwo w MUSC PL, więc dołóżcie starań aby rzetelnie je spełnić.
W skrócie przypominamy co zyskujecie wstępując do MUSC PL:
Osoby niepełnoletnie (składka roczna 30 PLN):
1. Przynależność do pełnoprawnego stowarzyszenia kibiców Manchester United z perspektywą na autoryzację i uznanie za członka oficjalnego FanClubu United.
2. Udział w zorganizowanych spotkaniach lokalnych oraz zlotach ogólnopolskich dla członków MUSC.
3. Otrzymacie legitymację członkowską. (lipiec 2008)
4. Płytę DVD, która ma na celu propagowanie tradycji klubu i przypomnieniu o wyczynach Manchester United w ostatnich 18 latach oraz historię klubu od samego powstania tj. 1878 roku, a także wiele innych ciekawych informacji. (grudzień 2008)
5. Koszulkę MUSC PL (początek roku 2009)
Osoby pełnoletnie (składka roczna 180 PLN):
1. Przynależność do pełnoprawnego stowarzyszenia kibiców Manchester United oraz z perspektywą na autoryzację i uznanie za członka oficjalnego FanClubu United.
2. Udział w zorganizowanych spotkaniach lokalnych oraz zlotach ogólnopolskich dla członków MUSC.
3. Zadbamy o wykupienie OneUnited, które premiuje Was do wielu zniżek oraz umożliwia wyjazd na mecze. Jako członkowie OU otrzymacie również: (sierpień/wrzesień 2008)
-YearBook- zawiera wstęp od sir Alex'a Ferguson'a, statystyki poprzedniego sezonu, opisany jest każdy mecz sezonu, opisy przygotowań do sezonu, profile piłkarzy pierwszego składu, rezerw akademii, informacje dla fanów i wiele wiele innych... a to wszystko w pięknej oprawie graficznej z wieloma zdjęciami.
- gadżet herbem United ( np.: długopis, otwieracz do butelek lub inny )
- Zawieszkę z "Red Devil" oraz przypinkę
- Zdjęcia z poprzedniego sezonu
- Płyta DVD z wieloma ciekawymi aplikacjami
- Oficjalny Fanzin na rozpoczęcie, środek i koniec sezonu
- Eegularne newsy z OT na prywatnego maila
- oraz zapewne kilka innych miłych niespodzianek jak to miało miejsce w poprzednich sezonach
4. Otrzymacie legitymacje członkowską. (lipiec 2008)
5. Płytę DVD, która ma na celu propagowanie tradycji klubu i przypomnieniu o wyczynach Manchester United w ostatnich 18 latach oraz historię klubu od samego powstania tj. 1878 roku, a także wiele innych ciekawych informacji. (grudzień 2008)
6. Koszulkę MUSC PL (początek roku 2009)
INFORMACJA DLA OSÓB NIEPEŁNOLETNICH:
Jeśli jesteście zainteresowani OneUnited- nie ma żadnego problemu byśmy je dla Was wykupili, jednak musicie pamiętać o zasadzie, iż na mecze mogą wyjeżdżać tylko osoby pełnoletnie.
Pamiętajcie, iż po wstąpieniu do Stowarzyszenie jesteście jego częścią i to Wy kibice Manchester United go tworzycie! MUSC PL to działalność wszystkich kibiców United i dla wszystkich kibiców! To od Was będzie zależeć w ogromnym stopniu jak silną grupę stworzymy, a my Wam w tym pomożemy!"
Ktoś może byłby chętny ? Czekam na odpowiedzi,
pozdrawiam
GLORY GLORY MAN UTD !!!
Zjednoczenie Kurkowych Bractw Strzeleckich
Rzeczpospolitej Polskiej
Rok powstania 1922
Związek stowarzyszeń
61-513 POZNAŃ ul. Hetmańska 101/1a, tel/fax. 0048 (61) 8342841
www.bractwakurkowe.org.pl e-mail: zjednoczeniekbsrp@tlen.pl
Poznań , 5 marca 2008
W dniu 01 marca b.r. w Poznaniu odbyło się spotkanie przedstawicieli Komendanta Wojewódzkiego Policji z prezesami i strzelmistrzami Bractw Wielkopolski. Na spotkaniu tym omówiono interpretację policyjną przepisów prawnych dotyczących strzelnic, strzelań i pozwoleń na broń w odniesieniu do Bractw Kurkowych.
Ustalono :
W zakresie pozwoleń na broń dla członków Bractw Kurkowych
1. Członek Bractwa Kurkowego zamierzający uzyskać pozwolenie na posiadanie własnej broni bocznego zapłonu ( długiej i krótkiej) może je uzyskać składając do Komendanta Wojewódzkiego Policji następujące dokumenty :
- podanie o wydanie pozwolenia na broń bocznego zapłonu ( szt . …) w celu podniesienia swoich umiejętności strzeleckich i uprawianie strzelectwa w ramach strzelań w Bractwach Kurkowych będących wiernym odzwierciedleniem historycznych obywatelskich ćwiczeń obronnych i strzelań mieszczańskich. Należy zaznaczyć że strzelania te nie mają charakteru zmagań sportowych lecz mają popularyzować historyczne formy szkoleń obronnych i budzić patriotyzm lokalny a przede wszystkim propagować strzelectwo w naszych miastach.
- zaświadczenie o przynależności do Bractwa Kurkowego ( min. 1 rok)
- kopię wpisu Bractwa do KRS
- zaświadczenie lekarskie ( wydane przez uprawnionych do tego typu badań lekarzy)
- wnieść stosowne opłaty
- zdać egzamin na Policji : praktyczny ze strzelania ( bardzo prosty) , teoretyczny z zakresu wiedzy podanej wcześniej przez Policję ( deko trudniejszy – po prosty trzeba się nauczyć).
2. Bracia, którzy posiadają już pozwolenie na broń sportową uzyskane w innych organizacjach nie muszą już do nich na siłę należeć bo uprawianie strzelectwa w Bractwach Kurkowych jest wystarczającą przesłanką do zachowania posiadanego pozwolenia. Należy jednak pamiętać aby przed wystąpieniem z innych organizacji o fakcie tym zawiadomić pisemnie Wydział Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji. A zarządy Bractw zobowiązane są do corocznego składania tamże informacji o członkach swego bractwa uprawiających strzelectwo z własnej broni z podaniem adresu zamieszkania i numeru PESEL ( do końca każdego roku kalendarzowego)
W zakresie strzelań czarnoprochowych
1. Strzelania z broni czarnoprochowej są możliwe tylko wtedy, kiedy organizatorzy są w stanie udokumentować zakup prochu i jego przywóz na strzelnicę i odwóz ze strzelnicy do miejsca magazynowania nie zużytego.
W zakresie strzelnic
1. Strzelania mogą odbywać się tylko na strzelnicach dopuszczonych do użytkowania decyzją Wójta, Burmistrza lub Prezydenta miasta.
Strzelania na strzelnicach nie posiadających stosownej decyzji będą skutkować natychmiastowym cofnięciem pozwoleń na posiadanie broni osobom biorącym udział w tych strzelaniach.
2. Strzelnice muszą posiadać, umieszczony w miejscu widocznym, Regulamin Strzelnicy zatwierdzony przez organ wydający decyzję na jej użytkowanie.
3. Należy bezwzględnie prowadzić Rejestr pobytu a strzelnicy .
4. Jeśli bractwo nie posiada własnej strzelnicy to jednak warto taki rejestr w formie druku prowadzić dla każdej imprezy i przechowywać go w aktach Bractwa.
W zakresie prowadzenia strzelań
1. Do prowadzenia strzelań upoważnieni są instruktorzy i trenerzy strzelań sportowych ( stosowne zaświadczenia po kursach i szkołach ale po przeszkoleniu w ramach tych kursów z zakresu udzielania pierwszej pomocy przed medycznej- b.stare uprawnienia tego nie miały !) oraz osoby przeszkolone w tym zakresie ( prowadzenia strzelań i udzielani pierwszej pomocy) w Wojsku, Policji, Służbie Więziennej, Straży Granicznej, PZSS, LOK i PZŁ
Paweł Przychodniak
Strzelmistrz Zjednoczenia
P.S.
Informuję, że ustalenia te obowiązują wprost na terenie Wielkopolski.
Jednak pragnę dodać, że Komenda Wojewódzka w Poznaniu podjęła się dokonać tych ustaleń po konsultacji z Biurem Prawnym Komendy Głównej.
W innych województwach zalecam taką samą ścieżkę prawną- jak odrzucą wnioski szczeblu wojewódzkim to odwołanie do Komendy Głównej powinno dać w pełni pozytywne rezultaty.!!!
Drogi Klubowiczu,
W odpowiedzi na pojawiające się pytania i w nawiązaniu do załączonej niżej
informacji (o dywersyfikacji opłat członkowskich za rok 2007 - na PLN 40 i
PLN 500) oraz w związku z tym, że wstępując do BMW Klub Polska w ostatnim
kwartale 2006r. uiściłeś składkę (traktowaną w takich przypadkach jako
składka na rok 2007) w obowiązującej w 2006r. wysokości PLN 150,
informujemy, że przysługuje Ci możliwość obniżenia opłaty członkowskiej za
rok 2007 do PLN 40 (Członek Wspierający).
W przypadku zainteresowania tą opcją prosimy o możliwie szybki (w
terminie do 22 stycznia br.) kontakt mailowy (na adres
"zarzad@bmw-klub.pl") i podanie numeru konta, na jaki ma zostać dokonany
zwrot nadwyżki wniesionej opłaty - wówczas nadwyżka w wysokości PLN 110
zostanie Ci bezzwłocznie zwrócona na wskazane przez Ciebie konto bankowe.
W przypadku ew. zainteresowania wniesieniem składki w wysokości PLN 500
(Członek Zwyczajny), także prosimy o informację deklarującą jej
wniesienie.
Z poważaniem,
Zarząd BMW Klub Polska
Jeden z członków zarzadu:
W pozostalych sprawach o ktore pytales:
1) Sprawdzilem na liscie mailowej i faktycznie Cie tam nie bylo. Nie wiem dlaczego bo zawsze staram sie dopisac nowe osoby od razu po wplynieciu kasy na konto Klubu. Ale juz ponownie Cie wpisalem - mam nadzieje ze teraz bedziesz otrzymywal maile.
2) Jesli chodzi o wysokosc skladki to stoimy na stanowisku ze nie zmienia sie regul w trakcie gry. I dlatego nowe osoby ktore zapisaly sie do Klubu i wplacily skladke po 1 pazdziernika 2006 za kwote 150 PLN maja pelne prawa czlonkowskie."
Witam.
W związku z otrzymanym mailem od H. w sprawie opłat członkowskich za
2007 rok mam jedno pytanie, a mianowicie w otrzymanym 27.12.2006 mailu od
B. ,wysłanym do jednego z nowych klubowiczów znajdowała się taka
wypowiedz odnoszącą się do składek, przytaczam tylko część maila: 'Jesli
chodzi o wysokosc skladki to stoimy na stanowisku ze nie zmienia sie regul
w trakcie gry. I dlatego nowe osoby ktore zapisaly sie do Klubu i wplacily
skladke po 1 pazdziernika 2006 za kwote 150 PLN maja pelne prawa
czlonkowskie."
"Oczywiscie mozesz miec swoje zdanie na temat naszej ostatniej decyzji dotyczacej skladek nowych osob.
Niemniej nie wynika ona z naszej zlej woli czy checi "wyrolowania" kogokolwiek z czegokolwiek.
Tak jak pisalem pojawily sie pytania od nowych osob co z ich skladkami i czy mozna im oddac czesc kasy skoro mozna teraz zaplacic 40 PLN za rok a oni placili 150. I glownie dlatego wyslalismy do wszystkich tych osob maila z informacja ze istnieje mozliwosc zwrotu skladki, lub doplacenia do 500 PLN ktora to oplata pokryje czesciowo koszty imprez w ktorych klubowicz bedzie bral udzial. Ty juz wczesniej pisales ze nie jestes zainteresowany skladka 500 PLN wiec zostales na poziomie 150. Jesli ktorakolwiek z nowych osob napisalaby do nas (nawet dzis) ze zaplacila 150 PLN i chce na tym poziomie zostac to nikomu nie robilibysmy problemow. Ale okazuje sie ze wiekszosc z checia odzyska swoje 110 PLN. Przykro mi ze rezygnujesz z czlonkostwa. Zdaje sobie doskonale sprawe z tego ze w obecnej chwili atmosfera w Klubie jest calkowicie inna od tej jakiej mozna by sie spodziewac. Ja sam jak na to patrze to mam ochote odejsc z Klubu, bo tez mi sie to wszystko nie podoba i nie w takim Klubie chcialem byc. Ale wlozylem w ten Klub tysiace godzin (doslownie) swojej pracy, zrobilem to nie majac z tego w zasadzie zadnych profitow (moze poza tym ze moglem czasem nieco wiecej pojezdzic jakims nowym BMW) i troche szkoda mi tak to wszystko teraz zostawic.
Mam nadzieje ze bedziesz obserwowal co sie dzieje w Klubie i ze kiedys zdecydujesz sie wrocic - jesli bedzie do czego..."
To nie dotyczy mnie tylko jednego z moich kolegów. Mam nadzieję ze rozjasni to trochę sytuacje.

Szach, pat, bunt
POLSKIE SZACHY Czołowi zawodnicy ostro krytykują władze związku
29 grudnia 2005
MARCIN SZUBA
Najlepszy polski szachista Michał Krasenkow nie gra w reprezentacji, podobnie jak drugi w rankingu Kamil Mitoń oraz Bartłomiej Macieja. Konflikt między zawodnikami a Polskim Związkiem Szachowym jeszcze nigdy nie był tak ostry.
Michał Krasenkow: — Zarząd PZSzach przypomina mi komunistyczne władze szachowe dawnego ZSRR, z którymi walczyliśmy w latach gorbaczowowskiej pieriestrojki. O dziwo, w demokratycznej Polsce historia się powtarza
(c) BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI
Polak z wyboru, urodzony w ZSRR, Michał Krasenkow wytacza przeciwko PZSzach ciężkie działa: "Zarząd prowadzi otwartą wojnę z czołówką krajową. Zdumiewająca jest decyzja, że członkowie kadry muszą na każdy start krajowy i zagraniczny uzyskiwać zezwolenie zarządu (czegoś takiego nie było nawet w totalitarnym ZSRR). Jeszcze w ubiegłorocznej kampanii wyborczej na rzecz grupy, która później doszła do władzy, prowadzonej w Internecie przez anonimowych autorów, rozpowszechniano oszczerstwa pod moim adresem. Zapowiadano "zakręcenie kurka farbowanemu liskowi", a nawet wzywano do kupienia mi "biletu w jedną stronę", do Rosji"
Wiceprezes PZSzach dr Andrzej Filipowicz argumentuje: "Związek odchodzi od uznawania rankingu za decydujące kryterium oceny zawodników. Nie oddaje on ich aktualnej formy. Mitoń nie odnosił sukcesów na turniejach rangi mistrzostw Polski czy Europy, a te liczą się dla nas najbardziej. Po turniejach w Hiszpanii i w USA rzeczywiście poprawił pozycję w rankingu, ale grał głównie z przeciwnikami słabszymi od siebie. Macieja przestał pracować nad szachami, a wyróżnia się głównie działalnością w organizacjach szachistów (jest m.in. sekretarzem ACP, czyli Stowarzyszenia Szachistów Profesjonalnych - przyp. M.Sz.), jednocześnie ma coraz gorsze wyniki". Rezygnacją Krasenkowa działacze PZSzach nie są specjalnie zmartwieni, twierdzą, że najlepsze lata ma za sobą, choć właśnie awansował do finału międzynarodowego turnieju w Meridzie w Meksyku.
Kadra narodowa to tylko jedno z pól konfliktu władz PZSzach z opozycją, skupioną wokół dwóch klubów - Polonii Plus GSM Warszawa i PTSz Płock. Walka o władzę w związku trwa od kilku lat. Po ostatnich wyborach w listopadzie 2004 r. władzę przejął "teren", z obecnym prezesem Januszem Wodą na czele. Zdaniem nowego kierownictwa poprzednicy stworzyli system, w którym monopol na zwycięstwa w kraju i obsadzanie miejsc w reprezentacji miała Polonia, co blokowało innym klubom możliwość rozwoju.
Marek Bartel, działacz Polonii, widzi to zupełnie inaczej: "Udało nam się stworzyć silny klub, ściągaliśmy najlepszych zawodników, stwarzaliśmy im dobre warunki, trudno się więc dziwić, że wygrywaliśmy wszystko w kraju i nasi zawodnicy stanowili większość w kadrze. Naszą winą jest to, że potrafimy przyciągnąć sponsorów, z czym obecne władze związku zupełnie nie mogą sobie poradzić".
Sytuacja zaogniła się, kiedy Europejska Unia Szachowa (ECU) powierzyła organizację indywidualnych mistrzostw Europy 2005 Fundacji na rzecz Wspierania Szachów w Warszawie, założonej m.in. przez Jana Macieję, prezesa Polonii. Nie spodobało się to zarządowi PZSzach, który wysłał pismo do Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE), dystansując się od tej imprezy i zapowiadając wycofanie z niej polskich zawodników. "ECU złamała własny statut. Nie można organizować imprezy tej rangi z pominięciem krajowej federacji" - twierdzi wiceprezes Filipowicz. FIDE jednak nie zareagowała. Ostatecznie pod presją Polskiej Konfederacji Sportu doszło do porozumienia między PZSzach a organizatorami, co było warunkiem otrzymania dotacji z budżetu państwa.
Zdaniem opozycji zarząd w obecnym składzie jest niewydolny. W imię równych szans dla wszystkich promuje przeciętność. Podczas listopadowego walnego zgromadzenia PZSzach został złożony wniosek o zwołanie nadzwyczajnego zjazdu, który mógłby odwołać zarząd. Nie został nawet poddany pod głosowanie, gdyż obrady zawieszono z powodu... upłynięcia terminu wynajmu sali (była godzina 16).
Zawodnicy domagają się zmian. Macieja i Mitoń zgodnie twierdzą: "Chcielibyśmy myśleć tylko o jak najlepszym przygotowaniu do gry, do tego potrzebujemy stabilizacji i jasnych reguł". Mitoń dodaje: "Jeżeli PZSzach nadal będzie mnie tak traktował, to będę zmuszony zmienić federację na zagraniczną. To trudna decyzja, ale chcę się rozwijać". Macieja: "Miałem już dwie takie propozycje, ale pomyślałem, że warto doprowadzić do normalności w naszym związku".
Wiceprezes Filipowicz deklaruje wolę kompromisu, opozycja nie ma jednak do niego zaufania i końca konfliktu nie widać.
Ten temat, a właściwie to pytanie przewinęło się już przez nie jedno forum.
W związku z powyższym chciałem i na tym forum zapytać was raz jeszcze:
Skąd się wzięły Wasze nicki - i co oznaczają?".
Z komentarzem co do własnego nicku wstrzymam się nieco - zresztą jest tak wyrazisty, świetny, wspaniały, oczywisty, dopasowany do forum, obrazowy, jedyny, dosadny.......dalej wrodzona skromność nie pozwala mi mówić....wybaczcie.
Może tylko zajmę się troszeczkę nickami moich moderatorów dodając jedynie krótkie własne komentarze.
Zacznijmy od;
Wipsania - co owo oznacza?...wolę się nie domyślać...ważnym jest jednak to iż właścicielka powyższego nicku przyprawiła mnie już niejednokrotnie o stres, myśli samobójcze, siwe włosy…..
Ta kobieta goni mnie od samego początku po całym forum, poprawia, sprzecza się, biczuje….
Dość na tym że mając zaledwie 246 lat, wyglądam na 753 – rodzina moja jest zrozpaczona.
Edward – no dobrze…ale który!... tylu było ich w historii... tłumaczę (też od miesięcy) – podaj choć adres , nr. domu, PESEL, stan cywilny tego Edwarda…..efekty moich próśb widzicie sami.
Scypion – piękny historyczny nick, nic dodać , nic ująć…zapytałem tylko kiedyś..a który?...młodszy, czy starszy?.
Odpowiedź była niemal natychmiastowa…nie wiem - jestem specjalistą od II.W.Ś. a nie od starożytności… tak więc ustalam nadal.
virtualbob – pomyślałem kiedyś…no ten wie jak się nazywa!.
Zacząłem przeglądać źródła…i znalazłem - „Bob budowniczy”….żądam wyjaśnień!!!.
LukLog – śmiem twierdzić że to jakaś postać z „Gwiezdnych wojen”…no dobrze…tylko dlaczego facet prowadzi stronę pt. „ III Rzesza” i zajmuję się głównie tą tematyką?.....konia z rzędem kto to odgadnie.
angerthor – tego gościa już o jego nick pytałem…nawet sugerowałem swoje domysły.
Dostałem mniej więcej taką odpowiedź…” tak oczywiście.. nie zgadzam się dlatego że aczkolwiek ponieważ!”….bez komentarza .
Sznur – kiedyś napisał….’wicie, rozumiecie, mój nick wziął się ze starego powiedzenia – „Za mundurem panny sznurem”…. co mogę dodać?...no chyba tylko…”ojcze nasz, któryś jest…." – wystarczy.
Butryk - tu mogę powiedziec tylko że specjalnie powołana komsja na szczeblu UE, NATO, ABW, PKO, BŻ....pracuje nad tym ....więc poczekajmy.
Greenpeace – wiecie o co chodzi… z jednej strony – kataklizmy, wojny, groźba ataków terrorystycznych…a on …ptaszki, łosie, rybki…oraz inne ptaki….zaraz – powiedziałem ptaki?...no nic?.
Zobaczcie sami podpis tego Greenpeace – rycerz, dowódca…… dalej przemilczę.
O! historicusie!! – czegoś się doczekał!!.
Wiem! – miała to być „prezentacja” Zarządu forum, a wyszło z tego pojedyncze cierpienie Admina forum…tak więc współczujcie - ale nie płaczcie, popierajcie – ale tylko mnie, krytykujcie – ale nie mnie!. :mrgreen:
Piszcie natomiast o swoich nickach - może właśnie Wy uspokoicie moje skołatane serce...na nic innego nie liczę.
Salve!.
Z przykrością odnalazłem w dzisiejszej Wojewódzkiej tekst dotyczący, traktujący o tym że do Euroopery mieli być " wprowadzeni nowi ludzie, którzy posłużą, niczym koń trojański, do rozbicia Euroopery od wewnątrz i przyczynią się do zmiany zarządu na taki, który decyzję o sprzedaży podejmie." Tekst powtarza teorie spiskowe, które od jakiegoś czasu są rozsiewane ale są kompletnie wyssane z palca. Całość na stronie 19 wojewódzkiej.
Po pierwsze, Januszu autorze tekstu, jeśli czytasz forum (a wiem,że tak) to proszę byś potwierdził lub zaprzeczył czy kontaktowałeś się z kimkolwiek z tej "tajemniczej" grupy nowych członków ostrzących zęby na Euroooperę w celu wyjaśnienia ich stanowiska ? Kto chciał wejść Euroopery nie stanowiło ŻADNEJ tajemnicy, w związku z czym dotarcie do niej nie stanowiło ŻADNEGO problemu. Myślę, że Twoja pozycja zawodowa w tym mieście już jednak do pewnego stylu postępowania zobowiązuje. A już z całkiem innej beczki, powinnieś wiedzieć z mocy prawa o sprzedaży majątku nie decyduje zarząd a Walne Zgromadzenie (co wynika ogólnie z art. 11 pkt. 1, Prawa o stowarzyszeniach), mało tego statut Euroopery dokładnie określa kompetencje zarządu i walnego więc pisanie "przyczynią się do zmiany zarządu na taki, który decyzję o sprzedaży podejmie" jest bzdurą, nie możliwą z prawnego i formalnego punktu widzenia.
Po drugie z przykrością i żalem przyjąłem do wiadomości, że atmosferę niezdrowej psychozy budowała pani która jest najemcą Piwnicy Staromiejskiej. Uważam to za osobistą porażkę, choćby z tego względu,że ja i całe stowarzyszenie "My dla Zgorzelca" z poparciem MDK-u, staraliśmy się o złamanie np. monopolu na Jakubach, czego Staromiejska była jednym z GŁÓWNYCH beneficjentów. Niejednokrotnie wypowiadaliśmy się przeciwko budowie szkaradnego "aluminiowego i szklanego" hotelu, od zawsze ja i wielu członków byłem przeciwnikiem sprzedaży terenów na Przedmieściu i sposobu prowadzenia rewitalizacji. W świetle tych faktów czynienie z nas "koni trojańskich" jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i obrzydliwe. Naprawdę trzeba dużego zaślepienia, niechęci do zauważania rzeczywistych a nie wymyślonych faktów, opierania sądów na własnych imaginacjach by budować takie teorie
Po trzecie wydawało mi się że z Europoerą wyjaśniliśmy sobie wszystkie istotne kwestie. Niestety nikt z nowo wybranego zarządu w żaden sposób w tekście nie sprostował insynuacji pod naszym adresem. W tej chwili nie wiem na ile to wynika z rzetelności dziennikarskiej a na ile z braku takich słów. Przykro mi z tego powodu.
Po czwarte i chyba najważniejsze. Ja rozumiem, że dla wielu pewna ideowość, chęć społecznego działania jest pustosłowiem. Nie ma kasy, nie ma działania. Jestem rozczarowany tym co się stało. Jestem rozczarowany tym, że jedna osoba w celu obrony swoich partykularnych interesów próbuje skłócić tak wielu i tak wielu się jej dało. Jestem rozczarowany tym, że doprowadzono do sytuacji, że jedno z najstarszych stowarzyszeń zgorzeleckich, o nie podważalnych osiągnięciach, opisywane jest poprzez jedynie swój majątek, niczym biuro nieruchomości a nie przez osiągnięcia na polu kulturalnym czy społecznym. Jestem rozczarowany tym, że w zasadzie tylko dla obrony status quo zarżnięto pomysł, który mógł się przyczynić do rozwoju wielu ciekawych projektów.
Po piąte i jest to podkreślam moje osobiste zdanie. Zamieszanie wokół naszych skromnych osób, jest odwróceniem uwagi od innych osób które weszły do Euroopery tuż przed odejściem pani Witkowskiej. Konia trojańskiego to już Euroopera ma, na własne życzenie.
Po szóste. Nadal deklaruje chęć przystąpienia do Euroopery. Pytanie tylko czy ma to sens. Jako niedoszły "koń trojański", za jakiś czas zostanę być może przekształcony przez kolejnego obrońcę swoich prywatnych interesów w "uśpionego agenta" albo infiltratora jakiegoś inwestora, chcącego przeniknąć umysły członków i prowadzić zakulisowe gry.
"...w Beskidzie nigdy nie zawieje nudą... czasami tylko halny"
Miło mi poinformować, że Oddział Małopolski J-elity zaprasza wszystkich chętnych do wspólnego spędzenia tegorocznego weekendu majowego w Domu Wczasowym BESKID w Krynicy-Zdroju http://www.egm-krynica.pl/ . /edit: 20.04 - stronka coś ostatnio nie działa, wyświetla się ośrodek nad morzem, a my jedziemy tutaj: http://www.krynicazdroj.w...ekt.php?id=338)
adres:
ul. Piękna 17
Krynica-Zdrój
Termin to 30.04 - 3.05. Wstępnie mamy zarezerwowane 55 miejsc (45 jest do zarezerwowania, 10 póki co zostaje wolnych) .
Noclegi w pokojach 2, 3 i 4 osobowych z pełnym węzłem sanitarnym, na wyposażeniu TV, czajnik. Wyżywienie całodniowe - śniadanie, obiad i kolacja z dietą lekkostrawną (nie wiem jeszcze co znaczy lekkostrawna, ale mam nadzieję się dowiedzieć ), możliwość korzystania z sal konferencyjnych, biesiada przy ognisku, ping-pong, kino domowe- filmy do wyboru w Recepcji Ośrodka.
Oczywiście będzie też część merytoryczna w postaci wykładów/warsztatów, o szczegółach napiszę w późniejszym terminie.
Dzięki temu, że udało się uzyskać pieniądze z PFRONu (raz jeszcze pokłony dla Mamci) koszt pobytu będzie symboliczny, zbliżony do opłat za zeszłoroczne wyjazdy. Jak już będzie znana konkretna kwota, to Was poinformuję.
Póki co listę chętnych standardowo zrobimy w tym wątku, a wszelakie preferencje co do składów w pokojach itd. proszę pisać na PW.
Dodatkowo, ponieważ w Zarządzie Głównym musi być oficjalna lista chętnych na wyjazd, to proszę aby wszyscy ci, którzy zapisują się tutaj wysłali jeszcze maila do Sylwii (na adres j-elita@iimcb.gov.pl) o tym, że są zainteresowani wyjazdem - podając imię, nazwisko i nick z forum .
Członkowie J-elity, osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie otrzymują dofinansowanie z Towarzystwa lub PFRON i w związku z tym wpłacają darowiznę w wysokości:
osoby niepełnosprawne i członkowie ich rodzin - 30 zł,
członkowie J-elity bez orzeczenia o niepełnosprawności - 90 zł,
pozostałe osoby - 180 zł
i teraz coś ważnego... w nazwie przelewu wpisujemy tylko Darowizna . Wszystkie inne informacje, nie wynikające z przelewu, typu że jedna osoba płaci za kilka albo coś w tym stylu wysyłamy na maila j-elita@iimcb.gov.pl
Pieniądze wpłacamy na konto Stowarzyszenia, numer i dane są tutaj: http://nzj.iimcb.gov.pl/kontakt.html
Termin wpłacania darowizn: 31.03
Chętni:
1. magdalene
2. pawelhks
3. tom-as
4. wroblowska
5. tola
6, 7. Miska Ryżu z osobą towarzyszącą
8. Basia
9. Sabina
10, 11, 12. klaudiab87 + 2
13, 14, 15. Daga, artur, Szymonek, Ewa
16, 17, 18. dośka_82 z mężem i synem
19, 20, 21. Żaneta z mężem i córką
22, 23. Ilona T. z mężem
24. LaStella81 ,
25.
26. Mikrusia ?
27, 28. ewkunia z osobą towarzyszącą
29. gryzonos
30. majka12
31. elwirka
32. Tomek Sz.
33, 34. magdalena +1 ?
35, 36, 37. Gracjan z Rodzicami
38, 39, 40. jerzym z Rodziną
41, 42. sara z Piotrem
43. majka83
44, 45. martita z mężem i synkiem
46. Naobie ?
47, 48. Mania + 1 ?
49 - 51. Marynia + 2
52 - 56. Szaraja z Rodziną
57 - 58. Gośka z Markiem ?
59. pazyfae
zapraszamy do wzięcia udziału w w drugiej edycji konkursu fotograficznego pt. "Życie jest piękne" organizowanym przez
Zarząd Główny Związku Polskich Artystów Fotografików,
Prezydenta Miasta Kielce Wojciecha Lubawskiego,
Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Świętokrzyski w Kielcach
Celem konkursu jest powstanie zbioru prac fotograficznych, które zastąpią prace z pierwszej edycji konkursu wystawiane obecnie w Galerii Fotografii na wolnym powietrzu. Galerię będzie promować również kolekcjonerski kalendarz, wykonany z nagrodzonych prac fotograficznych. Ponadto zostanie zorganizowana wystawa składająca się z 24 prac nominowanych oraz nagrodzonych, która będzie prezentowana w galeriach na terenie kraju.
Regulamin konkursu:
1. Konkurs ma charakter otwarty dla wszystkich fotografujących.
2. Tematyka prac związana z tytułem konkursu.
3. Na konkurs będą przyjmowane tylko prace nowe, wcześniej nie publikowane.
4. Każdy uczestnik może nadesłać maksymalnie do 5 pojedynczych prac.
5. Prace na konkurs będą przyjmowane wyłącznie w formie zapisu cyfrowego na płytach CD lub DVD.
6. Warunki techniczne nadsyłanych prac:
- rozdzielczość krótszego boku min. 2000 pikseli
- prace muszą być wykonane w kadrze pionowym o proporcjach boków 3:4
- fotografie nie mogą być powiększane cyfrowo
- akceptowane formaty plików to: tif, psd
- tryb koloru pliku: RGB 8 bitów na kanał, profil sRGB lub AdobeRGB
- nazwa pliku powinna zawierać godło autora i jednocyfrowy numer fotografii (również w przypadku przesłania tylko jednej pracy) oraz ewentualnie tytuł, wg wzoru: godło_numer.tif lub godło_numer_tytuł.tif.
7. Nadesłane prace fotograficzne zapisane na płytach CD lub DVD opatrzone godłem autora powinny mieć dołączoną kopertę zawierającą dane autora: imię i nazwisko, adres pocztowy, e-mail, telefon.
8. Każdy uczestnik konkursu powinien dołączyć:
- oświadczenie, że przysługują mu wszelkie prawa autorskie do nadesłanych prac fotograficznych
- oświadczenie woli o bezpłatnym przeniesieniu autorskich praw majątkowych do nadesłanych prac fotograficznych na polach eksploatacji wskazanych przez organizatorów konkursu i związanych tylko i wyłącznie z konkursem.
9. Każdemu uczestnikowi konkursu przysługuje tylko jedno zgłoszenie.
10. Nadesłane prace konkursowe niezgodne z powyższymi warunkami regulaminowymi będą odrzucane.
11. Nadesłanych na konkurs płyt CD lub DVD organizatorzy nie odsyłają.
Prawa organizatorów
W ramach niniejszego konkursu organizatorowi będą przysługiwały autorskie prawa majątkowe do nadesłanych prac fotograficznych, które zostały nagrodzone, wyróżnione bądź nominowane i również otrzymały nagrodę, w zakresie umożliwiającym mu ich wystawienie oraz publikację mającą na celu promocję niniejszego konkursu. W szczególności organizator ma prawo do zamieszczania nadesłanych prac fotograficznych na własnej stronie internetowej oraz do zamieszczenia ich w kalendarzu promującym konkurs oraz organizatora.
Jury
Powyższy konkurs będzie oceniany w dwóch etapach przez dwa niezależne składy Jury.
W I etapie - Jury złożone z wybitnych fotografików dokona wyboru 24 nominowanych prac fotograficznych. Skład I Jury: Mariusz Wideryński (Prezes ZG ZPAF), Andrzej Zygmuntowicz (przewodniczący RA ZPAF), Andrzej Baturo, Adam Bujak, Andrzej Borys.
W II etapie - Jury wybrane przez organizatorów i złożone z osób w żaden sposób niezwiązanych z fotografią dokona wyboru 12 prac fotograficznych - laureatów niniejszego konkursu.
Nagrody
- 12 równorzędnych nagród dla laureatów II etapu konkursu - po 5.000 zł.
- 12 równorzędnych nagród dla prac fotograficznych na poziomie nominowania - po 2.000 zł.
Terminy konkursu
- ostateczny termin przyjmowania prac do 30.09.2008 r.
- posiedzenie Jury konkursu I i II etapu do 15.10.2008 r.
- powiadomienie autorów o wynikach do 30.10.2008 r.
- ekspozycja prac połączona z uroczystym otwarciem Galerii oraz wręczeniem nagród listopad - grudzień 2008
Adres nadsyłania prac:
Urząd Miasta Kielce
ul. Szymanowskiego 6
25-361 Kielce
Sekretariat Wydziału Kultury i Promocji, pokój 109
tel. (041) 3676609 oraz (041) 3676611
informacje o konkursie: www.foto-olimp.kielce.eu
Zapraszamy do udziału w konkursie!
Prezydent Kielc - Wojciech Lubawski,
Prezes OŚ ZPAF - Andrzej Borys
Patronat medialny:
Prezydent miasta: strajk MZK nielegalny
Setki bydgoszczan miały w poniedziałek rano problemy z dotarciem do pracy. Przez dwie godziny strajkowali pracownicy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. We wtorek ma się rozszerzyć protest głodowy
Pierwsi kierowcy i motorniczy zaczęli przychodzić do pracy krótko po wpół do czwartej. W zajezdni przy ul. Inowrocławskiej uruchomili część autobusów, ale podjechali nimi tylko do wyjazdowych szlabanów. Podobnie było w pozostałych bazach.
- Strajkujemy, bo mamy dość tego, co się dzieje w naszej firmie. Nasze szefostwo i władze miasta chcą doprowadzić MZK do upadku. A przecież to są nasze miejsca pracy, z tego utrzymujemy nasze rodziny. Nie podoba się nam, że nikt nie chce z nami rozmawiać - argumentowali przystąpienie do protestu.
Pomiędzy godz. 3.50 a 5.50 z zajezdni na ulice powinno wyjechać 48 tramwajów i 153 autobusy. Nie wyjechał żaden wóz, bo wszyscy kierowcy i motorniczy solidarnie przystąpili do strajku i przez dwie godziny po Bydgoszczy nie kursował ani jeden pojazd należący do MZK.
- Pokazaliśmy, że cała załoga jest zaangażowana w protest i zgadza się z postulatem odwołania prezesa Witolda Dębickiego. Dzisiaj już nikt nie może powiedzieć, że to tylko akcja kilku zdeterminowanych związkowców - mówił zadowolony z efektów swojej akcji Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej.
Za to pasażerowie, którzy czekali na przystankach wypatrując autobusów, byli wściekli. O godz. 5 przed dworcem PKP Bydgoszcz Główna stało kilkadziesiąt osób nie szczędząc ostrych słów pod adresem strajkujących. - Przecież oni robią na złość zwykłym mieszkańcom miasta. Już raz coś takiego przeżyłam, ale to było za komuny. Nie spodziewałam się, że może się to kiedyś jeszcze powtórzyć - mówiła podenerwowana Alicja Sobocińska, która spieszyła się do pracy na Szwederowo.
Przed godz. 9 prezydent Konstanty Dombrowicz stwierdził, że strajk był nielegalny. Później w Ratuszu doszło do pierwszego spotkania jego zastępców, Lucyny Kojder-Szwedy i Macieja Grześkowiaka, z komitetem strajkowym. Wiceprezydenci poinformowali przedstawicieli strajkujących, że obowiązki prezesa MZK będzie teraz pełnił powołany prokurent. Został nim Paweł Czyrny, dotychczasowy naczelnik wydziału transportu publicznego w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Strajkujący dowiedzieli się też, że za czas strajku załoga nie otrzyma wynagrodzenia. Jednak ani władze miasta, ani ZDMiKP nie chcieli odpowiedzieć na pytanie, czy na MZK zostanie nałożona kara za niezrealizowane połączenia. Zastępcy prezydenta nie złożyli też jednoznacznej deklaracji, czy prezes Dębicki, który obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim, wróci do pracy na dotychczasowe stanowisko.
- A tylko takie zapewnienie spowoduje przerwanie naszego protestu. Chcemy szefa wybranego w konkursie, a prokurent Czyrny to człowiek przyniesiony w teczce. Prezydenci nas nie rozumieją, mówimy zupełnie innymi językami. Jeśli nie zmienią nastawienia, to 28 stycznia rozpocznie się bezterminowy strajk generalny - zapowiedział Arndt.
Po południu ze związkowcami spotkał się Czyrny. Arndt poprosił go o przekazanie pisma, które miałaby podpisać wiceprezydent Kojder-Szweda. Jest to zobowiązanie, że po zwolnieniu lekarskim Dębicki już nie wróci do pracy w MZK. - Jeśli pani prezydent to podpisze, to przerwiemy protest i głodówkę. To nasz jedyny warunek. Prokurent zapewnił nas, że we wtorek przekaże nasz wniosek w Ratuszu - informuje Arndt.
W dalszym ciągu w siedzibie spółki głoduje sześciu pracowników firmy. Jeśli żądania załogi nie zostaną spełnione, od wtorku do grupy głodujących ma przyłączać się kolejna osoba.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
http://miasta.gazeta.pl/b...90,4857603.html
Jeżeli dojdzie do strajku generalnego, to bedzie to skandal.
Jak radni chcą realizować markę Rzeszowa
Powstanie Centrum Techniki i Innowacji, promocja miasta na międzynarodowych targach lotniczych - to tylko niektóre z pomysłów, które radni zgłoszą do budżetu miasta. Wszystko po to, by wypromować markę "Rzeszów - stolica innowacji"
Marka Rzeszowa ma się opierać na założeniu, że to miasto innowacyjne. Tak wskazuje strategia, którą opracowała dla Rzeszowa firma Public Profits. Radni przyjmą ją w grudniu. Sprawdzamy, jakie są jej pomysły na realizację marki.
Robert Kultys, radny PiS-u: Rzeszów jest czysty i schludny, ale daleko mu do miasta innowacyjnego. Jeżeli chcemy promować się tą marką, to szybko powinniśmy stworzyć czytelne symbole naszej innowacyjności. Po pierwsze, w konkursie na siedzibę urzędu miejskiego jednym z głównych wymogów powinno być zaprojektowanie innowacyjnej architektury. Wizerunek nowego urzędu będzie sprawdzianem, czy władze poważnie podchodzą do marki innowacyjności. Po drugie, w tworzonym budżecie na przyszły rok powinny znaleźć się pieniądze na Centrum Techniki i Innowacji. Pomysł ten wpisuje się również we wspieranie rozwoju Doliny Lotniczej. Taki ośrodek popularyzowałby wśród młodzieży zawody techniczne i zachęcał do studiowania na kierunkach, w których Dolina Lotnicza odczuwa coraz większe braki. Przedsięwzięcie to powstałoby oczywiście we współpracy z zarządem Doliny Lotniczej i uczelniami wyższymi. Projekt powstania takiego centrum zgłoszony zostanie przez radnych PiS-u jeszcze w tym roku.
Konrad Fijołek, przewodniczący rady miasta, radny klubu Rozwój Rzeszowa: - Rzeszów jest stolicą Doliny Lotniczej. Tu ma siedzibę największa w Europie Środkowowschodniej firma informatyczna Asseco. W latach 2004-2006 Rzeszów był liderem w kraju, jeśli chodzi o pozyskiwanie środków unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Te przykłady świadczą o tym, że potrafimy wyróżniać się, być pierwsi.
Mamy kilka pomysłów, które wpiszą się w przyszłą strategię marki, a które będzie można szybko zrealizować. Pierwszym z nich jest wspólna promocja Rzeszowa i Doliny Lotniczej na wielkich międzynarodowych targach przemysłu lotniczego pod Paryżem. Myślimy, że będzie to możliwe już w przyszłym roku. Na takich imprezach musimy bywać. Drugą sprawą jest nowoczesna architektura, która powinna pojawiać się w Rzeszowie. W pierwszej kolejności myślimy o nowej siedzibie urzędu miasta, która powinna być innowacyjna. Kolejna sprawa to rozwój sieci internetowej, jej unowocześnienie i rozszerzenie na całe miasto. Chodzi o to, abyśmy mieli najlepszą sieć darmowego internetu w Polsce.
Andrzej Dec, przewodniczący klubu PO w radzie miasta: - Bardzo ważna jest innowacyjna architektura, innowacyjne planowanie przestrzenne. Na początek działania takie nie wymagają żadnych znaczących nakładów, ale trzeba będzie sformułować katalog obwarowań, które muszą być w praktyce naszego urzędu dochowane, aby taką innowacyjność zapewnić. Deklaruję aktywne uczestnictwo w tym procesie.
Przedstawiłbym też pod rozwagę powołanie przez miasto swoistego inkubatora organizacji pozarządowych. Z doświadczenia wiem, że wszelkiego rodzaju stowarzyszenia czy związki, żeby powstać i zacząć funkcjonować, potrzebują fachowej porady, jak się zarejestrować, a potem miejsca, gdzie mogłyby się spotykać. / - dopisek fangor / Przy tym spotkania te odbywają się często nie częściej niż raz w tygodniu, a nawet w miesiącu, więc posiadanie własnego lokalu nie ma sensu, a wynajem jest bardzo kłopotliwy. Chodziłoby więc o stworzenie miejsca, gdzie każda taka organizacja mogłaby uzyskać poradę prawną, a może i finansową, i które mogłaby wskazać jako swój adres. Sądzę, że takie rozwiązanie znacznie by ułatwiło powstawanie i funkcjonowanie wielu cennych inicjatyw, a tym powstałym pomogło dzielić się doświadczeniami i - być może - podejmować wspólne działania. Nie wykluczam, że to nie jest nowy pomysł. Ja w każdym razie o niczym takim nie słyszałem. Ale nie to jest najważniejsze - istotne, żeby takie centrum powstało.
Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów
http://miasta.gazeta.pl/r...e_Rzeszowa.html
Jestem za innowacyjną architekturą. Byleby nie były to innowacje jak capital park
Promocja Doliny Lotniczej na Le Bourget powinna być już dawno ale lepiej późno niż wcale...
ale obserwacja owszem co do tego nie mam wiekszych watpliwosci. kiedys jakis pala pokazywal kumplowi na przesluchaniu zebrane materialy na temat zalogi w ktorej bylem (chcial go pewnie wystraszyc , cos w stylu "zobacz ile o was wiemy"), zdjecia robione z ukrycia, adresy, osoby powiazane z nami z calej polski, pojecia nie mam kiedy i jak doszli do takiej wiedzy o nas. nie wierze ze od tego czasu sie cos zmienilo, tym bardziej ze mam powody by miec pewnosc ze srodowisko punkowe a w szczegulnosci skinheadowskie nadal jest na celowniku, moze juz nie z takim zainteresowaniem jak to bylo za komuny ale jednak. forum takie jak to tylo ulatwia prace wasaczom.
Kiedyś w Jarocinie zatrzymała sie jakaś grubsza kurwa , wysiadają z radiowozu mówi mi po nazwisku. Kurwa zdębiałem , a ten wyskakuje mi z tekstem co kiedy gdzie i z kim. życzliwie sie uśmiechając dał do zrozumienia iz cały czas mają takich jak ja pod lupą. W 1990 lub 1991 przyszło do mnie wezwanie na komendę bym odebrał swoją kartotekę , olałem sprawę czego do dzisiaj żałuję, a za pewne były tam foty i donosy.
Co do infiltracji to jest to rzecz normalna i wcale tego nie kryją. Po za tym wielu byłych panków - skinheadów po burzliwym życiu najzwyczajniej w świecie zostaje policjantami czy TW do zwalczania zagrożeń typu narkotyki organizacje zakazane i wrogie państwu - systemowi. Na tym się kończy ich bunt.
CBŚ rozpracowuje ONR Bartłomiej Kuraś
Przeciw działaczom Obozu Narodowo-Radykalnego toczą się prokuratorskie postępowania i sądowe sprawy.
- Potwierdzam, że takie działania są podjęte przez CBŚ - mówi komisarz Zbigniew Urbański z biura prasowego Komendy Głównej Policji. - Nie mogę mówić o szczegółach.
O jakie sprawy chodzi? Na Podhalu dwóch ONR-owców sądzonych jest za malowanie antysemickich haseł na plakatach wyborczych burmistrza Zakopanego Janusza Majchra. Proces dobiega końca. W Myślenicach przywódca krakowskiego ONR Wojciech M. odpowiada przed sądem za zorganizowanie nielegalnej manifestacji wychwalającej przedwojenne zamieszki antyżydowskie.
W Strzelcach Opolskich w piątek zakończyła się sprawa trzech ONR-owców, którzy wykonywali na Górze św. Anny gest powszechnie kojarzony z faszystowskim pozdrowieniem. Sąd uznał jednak, że nie było to hajlowanie, tylko nawiązanie do starożytnego rzymskiego salutu. Prokuratura zapowiedziała odwołanie.
CBŚ chce wiedzieć m.in., czy ONR kontaktuje się z innymi radykalnymi grupami w Polsce i za granicą. A także jak dokładnie ubierają się jego członkowie i jakimi posługują się symbolami, by móc ich łatwo identyfikować.
Biuro wystąpiło np. do myślenickiego sądu o udostępnienie części akt procesowych w sprawie działaczy ONR. Z pisma oficera CBŚ: "W związku z licznie prowadzonymi sprawami, których przedmiotem jest działalność wszelkich ugrupowań o charakterze ekstremistycznym, zwracam się z uprzejmą prośbą o wykonanie i przekazanie do tutejszego Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji kserokopii opinii biegłego dotyczącej ubioru członków ugrupowania ekstremistycznego o nazwie Obóz Narodowo-Radykalny (ONR). Przedmiotowa opinia usprawni wszelkie działania policji wykonywane w stosunku do członków wspomnianej organizacji, działającymi niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi".
- Nie jesteśmy żadnymi ekstremistami, ale radykałami - mówi Wojciech M., oskarżony w sprawie toczącej się w Myślenicach.
Jak się dowiedzieliśmy, jego obrońca mec. Maciej Przebindowski zwrócił się do sądu z wnioskiem o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego, który miałby rozstrzygnąć, czy oskarżenia przeciwko ONR-owcowi nie są sprzeczne z prawem. - Polska konstytucja gwarantuje wolność przekonań, a mojemu klientowi odmawia się tego prawa - argumentuje Przebindowski.
Historia ONR
ONR - Obóz Narodowo-Radykalny - został utworzony w 1934 r. przez grupę radykalnych młodych działaczy, która odeszła z utworzonego przez Romana Dmowskiego Obozu Wielkiej Polski.
Działacze ONR domagali się używania ostrzejszych metod działania - w tym terrorystycznych - wobec przeciwników politycznych. Tworzyli go m.in.: Jan Mosdorf, Henryk Rossman, Wojciech Wasiutyński, Bolesław Piasecki. ONR dokonywał napadów na działaczy PPS, jego działacze słynęli z antysemityzmu, oskarżano ich o morderstwa polityczne. W 1935 r. podzielili się na Falangę i ONR ABC. W czasach schyłku II Rzeczypospolitej niektórzy przywódcy zostali aresztowani i osadzeni w Berezie Kartuskiej jako zagrażający ustrojowi państwa. Wzorowali się na faszyzmie włoskim, nosili jednolite umundurowanie i pozdrawiali się "rzymskim pozdrowieniem".
Źródło: Gazeta Wyborcza
Postaram się napisać tylko fakty bez osobistych emocji:
W dniu 9 lutego (piątek) dotarła do siedziby naszej firmy zarządzającej Soeto (na ul. Hożą) przesyłka listowna od firmy PZN zawierająca sądowy nakaz zapłaty dla Wspólnoty Maszewska 37. W dniu 12 lutego (poniedziałek) pracownik firmy SOETO przywiózł ten nakaz pod właściwy adres i przekazał ten nakaz Zarządowi Wspólnoty. Dostarczono nam sam nakaz zapłaty i zażądano zapłacenia faktur. Nakazy zapłaty w postępowaniu upominawczym sądy wystawiają praktycznie automatycznie gdy jakaś firma się o nie zwróci. Opis części powodów dla których odmówiliśmy płacenia wystawianych faktur znajdą Państwo tu:
http://www.maszewska37.pl/articles.php?id=11
Zaniepokoiło nas jednak kilka faktów:
1-Nakaz zapłaty powinien przesłać sąd bezpośrednio na nasz adres (Wspólnoty Maszewska 37 która została pozwana).
2-Z nakazem zapłaty powinniśmy otrzymać pozew od firmy PZN. Pozew jest niezbędny aby ustosunkować się do niego przy pisaniu odwołania od nakazu zapłaty (bez prawidłowo napisanego odwołania sąd nie rozpatrzy sprawy lub sprawę przegramy)
3-Na sądowym nakazie zapłaty przekazanym nam przez PZN widniało potwierdzenie odbioru datowane na 5 lutego. To pieczątka i sygnatura z biura firmy PZN na Maszewskiej 31/11. Tymczasem na napisanie odwołania i dostarczenie go sądowi pozwany ma 14 dni od daty otrzymania nakazu (ale z sądu a nie od pośrednika). To z kolei mogło sugerować, że termin złożenia odwołania upływa 19 lutego....
W związku z powyższym natychmiast wysłaliśmy pismo do sądu (do wiadomości PZN czyli pozywającego). Pismo zostało wysłane za potwierdzeniem odbioru dnia 14 lutego. W piśmie:
1- wyraziliśmy zdziwienie taką sytuacją.
2- Oświadczyliśmy, że nie przyjmujemy do wiadomości nakazu dostarczonego w taki sposób i daty jego doręczenia.
3- Poprosiliśmy sąd o przesłanie nakazu wraz z pozwem abyśmy mogli ustosunkować się do pozwu i napisać odwołanie.
4- Zapewniliśmy, że takie odwołanie na pewno złożymy.
W dniu wczorajszym, czyli 19 lutego o godzinie 15.00 w siedzibie firmy SOETO ponownie zjawił się przedstawiciel firmy PZN z dokumentami sądowymi aby je przekazać firmie SOETO (a nie pozwanej Wspólnocie). Tym razem dostarczył także pozew i twierdził, że to pomyłka i niedopatrzenie. Firma SOETO przywiozła dokumenty na dyżur administratora firmy SOETO w naszym budynku, o godzinie 17.00 (czyli dotarczono pod właściwy adres).
Zastanawiające jest: dlaczego przedstawiciel firmy PZN tak uparcie woził dokumenty które dotarły do biura PZN na ulicę Maszewską, z ulicy Maszewskiej do siedziby firmy SOETO do centrum na ulicę Hożą, zamiast przekazać je naszej Wspólnocie która przecież znajduje się także na ulicy Maszewskiej i tu są też dyżury administracyjne i Zarządu Wspólnoty o czym firma PZN doskonale wie?
Na pozwie dostarczonym nam widnieje pozywająca firma PZN z jej główną siedzibą na Niekłańskiej 35, a jako reprezentująca firmę PZN stosowna Kancelaria Adwokacka. Natomiast jako pozwana jest wymieniona Wspólnota Mieszkaniowa Maszewska 37, tyle, że jako „adres do korespondencji” podano adres filii firmy PZN na naszym osiedlu czyli „Administracja Wspólnot Mieszkaniowych, ul. Maszewska 31/11, 01-925 Warszawa”
Aby sprawę naświetlić do końca dodam że firma PZN przysyłał naszej Wspólnocie wielokrotnie różne faktury (nie tylko za ochronę), noty księgowe (np. za wodę wspólną) i pisma wzywające do zapłaty więc zna i znała adres naszej Wspólnoty. Ponieważ niektóre faktury za ochronę firma PZN przesłała ponownie na mój adres domowy Zarządca naszej Wspólnoty wysłał nawet pismo do PZN wzywające tę firmę do wysyłania pism na właściwy adres. Kancelaria Adwokacka która reprezentuje firmę PZN także przysyłała nam wcześniej przedsądowe ostateczne wezwania do zapłaty i także znała już wcześniej prawidłowy adres Wspólnoty Mieszkaniowej Maszewska 37.